Aeolian Elizabeth Freeman – część 5.

Dzisiaj dwie ostatnie, ale bardzo ważne kwestie – zamkniemy oczka i nadamy kształt całości.

IMG_3197

Wszystko o zamykaniu oczek macie na filmie. Uprzedzam, że może się wydawać, że to coś, co zajmie nam chwilę i po sprawie… Niestety, zamknięcie tylu oczek i to w taki sposób, że każde oczko jest przerabiane dwukrotnie i przekładane z drutu na drut, oznacza, że to jest kwestia godzin a nie minut. Zatem nadal cierpliwość jest w cenie :)

IMG_3196

Wszystko o praniu różnych robótek zostało już chyba napisane. Na wszelki wypadek link poniżej:

- o praniu przy okazji Echo Flower.

To teraz blokowanie. Kiedy chusta jest zaledwie lekko wilgotna, rozkładamy maty, „pożyczone” od dzieci wielkie puzzle, styropian itp. i przystępujemy do dzieła. Dlaczego nie ręczniki? – zapyta ktoś. Bo w ręcznik nie wbijemy szpilki i szybciej nam się ręcznik zwinie w rulonik, niż utrzyma napięcie chusty przy blokowaniu. Ja używam dwóch zwykłych, najtańszych karimat do ćwiczeń.

Nie ma mowy, żeby Aeolian zblokować przy pomocy drutów do blokowania – nie ten kształt. Ale dwa druty mogą się przydać, ponieważ najpierw musimy sobie ustabilizować pionową linię środka. Ja to zrobiłam przy użyciu drutów właśnie, ale można to samo uzyskać wbijając gęsto szpilki. Uwaga na samym dole tracimy linię pionowego ażuru – jest listek, jeśli ktoś używa drutów, to wbija się tylko do początku tego listka, czyli tam, gdzie mamy wyraźnie widoczny podwójny ażur stworzony wokół oczka centralnego.

IMG_3186

W chustach o tak egzotycznym kształcie jak Aeolian nie próbujemy nawet naciągać całości i wpinać szpilki od razu w brzeg. Działamy etapami, podążając śladem robionych schematów.

Najpierw przypinamy sobie górny brzeg tam, gdzie listki juki i same listki w środku chusty (próbując trafić w każdy na granicy juki i agawy).

IMG_3187

Szpilki w juce zostają, a my naciągamy kolejny kawałek, wbijając się w czubki listków agawy, tuż przed borderem.

IMG_3188

I w końcu napinamy sam ozdobny brzeg. I tutaj, kiedy spojrzycie na gotowe chusty, to widać, że robią się falbanki. Żeby były one uporządkowane choć troszkę, to spójrzcie na moją wersję ich przypinania – półkola ułożone jak najporządniej, a między nimi wyciągnięte fałdki. Jednak od razu napiszę, że jeśli się blokuje Aeoliana maksymalnie i brzeg staje się dłuższy, to półkola układają się obok siebie bez konieczności zostawiana tych fałdek. Wystarcza dla nich długości brzegu, żeby się ładnie ułożyły. U mnie chusta i tak jest wielka, więc o maksymalnym blokowaniu raczej nie było mowy, bo chusta zaczęłaby niebezpiecznie zbliżać się do rozmiarów namiotu.

IMG_3190

Jeszcze o samych końcówkach – na zdjęciach rozłożonych chust one są zazwyczaj poukładane w misterne ślimaczki. Można, owszem. Ja zrezygnowałam, na rzecz mniej misternych mniejszych łuków, ponieważ im bardziej je zakręcimy przy blokowaniu, tym bardziej będą się skręcać po wyschnięciu w spiralkę.

IMG_3192

Chusta leży tak przypięta, aż do momentu, kiedy jest sucha jak pieprz. Dopiero wtedy wyjmujemy wszystkie szpilki.

IMG_3193

Moja chusta wyszła dość duża – wysokość 80 cm (mierzone wzdłuż oczka centralnego), szerokość 160 cm.

IMG_3208

Oczywiście czekam na Wasze wpisy w SPA ze skończonymi chustami, ale również zachęcam te osoby, które mają konta na Ravelry do przygotowania tam prezentacji Aeoliana (linkując do oryginalnego wzoru Elizabeth Freeman), będzie to dla autorki przyjemność. A my mamy w ten sposób możliwość okazania wdzięczności za cudowny wzór udostępniony nam za darmo.

Kobieta z syndromem ciągłego niepokoju twórczego.

42 komentarzy

  • Przepiekna chusta…. jestem absolutnie zachwycona :-) !!!
    I cudowny opis arkanów blokowania takiej misternej sprawy – dzięki Ago:-)
    mój Aeolian jeszcze daleko w polu, ale do wiosny się pojawi;)))
    pozdrawiam serdecznie!

    • :) Ta chusta to doskonały przykład tego, że blokowanie czyni cuda. I ona bez naciągnięcia nigdy nie będzie wyglądała tak, jak powinna, a raczej – jak może pięknie wyglądać. A z drugiej strony jej kształt nie czyni tej czynności najłatwiejszą.

  • takiego sposobu zamykania używam bardzo często, zwłaszcza przy …. skarpetkach :) tylko wtedy do ostatniego rzędu wrabiam gumową nitkę.
    I ułatwiam sobie zadanie- zamiast prawego druta używam szydełka- nie ma tyle przekładania oczek i idzie szybciej :) ALe tylko dla prawych oczek
    Chusta CUDNA!!!!
    Ja robię bardzo dużo, ale ciągle jakoś brak odwagi, żeby zacząć wrabiać koraliki….
    Chociaż efekt kusi, oj, kusi…. :)

    • Przy tych lewych oczkach, które wykombinowała Elizabeth Freeman szydełko już nic nie pomoże :) Ale przy prawych masz rację – jest szybciej, jest łatwiej.
      A odwaga niech się pojawi – jak pewnie napisze kilka osób, które przed rozpoczęciem też się bały – nie takie to straszne :)

  • Niesamowicie piękna ta chusta. Próbuję na razie ignorować kursik, puki nie skończę swetra, ale to jest bardzo trudne.

  • Sliczna ,piekna ,cudowna i moglabym tak dalej sie zachwycac.

  • Piękna. Brawo

  • Nie wiem dlaczego reszta się nie wyświetla. Napiszę jeszcze raz. Moją zacznę może we wtorek bo już długo czekam na koraliki zamówione przez internet. Może dojdą. Czekając na nie zrobiłam 1nimfę i 1 panache. Wzory z Twojej strony. Dziękuję. Chyba powinnam przesłać zdjęcia? Pozdrawiam

  • Luty 1, 2015

    grazia54

    Uf ale cudo brak mi słów.Podziwiam i zastanawiam się kiedy się odważe. Co dziennie oglądam filmiki ponieważ psychicznie muszę się przygotować do takiego wezwania,ale nie wiem kiedy to nastąpi:)

  • ale pięknie zrobiłaś Aeoliana, jestem zachwycona!
    Jak moja wyjdzie tak ślicznie wpadnę w zachwyt bez umiaru:)) na razie pruję, jestem przy Agave Chart i sprułam już trzy rzędy od 8-ego zaczynając, brrr

  • Luty 1, 2015

    Stokrota

    Piękna „Sałata”, aż wiosną i zielonym ogórkiem zapachniało :). Ja jestem daleko w tyle ze swoją ale chciałbym zapytać o ilość zużytych szpilek.

  • Ależ piękna!!! Aż żałuję, że zdecydowałam się na małą wersję :)
    Jutro zaczynam Transition chart i, odpukać w niemalowane, na razie nie prułam. Na wszelki wypadek jednak zastosuję linę ratunkową :)
    Roboczo się toto nazywa „Noc nad pustynią” – granatowe ze złotymi koralikami, zobaczymy, jak się zaprezentuje w całości…

  • Ja ostatnio mam za dużo wątków do ogarnięcia i tyle nowych wyzwań! Ale wszystko na chustę już mam! Ciekawa jestem ile nici wyszło, czy z tych 1400 m coś zostało?

    • Tak, zostało. Ale sierotka jestem, wrzuciłam resztkę motka do szafy i nie zważyłam. Na oko poszło około kilometra, ale jutro postaram się pamiętać o zważeniu i zweryfikuję to „na oko”. Za pochwały dziękuję, ale one się przede wszystkim należą projektantce – zrobiła kawał doskonałej roboty.

  • No i nie napisałam, że jestem oszołomiona urodą Twojej chusty Agnieszko!

  • Ależ piękna i ten kolor :) kiedyż ja będę mogła się pochwalić, a tam pochwalę się, że właśnie skończyłam 12 powtórzenie juki i przystępuję do części 3. Jak dla mnie – ekspres oby nie powiedzieć pendolino :)

    • Tfu, tfu, żebyś tym Pendolino nie zapeszyła. Zostań przy ekspresie :D

      • No i zamiast pendolino zrobił się ślimak, nie mówiąc korek na zakopiance lub na półwysep helski w środku lata :) rząd 5 przejścia od wczorajszego popołudnia do – no właśnie mamy 13.50 :) Ogłosiłabym konkurs kto jest „lepszejszy” czyli wolniejszy niż ja, ale nie śmiem robić konkurencji Tobie Ago :) gwoli ścisłości rządek 5 zajął mi bez mała 4 godziny, ale jest !!! teraz dalej….

  • Luty 2, 2015

    pogodnyporanek

    Wykonałaś Ago prześliczną delikatną chustę – optymistyczny kolor – sama radość aż tęskni się za wiosną.

  • Luty 6, 2015

    Barbamama

    Wiadomości z mojego placu boju, ale najpierw chylę czoła przed autorką tej inicjatywy chili samą IK: Sałata boska !!! :D
    Mam cztery rzędy do końca i….. złamałam szydełko, skończyły się koraliki……:( Dziergające wiedzą co mnie czeka więc bez szydełka i koralików ani rusz. Do tego chyba dokupię …..uwaga ….. 6-ty motek Rowan Kidsilk Haze w kolorze brudnego różu bo zaglądam do tej papierowej torebki w której zawsze kręci się moteczek i oczom nie wierzę, ale boję się że nie zakończę bo zabraknie…. do tego z mojej Aeoliany wyjdzie chyba ….kapa w oryginalnym kształcie , jest ogromna : DDDD. myśłałam że już w weekend się pochwalę ale najpierw zakupy. Jestem tuż tuż, robiło mi się cudownie , to pierwsza moja tego rodzaju chusta a druga w ogóle i już kocham robienie chust <3

    • No to rzeczywiście plac boju, ale Twoja radość z dziergania jest tak wielka, że co tam szydełko! Wszystko można odkupić i dokupić.
      A wielkość… to wychodzi wieeeeeeeelkie, ale jakie cudowne.
      Walcz dalej, czekam na efekty. Może w przyszły weekend.

  • Skończyłam!!! Wysłałam zdjęcia na @. Dziekuję za pomoc i mobilizację.Pozdrawiam

  • Luty 6, 2015

    EwaHandmadeArt

    Pięknie wygląda ta twoja sałata .
    Czy te koraliczki troszkę straciły na kolorku po praniu ,bo takie żółciutkie się wydają .
    Chciałam zapytać o tą włóczkę ,jaka jest w dotyku ,czy nie gryzie ?

  • Robię 35 rząd i warczę ze złości , robiąc konkurencję mojemu psu ,a nawet lepiej niż on :( i nie , nie na chustę ogólnie,nie na koraliki – tu nie mam żadnych problemów- na ilość wrabianych tylko 2 nie były nie do nawleczenia,nawet nie na nupki których nie lubię.Warczę na wełnę a raczej na to co mam w motku :( Po raz pierwszy odkąd robię z Haspsalu a przerobiłam naprawdę sporo motków,zdarzyło mi się coś takiego,żeby co chwila wełna była cieńsza ,brakuje skrętu ,muszę łączyć dalej…koszmarrr wrrr. Dobrze,że Aga dała do zrobienia serwetkę ;) złapałam oddech.

  • Marzec 16, 2015

    JoannaJan

    Ja mam takie małe pytanko :) o wymiar mniejszej chusty bo, że duża wychodzi dużżżża to już wiem, a jaki rozmiar ma mniejsza wersja? Zapewne już któraś z pań robiła. Pozdrawiam

  • Marzec 16, 2015

    morgana

    Dzięki Twoim filmikom i wskazówkom odważyłam się, bo chusta jest przecudowna… i robię, robię, robię… od jakiegoś juz czasu, ale zostało mi 39 rzędów brzegu, więc postanowiłam radośnie sie pochwalić, że robię :D Na razie jest kupka haapsalowych szarości, ale oczyma wyobraźni już widzę to cudo ;)
    Śliczne dzięki za ten ogrom pracy, który wkładasz w bloga i wskazówki do robótek!

    • Trzeba się było chwalić wcześniej, byśmy tu dopingowały mocno!!! Teraz to już z górki i za chwilę będzie można blokować tego giganta i owijać się, chwalić i powodować „okabielenie” i „twarzozielenienie” :)
      Niech się bezproblemowo uda zrobić te ostatnie rzędy!

  • Marzec 16, 2015

    morgana

    Ja jestem uparty wodnik, więc wiedziałam, że jak zacznę, to już nie odpuszczę, choć trochę prucia było, ku mej rozpaczy… ale chyba już z górki… ;)

Musisz się zalogować aby komentować