Aeolian Elizabeth Freeman – Prolog

IMG_2850

Bardzo lubię chusty, które mają jakąś historię zaklętą w oczkach. Tak jest z chustą Elizabeth FreemanAeolian.

Angielskie słowo aeolian to po polsku eoliczny… Taaaaak, polskie znaczenie jest równie tajemnicze jak sam angielski oryginał. Ale kolejna część tłumaczenia już rozjaśnia nieco eoliczne mroki - nawiany przez wiatr. Elizabeth Freeman zainspirowała się pustynią Mojave. Tam wiatr, słońce i mróz rzeźbią w skałach cudowne kształty, a roślinność (w tym juki i agawy), powodują, że zachwyt odwiedzających jest jeszcze większy. Jak napisała sama Elizabeth, subtelne piękno łączy się z niewyobrażalną ekstrawagancją natury.

Podobnie w chuście Aeolian – subtelny ażur części głównej i ekstrawaganckie piękno ozdobnego brzegu.

Aeolian to chusta, który daje się dostosować wielkością do potrzeb i cierpliwości dziergających – zmieniając ilość powtórzeń wzorów można otrzymać albo niewielką chustę (we wzorze nazywaną shoulderette) albo taką potężną i pełnowymiarową (we wzorze shawl). My będziemy dziergać wersję maksymalistyczną, czyli w pełnym wymiarze. Jednak w trakcie robienia – na filmach i w opisach na stronie – będę podpowiadać, jakie zmiany trzeba wprowadzić, żeby stworzyć wersję mniejszą. Wersja wielka to 90 cali na 38, czyli… ponad 200cm szerokości i prawie 100 wysokości. Mała wersja to 48 na 23 cali, czyli 120 na 60 cm.

Co będzie nam potrzebne?

Po pierwsze wzór, który znajdziecie na stronie Knitty.com. Drukujemy co najmniej wszystkie schematy. Nie jest konieczne drukowanie całości, bo to, co napisane po angielsku, znajdziecie na stronie w opisach lub na filmie w wyjaśnieniach.

Po drugie – włóczka. Jak widać na zdjęciach chusty, mamy w niej piękny ażur, który musi nam po blokowaniu „zakwitnąć” w pełni. Czyli już doskonale wiecie, że wybieramy nitki oparte o naturalne włókna: wełenki naturalne, alpaka, jedwab, merino, len i ich mieszanki itp. Największa chusta pokazana na stronie – ta jasna – to cienka nitka bambusowa. Może być cienka bawełna. Ale nie akryl, bo – i tu powinien się rozlec głośny chór – bo on się nie blokuje i ażur nie zyska pełnego uroku.

Grubość nitki? Chuściana, czyli od około 700/800 metrów w 100g, do ponad 1000 metrów, czyli naprawdę cienkie nitki. Ja sama się jeszcze waham pomiędzy Lace DROPSa a Haapsalu Midary. Będzie chyba cieńsza Haapsalu. Chyba.

Ile potrzebujemy? Na mniejszą wersję według autorki około 400 metrów wełenki o grubości 800m/100g (grubość Lace’a czy Romy Midary).

Na wielką około 1000 metrów wełenki o grubości ponad 1000m/100g (czyli cienizna bardziej zbliżona do Haapsalu).

Oczywiście to są ilości przybliżone, grubość drutów i ścisłość robienia może zapotrzebowanie zmienić. Zawsze warto mieć mały zapas. Tym bardziej, że ozdobny brzeg jest według autorki bardzo, ale to bardzo włóczkożerny.

Czy można użyć nitek z włoskiem, czyli mohairów? Można, ale podobnie jak użycie kontrastowego melanżu będzie to nieco gryźć się z bogatym wzorem ażuru. Jeśli włosek, to nie bardzo długi. Jeśli melanż, to delikatny. Ale to moje subiektywne odczucie, że ten wzór lepiej wygląda z gładkiej, jednokolorowej nitki.

Jakie druty? Autorka sugeruje do grubszej włóczki i mniejszej chusty (800m/100g) druty 3.50 lub 3.75. Do cieńszej włóczki i wielkiej chusty (ponad 1000m/100g) – 3.00. Oczywiście traktujemy te wskazówki jako sugestie. Jeśli mamy ulubione połączenie – dana włóczka plus rozmiar drutów, to możemy po taki zestaw sięgnąć. Kto robi ścisło – ten łapie za nieco grubsze druty, niż sugeruje Elizabeth. Kto robi bardzo luźno – po nieco cieńsze. Kto chce wersję wielką, pełnowymiarową, ten też raczej wybiera niezbyt grube druty, bo te 200 cm nam się zamieni w 300.

Oczywiście liczba oczek będzie dość pokaźna, więc sięgamy po druty z żyłką, minimalnie 80 cm, żeby nam się wszystko ładnie mieściło.

Próbka… przy chustach nie ma większego znaczenia. Nie będziemy jej robić, dziergając na żywioł i nie celując w bardzo ściśle określoną wielkość chusty.

Po trzecie… mam nadzieję, że siedzicie. Aeolian to chusta, która przewiduje „cuda-wianki” w postaci koralików i nupków/bąbelków/szyszuń. Nupki wyprodukujemy samodzielnie na drutach, ale koraliki trzeba przygotować. Ile? Jeśli chcecie je umieścić wszędzie tam, gdzie przewidziała je autorka, to do małej wersji chusty około 850, do dużej wersji… 2250 sztuk koralików… Taaaaaaaaaaak…

Od razu napiszę, że po pierwsze nie jest konieczne wrabianie koralików, ale z koralikami jest ładniej. Po drugie - ja w pierwszej chwili jęknęłam i powiedziałam sobie „nieeeee, koralików nie będzie, nie w takich ilościach, ja podziękuję, obejdzie się”. Ale po chwili i dojściu do wspomnianego wyżej wniosku, że z koralikami wszystko jest lepsze… ja się poświęcę, wrobię te ponad 2000 koralików, a co mi tam! Jak szaleć, to szaleć :)

Do tego potrzebujemy takie drobiazgi jak: cieniutkie szydełko lub inne narzędzie do wrabiania koralików, którego używacie; szydełko normalnej grubości i dosłownie kawałek resztkowej włóczki do prowizorycznego szydełkowego łańcuszka na początek; markery (co najmniej 4, ale można przygotować więcej, by zaznaczać powtarzane części wzoru).

Kiedy zaczynamy? Po Nowym Roku, prawdopodobnie w drugim tygodniu stycznia. Jest czas na skompletowanie wszystkiego, decyzję w sprawie włóczki i jej ewentualny zakup. Jest też czas na oswojenie się z myślą, że to chusta imienia ponad 2000 koralików  :) O ilości nupków na razie nie dyskutujemy :D

Kobieta z syndromem ciągłego niepokoju twórczego.

69 komentarzy

  • 2250 koralików? Jest moc :) Będę musiała długo się oswajać, zanim ją zacznę :) Mam też pytanie co do wielkości koralików. Dotychczas raz robiłam ananasy z koralikami i kupiłam w lokalnej pasmanterii jakieś no-name. Jakbym chciała zamówić jakieś online, to jaki rozmiar najlepiej do włóczki o grubości Lace?

    • Ja zazwyczaj do Lace’a używam 8/0 – one nie są malutkie, ale też nie przytłaczają wielkością do tej grubości włóczki. I mają jeszcze jedną zaletę – cieniutkie szydełko przełazi przez ich dziurki.

  • Chciałabym zrobić sobie taką piękną ażurową chustę, a tymczasem nimfa od trzech tygodni leży odłogiem. Ta chusta już wcześniej mnie kusiła, jeszcze w sierpniu ściągnęłam sobie wzór. W ramach noworocznych postanowień mam zamiar z większym rozsądkiem podchodzić do zakupów robótkowych i kupować rzeczy potrzebne do tego co robię, a nie do tego co zamierzam w bliżej nieokreślonej przyszłości zrobić, ale tak się składa, że włóczka w domu się znajdzie, a może i koraliki da się jakieś dobrać, więc wymówek brak, bo w sumie dlaczego by nie mieć rozpoczętej kolejnej robótki, skoro jedna jeszcze nie skończona :)

    • Kolejna rozgrzebana robótka… znam to doskonale :) Ale czemu nie? :) Tym bardziej, ze w wersji maxi to będzie chusta, która troszkę zajmie.

      • Ale na pełną wersję to chyba nie mam włóczki, ale muszę na wszelki wypadek sprawdzić. musi być naprawdę cienka, bo wystarczy mi trzymetrowy obrus na stół ;) a taką dużą chustę niekoniecznie u siebie widzę. Mam jeden motek 1400 m/100 g na estoński szal i muszę podjąć decyzję, czy ewentualnie chcę taką chustę w kolorze białym.

  • Grudzień 29, 2014

    melman

    Oj oj oj takie cuda się beda dziać :D a czy do czasu Razemnupkowaniokoralikowania jest przewidywana dostawa kremowej Haapsalu Midary? Bo widzę,że na stanie tylko 1 :(

  • Ja raczej pisze sie na ta mniejsza,tylko musze znalezc odpowiednia wloczke i koraliki.

  • 2250 ???!!! oh kurcze blade… ależ się cieszę, że pod bokiem praktycznie mam sklep z akcesoriami biżuteryjnymi ^^ tylko muszę te koraliki dobrze obejrzeć, bo ostatnio jak kupiłam to jakaś masakra była. Ładne i owszem ale co z tego skoro każde z inaczej położoną dziurką, innej wielkości owe dziurki i połowy w efekcie nawlec nie mogłam :/ Polecam zatem kupowanie koralików, może ździebko droższych, ale dobrej firmy. Wg mnie lepiej zapłacić więcej za „sztukę” i zużyć wszystkie niż musieć dokupować bo połowa się nie nada (kasowo wszak wyjdzie na to samo).

    Teraz jeno wykończyć Nimfę zanim ona wykończy mnie… jakieś 8 płatków koloru do końca :)

    • Ja właśnie podobną akcję miałam z koralikami kupionymi w stacjonarnej pasmanterii. Całe szczęście, że nie potrzebowałam ich dużo. Niektóre to przy nawlekaniu rozpadały się na dwie części.

      • o toto, dokłądnie tak samo. Niektóre na pół, inne dziurke miały taką, że najcieńsza igła nawet nie przechodziła (nie żebym igłą wrabiać koraliki chciała, ale ot tak sprawdziłam). niektóre zamiast okrągłe to walcowate i dziurka w poprzek etc. Dlatego wiem już, że trzeba szukać porządnych. Podobno TOHO ma dobre – a przynajmniej żadna ze znanych mi blogerek szydełkujących koralikowe bransoletki nie narzekała.

        Ale do tej pory mam pełną, małą torebeczkę strunową czerwonych koralików, które nie dały się wrobić w chustę Echo Flower (Razemrobioną, a jakże :P), a kupiłam 3 opakowania… :/

    • :) Jak ja się cieszę, że Ślubny kupił w prezencie parę kilogramów :D
      Ale masz rację z kwestią ceny – zazwyczaj zapewnia znacznie lepszą jakość! Tanie koraliki okazują się często koszmarem, który się rozpada w rękach, ma dziurki jak wiercone przez pijanego stomatologa i po pierwszym praniu kolor znika jak kamfora.

  • Grudzień 29, 2014

    zabciak

    Jak się cieszę! Teraz tylko wybrać kolor wełenki i dobrać koraliki. Zostały mi czarne, bardzo ładne opalizujące koraliki po dzierganiu ananasów, ale widzę, że jest ich za mało. Zamierzam wydziergać dużą wersję.

    • Ta chusta ma różne „części”, w każdej z nich koraliki się pojawiają, więc można użyć innego koloru w głównej części, a innego w borderze – ja mam taki plan :) Wtedy może i te czarne znajdą zastosowanie :)
      I bardzo się cieszę, że duża wersja nie będzie tylko na moich „filmowych” drutach :)

  • A co myślicie o włóczce 600m/100g? Ja chyba ostatecznie wybiorę średnią wielkość, bo przy moim doświadczeniu to duża jest chyba rzucaniem się z motyką na słońce?

  • Grudzień 29, 2014

    Annika

    Ja też przymierzam się do dużej wersji full wypas :) a ta decyzja pociągnęła decyzję z czego będę robić – Haapsalu bo duża wersja np. z Romy to byłaby na pewno bardzo duuuża wersja. ;) Teraz tylko policzę do którego koloru będę miała odpowiednią ilość koralików i czekam na start przerabiając rękawy w rozpinanych…może do tego drugiego tygodnia stycznia skończę… a jak nie to żyłki i posiadam ;)

  • Grudzień 29, 2014

    Ela P.

    będę dziergać….. jeszcze nie wiem którą wersję, jutro popatrzę co wybiorę, a mam w czym wybierać:))) dobiorę tylko koraliki i wtedy zdecyduję się czy będzie to wersja duża czy mała:)))

  • Grudzień 29, 2014

    Alva

    Jakby to logicznie… No mam Haapsalu, mam. Tylko że białą, a ostatnio zrobiłam trzy chusty w barwach kremowo-białych i już mi wszystko zgrzyta od tej łagodności. Do tego jednym z postanowień noworocznych jest niekupowanie nowych włóczek, póki nie przerobię tych, które już posiadam. Ergo, robię małą wersję Aeolian z granatowego (albo szaroniebieskiego) Lace’a Dropsa. Tylko koraliki dobrać… może złote? Albo srebrne? Hmmm…

  • Grudzień 29, 2014

    gardenia15

    Chyba na głowę upadłam ale…….będzie duża:))
    Zgodnie z sugestią koleżanek zamówiłam koraliki TOHO 6 paczek. Mam nadzieję, że szydełko w nie wejdzie, a jak nie……to alternatywne „narzędzie ” też mam.
    Haapsalu na stanie jest. Czyli jestem gotowa :)))

  • Grudzień 29, 2014

    Lienka

    zdanie „z koralikami wszystko jest lepsze” zostało moim hasłem tygodnia :D nic dodać nic ująć, chociaż jeśli się kiedyś zabiorę za tę chustę, wątpię, żeby była siła zdolna zmusić mnie do wrobienia tych 2000 koralików ;)

    • :) U nas w domu funkcjonuje powiedzenie „z bluetoothem wszystko jest lepsze” i nie pytaj, skąd się wzięło, nie pamiętam. Ślubny pewnie wie :) Ale koraliki też się wpasowują doskonale.
      A poważnie, to po 700 koralikach w Tybetańskim, które dały mi w kość potężnie, też się zastanawiam, na co się porywam. Ale – i tu będzie cytat – „Nowy Rok trzeba zacząć z przytupem” :D

  • O matko i córko, ależ ta chusta piękna. Znowu mi bruździ, bo nabieram ochoty na nowy twór. Gdzie czas, ach gdzie :P

  • Grudzień 30, 2014

    Jagoda

    Super, nie ma co, jeden sweter rozbabrany, drugi wlecze się jak ślimak, jakaś chusta leży już rok, babcine kwadraty w toku, a tu takie cudo, dość, koniec. Dziewczyny tak nie można się znęcać nad matką polką, która na nic nie ma czasu :-) No to ile mam zamówić paczek tych koralików, podpowiedzcie mi psiapsiółki ;-)

  • Grudzień 30, 2014

    Jagoda

    Dziękuję Gardenio kochana :-)

  • Grudzień 30, 2014

    Ania

    Skoro zrobiłam Nimfę to i teraz zrobię zgodnie z „nauczaniem” będzie więc wersja słuszna:) Może Ago obok włóczek Pan Ślubny powinien pomyśleć o stosownych akcesoriach jak koraliki? Byłoby pod ręką i bez kupowania nie wiadomo czego. A tak nawiasem gdzie najlepiej w sieci dokonać „nabycia” dobrych koralików?

  • Ja zaczęłam sobie ze spokojem robić First Snow, z myślą, że skończe zanim pojawią się instrukcję do Aoeliana a tu.. niespodzianka. Pocieszam się myślą, że z wyprzedzeniem zamówiłam Hapsalalu. Jednak ta liczba koralików mnie przeraża. Będę musiała kilka razy przychodzić do pasmanterii, bo na pewno nie będzie tyle na stanie :)

  • Grudzień 31, 2014

    iwonab

    Robiłam tą chustę 2 lata temu, niestety poległam na końcówce. Wymyśliłam sobie,że ją zrobię z włochatej włóczki i to chyba nie był najlepszy pomysł. Może tym razem się uda ją skończyć. Albo zrobię z innej włóczki? Pozdrawiam .

    • Do tego wzoru włochatość to jest coś, czego ja sama bym nie wybrała, tak jak napisałam – nie włosek, nie kontrastowy melanż.
      Pytanie, czy kolor tej włochatości Ci się podoba, bo jeśli tak, to może warto skończyć :)

  • Grudzień 31, 2014

    eb

    Witam szanowne dziewiarki szukające włóczki do chusty i tysiące koralików
    mam pytanie czy skład włóczki 50 % wełna merino i 50% akryl może być na chustę – w 100g jest 1250m włóczka firmy silke
    eb

  • Haapsalu nabyłam razem z Jazzem na Nimfę, więc mam i czeka na swoją kolej :) Będę mierzyć w największy rozmiar, bo lubię wielkie zamoty, tylko pewnie skończę w przyszłym roku! A do Haapsalu to jaki rozmiar koralików dobrać? Martwią mnie druty, bo do długiej żyłki najmniejsze mam 3,5mm i nie wiem, czy do tak cienkiej żyłki nie będą jednak za grube?

    • :) To się nazywa bycie przygotowaną!
      Co do koralików, to coś mniejszego niż 8/0 może powodować lekki problem z nawlekaniem. Ja bym jednak ryzykowała ten standard, będą bardziej widoczne, ale nie przytłaczające. Sama mam taki plan Haapsalu plus koraliki TOHO 8/0.
      3.5 to jest chyba taka górna granica do takiej cienizny, ale warunek jest taki, że uda Ci się w miarę ścisło robić. Ja celuję w 3.00.

      • Grudzień 31, 2014

        Annika

        TOHO 8/0 do Haapsalu są w sam raz. Powrabiałam już ich naprawdę dużo w szale z tej włóczki ( w ostatnim tak z 1500) i mogę stwierdzić,że bardzo dobrze się wrabiają i potem wyglądają.

  • To trzymam za Was kciuki- zwłaszcza za koraliki i nupki :) sama podziękuję, bo ja w jakiś amok swetrowy wpadłam- mam 3 zaczęte i za chwilę jadę po żyłkę na czwarty… I będę się modlić, żeby Królik mi jej nie zutylizowała tym razem.

    • A może ktoś produkuje jakieś tytanowe żyłki? :D Miłego sweterkowania i trzymaj kciuki, trzymaj, przydadzą nam się na bank!

      • Hmmm, no nie wiem, jak by się na tytanie dziergało.. Poza tym Kicu kocha kabelki różnej maści- od myszki, od ładowarki do telefonu, od laptopa, od lampki nocnej, kabel antenowy, od słuchawek. Izolacja to jest to, co ją kręci. Przy czym niektóre przegryza od razu, inne dzieli na 4 części, a inne próbuje szatkować jak szczypiorek- np. żyłki od KP. W zestawie podręcznym mam już delikatny papier ścierny do polerowania tych żyłek, które jedynie naznaczyły Ząbki.

  • Styczeń 2, 2015

    Stokrota

    Dobra, kupiłam koraliki, nitkę i druty już mam – „Gwiazdor” podarował :). Na drutach z przerwami robię 20 lat ale teraz wciągnęło mnie na dobre, takie piękne wełny można kupić. To będzie moja pierwsza chusta :)

    • :) To jak na pierwszą będzie bardzo ambitnie, ale damy radę. Głównie potrzebna będzie cierpliwość, bo umiejętności na pewno wystarczy!

      • Styczeń 3, 2015

        Stokrota

        Cierpliwości do takich robótek mam duże zasoby :) nie do końca potrafię czytać schematy dlatego chętnie się przyłączę do „razemrobienia”.

        • To masz to, co najważniejsze! Bo one technicznie okazują się często średnio wymagające, ale liczba powtórzeń plus koraliki i inne cuda powodują, że to cierpliwości potrzeba najbardziej.
          A schematy jak zwykle rozpracujemy i wyciągniemy wnioski ogólne, więc przyda się ta wiedza i w innych chustach.

  • Moje noworoczne dziewiarskie postanowienie brzmi: nie więcej niż 2 rozgrzebane projekty jednoczesnie. I teraz mam podwojna motywacje zeby skonczyc antosiowy kocyk do chrztu: sam termin chrztu i chęć wydziergania Aeolian. Wiem że będzie w mniejszej wersji, z Romy, muszę jeszcze zadecydować o kolorze.
    Co do koralikow to mogę polecic czeskie Preciosa (nie jestem pewna pisowni). Są tańsze od Toho, mają duży wybór kolorow i rozmiarów i są wystarczająco dobrej jakości do wrabiania w dzianinę.

  • mam pytanie
    proszę o podanie ilości włóczki i koralików rozmiar s,m,l wyczytałam, że ok potrzeba
    s- włóczki 400m z 800m/100g a koralików 850 szt
    m !
    l- włóczki ok 1100m z 800/100g a koralików ok 2250 szt

    i podanie orientacyjne jaki wymiar mogą mieć chusty
    eb

    • W opisie wzoru, z którego będziemy korzystać autorka w części technicznej podaje „rozpiskę” na dwie wersje podstawowe – wielką i małą.
      Na zdjęciach pokazuje trzy wersje i podaje z czego i w jakich ilościach zostały zrobione, ale i dla mniejszej wersji to jest około 400 m dla większej około 1100.
      Rozmiary były podane – Wersja wielka to 90 cali na 38, czyli… ponad 200cm szerokości i prawie 100 wysokości. Mała wersja to 48 na 23 cali, czyli 120 na 60 cm.
      Ze względu na to, że robiła z różnych włóczek wersję mniejszą, to raz jej wyszła minimalnie większa a raz mniejsza, ale zawsze około 120 na 60.
      Obie wersje – wielka i mała może zostać zmodyfikowana co do wielkości przez zmianę ilości powtórzeń pewnych sekwencji wzoru.

      Mam nadzieję, że to tłumaczy wątpliwości.

  • Robię tę chustę razem, jest decyzja:) Pozdrawiam noworocznie:)

  • Styczeń 4, 2015

    Jagoda

    Czyli jak ja mam BC Garn Babyalpacę 2 motki (1000metrów) to będzie za mało? Bo jak za mało to chciałabym taką piękną haapsalu zieloną jaką masz Agusiu ale gdzie toto kupić :-(

  • Styczeń 4, 2015

    Jagoda

    dziekuję:-)

  • Styczeń 4, 2015

    Jagoda

    Dziękuję :-) Tak powinno być :-)

  • Przyłączam się do dziergania. To będzie moje pierwsze wspólne dzierganie. Mam nadzieję, że dam radę:)

Musisz się zalogować aby komentować