Alpejskie Łąki – wpis aktualizowany

IMG_5268

Zaczynamy! Przypominam, że Prolog już był - gdyby ktoś jeszcze potrzebował zajrzeć, co jest nam potrzebne.

Pracujemy nad wzorem Oksany Kushchovenko Alpine Meadows. 

Ten wpis będzie aktualizowany, czyli każdy kolejny film będzie się pojawiał tutaj, żeby wszystko było w jednym miejscu.

Dzisiaj czeka Was spora dawka dziewiarskiej radości – zaczniemy od nabrania oczek, a zatrzymamy się dopiero po dwóch pierwszych schematach ażurowego brzegu.

Wszystko jest na filmie. Jedyne, co wyraźnie powtórzę tutaj pisemnie, to kwestię kolejnych przerabianych schematów dla wersji większej i mniejszej.

Mała wersja chusty oznacza dzierganie po kolei: początku prawymi, a następnie Schemat 1, 2, 3, 4, 7.

Duża chusta to: początek prawymi, a później Schemat 1, 2, 3, 4, 5, 6.

Na poniższym filmie, na końcu jest informacja, że możecie także zmierzyć się samodzielnie ze Schematem trzecim. Jednak, jeśli ktoś nie czuje się pewnie, to uspokajam, że o tym Schemacie i jego zawiłościach porozmawiamy na początku kolejnego odcinka.

A zatem – do oglądania i do pracy! Część pierwsza – Od zera do końca Schematu 2.

29 lipca – Schemat 3 i 4 oraz 5 dla chętnych na dużą chustę

30 lipca – Kończymy!

Pojawi się oczywiście wpis pokazujący efekt końcowy, a w nim fotki z blokowania, ale to zapewne w weekend. Mam nadzieję, że zdążę z podpowiedziami, gdzie wbijać szpilki, zanim któraś z Was skończy :)

Kobieta z syndromem ciągłego niepokoju twórczego.

26 komentarzy

  • Lipiec 28, 2015

    violica

    No tak, ja ciagle „siedze w bluzeczce” a tu juz nastepna robotka ale zawzielam sie, skoncze bluzke, nawet gdybym miala znowu pruc rekaw. Zrobilam byt szeroki (na moje oko) i wpadlam na to oczywiscie po zrobieniu juz kilkunastu dobrych okrazen, ze do obcislej bluzki to raczej rekaw rurka a nie latawiec hahahaha

  • Lipiec 28, 2015

    Angelka

    Zacieram ręce, a włóczka już do mnie jedzie :D

  • Lipiec 28, 2015

    jestem zielona

    ja na pewno dołączę jak tylko skończę „pozyczony”, teraz dobrze mi się go dzieje, szybko przybywa więc za 2-3 dni mogę hasać po alpejskich łąkach

  • Akurat dzisiaj dostałam włóczkę :) Ale najpierw obowiązki, też zresztą przyjemne, bo robione z estonki :) Mam fazę na estońską artystyczną, którą to fazę rozpropagowałam wśród znajomych, na swoje (nie)szczęście :D Łąki będą robić za odskocznię. Im bardziej patrzę na ich wzór, tym bardziej mi się podobają.

  • Lipiec 28, 2015

    LusiaM

    Ja też stanęłam na pierwszym rękawku bluzeczki, choć na szczęście mam dół :D Dopadły mnie terminy konkursów malarskich i odłożyłam do 25 sierpnia nitki, które kocham – coś za coś . Na te Alpejskie mam chęć wielką – i jak znam życie przerobię je na szal prostokątny – w pobliżu jesieni, jak tylko światło sztuczne zniechęci mnie do malowania a tęsknota za nitkami zwycięży kolejny raz :D (z przerażeniem patrzę na moją walizeczkę pełną rozpoczętych w tym roku robótek… jest ich tyle , że dokupiłam 6 par drutów , coby mieć czym dziergać kolejne )

  • Jeszcze nie zaczęłam na dobre „Czegoś pożyczonego” ale „Alpejskie łąki” też mnie zauroczyły. I choć „Begonia” jeszcze nie skończona, to chyba postaram się dziergać te łąki razem, oczywiście w miarę moich możliwości czasowych. Moja będzie powstawała z Merino 400 Lace w kolorze turkusowym Włóczka ma 800 m w 100 g i motki do miziania nadają się idealnie.

    • Ja z każdym rzędem (mimo lawinowo przyrastającej liczby oczek) coraz bardziej się w tych Łąkach zakochuję. Właśnie skończyłam kolejną część i nie mogę ani oczka więcej, bo wszystko czeka na sfilmowanie, a ja bym chciała dalej! :D

  • Moja chusta już skończona, ale w trakcie robienia nasunęło mi się pytanie, które zadaję na forum, bo może i inni mieli i mają takie dylematy. Otóż jaka jest różnica pomiędzy narzutami z przodu w tył i od tyłu do przodu? Ja zawsze robiłam te pierwsze, a tutaj w instrukcji filmowej było, że trzeba od tyłu do przodu? Teraz wróciłam do mojej porzuconej innej robótki i mam dylematy. A może ten temat zasługuje na jakiś odrębny wpis dla pożytku ogólnego?

    • Dla wielu nie ma żadnej różnicy – ja do takich „bezróżnicowych” na co dzień należę :) Ale sposób zamotania nitki przy narzucie może powodować, że dziura jest minimalnie mniejsza lub większa. Spróbuj sobie na jakiejś próbce zrobić narzut z nitką od przodu i od tyłu. Jeden z tych sposobów powoduje, że jest o ułamki milimetra mniej nitki na drucie, drugi – więcej. Ja się przyznaję – u mnie ta różnica jest prawie niezauważalna i robię zazwyczaj odruchowo i w życiu się nie zastanawiam, jak narzucam.
      Ale już na przykład widziałam w orenburskim, w opisie, że tam też sposób narzucania oczka jest opisany.

      • Dziękuję. Zauważyłam przy alpejskich, że na początku oczka mi się przy tym sugerowanym narzucie lekko ściągały i musiałam przyzwyczaić się do tego, aby nie „złapać” na lewej stronie tego, co nie potrzeba. Przy narzucie od przodu do tyłu tego ściągania nie ma, ale pewnie też z tego powodu oczka mogą być większe.

  • Pożalić się tu przyszłam, włóczki brak:( Zrobiłam Łąki z Romy, włóczki wydawało się sporo, więc przy entuzjastycznym aplauzie małżonka poleciałam większą wersję. Po przerobieniu ostatniego rzędu zostało gdzieś siedem metrów włóczki, co starczyło na jakieś pół metra pikotkowego brzegu. Wcześniej nie oglądałam filmiku, nie przyszło mi więc do głowy, że ten brzeg jest tak włóczkożerny. Tak więc czekam od soboty na dodatkowy motek, wznosząc modły, aby zdążyć przed końcem terminu. Szkoda, że nie było go w Sklep-IKu, bo pewnie już by do mnie przyleciał ;)

    • Buuuuu. Trzymam kciuki, żeby dotarł, może dziś się uda. U nas już resztki, bo jesteśmy przed jesiennym zamówieniem. Ale szkoda, że nie było :)
      A brzeg żre włóczkę, to fakt, szczególnie w tej wielkiej wersji, bo tam oczek… dużo :)

  • Sierpień 30, 2015

    Mari59

    Wczoraj radośnie stwierdziłam, że już kończę „wersję wielką”. Nie ma to jak naiwność. Z tydzień toto będę kończyć. Lace w robocie na drutach ok, ale na szydełku, to się co chwilę wpakowuję w środek nitki.
    Nie wiedziałam, że mam takie „bogate” słownictwo hy hy

  • Sierpień 30, 2015

    Mari59

    Tydzień zajmie, bo czasowo przez następne tygodnie leżę i kwiczę. Wrześniowe „wykopki” w szkole, to produkcja stert dokumentów. Dobrze, że jak będę chciała gryźć blaty, to zawsze mogę wziąć do rąk szydełko bądź druty. Chyba w ramach terapii zacznę orenburski i razem-petki :)

  • Bardzo dziękuję za filmiki, dla mnie szczególnie pomocne były tłumaczenia z angielskiego,
    bo ze schematami sobie radzę:)
    zrobiłam mniejszą wersję i bez pikotek, ale wrócę do tego wzoru z cieńszą włóczką
    Dziękuje jeszcze raz i pozdrawiam serdecznie:)

Musisz się zalogować aby komentować