Kocyk dla większych dzieci

geekalongblanket1

Mówisz – kocyk, myślisz – dla maluszka, słodki, lekki. A co, jeśli wymyślimy, że to ma być kocyk dla większego dziecka i to chłopca?

Z pomocą przychodzi nam ekipa pracująca nad projektem 2014 Geek-A-Long Blanket. Pod podanym linkiem znajdziecie całą listę kwadracików, które mają stworzyć unikalny koc, z którego ucieszy się każdy chłopak i to mam wrażenie, że nie tylko siedmio- czy ośmioletni.

Kwadraty mają motywy z książek, komiksów, gier (nie tylko komputerowych). Jest Superman, liczba pi, motyw z gry Dungeons and Dragons, piraci też są i godło Gryffindoru.

geekalongblanket2

geekalongblanket3

geekalongblanket4

Projekt jest w trakcie realizacji i kolejne wzory kwadratów będą publikowane także w drugiej połowie tego roku. Są one wykonywane techniką double knitting, czyli dwustronnym żakardem. Kurs double knitting pojawił się w ramach blogowego Razemrobienia.

Ja jestem zachwycona. Liczba pi jest moją „ulubienicą” :) I może zorganizujemy podobną zabawę w 2015 roku? Poprosimy Ślubnego, żeby nam zaprojektował kwadraty w wersji „chłopięcej” i „dziewczęcej” i będziemy dziergać prezent pod choinkę?

Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony Lattes and Llamas – pomysłodawców projektu 2014 Geek-A-Long Blanket.

Kobieta z syndromem ciągłego niepokoju twórczego.

30 komentarzy

  • Łaaaa Gryffindor! <33 Nawet widzę tam motyw z Zeldy :D Zdecydowanie jestem na tak z takim razemrobieniem pod choinkę takich kocyków, pytanie, czy na szydełku też dałoby się coś takiego zrobić?

    • Da się, ale przełożenie wzoru „drucianego” na szydełkowy to nie jest jeden do jednego :) Będzie Ci wychodzić prawdopodobnie większy kwadrat, czyli większy kocyk… Czyli już nie kocyk a „kocyszcze” :D

  • Lipiec 3, 2014

    Dorotaxyz

    Ja gdzieś widziałam pomysł dziergania „rocznego” kocyka na szydełku w taki sposób, że codziennie/parę razy w tygodniu/raz w tygodniu dziergamy jeden granny square, w takim kolorze albo kolorach, na jakie akurat mamy humor. Po roku wychodzi nam większy lub mniejszy, wielobarwny kocyk :) Pomysł od razu mi się spodobał, więc czemu nie. A te wzorki tutaj są genialne!

    • Tak właśnie kombinujemy (bo Ślubny się zapalił do pomysłu i do wizji projektowania kwadracików), że byłoby tempo jeden/dwa kwadraty na miesiąc. Ale mam chciałabym, żeby był zawsze wybór, powiedzmy cztery wzory: coś stereotypowo chłopięcego, dziewczęcego, neutralnego i edukacyjnego. Zobaczymy, przemyślimy, zdecydujemy.

  • Jestem za takimi zabawami :)
    Tak sobie myślę, że dlaczego mamy ciągle obdarowywać swoich bliskich naszymi udziergami. Przecież jest tyle potrzebujących dzieci (w domach dziecka i nie tylko). Może byśmy się skrzyknęły i każda z nas zrobiłaby choćby po 2 takie kwadraty i wysłała w jedno miejsce do połączenia ich w jeden lub więcej kocyków.
    A jeśli ktoś nie potrafi lub nie lubi robić żakardów to może np. warkocze lub inne cuda udziergać (w tym szydełkowe). No nie wiem tak mi się nasunął pomysł jak czytałam ten post.
    Może inspiracją będzie dla nas np.
    http://www.youtube.com/watch?v=4e1hE0GHH1g
    http://www.youtube.com/watch?v=xkWJbS71D54

    Dodatkowo lub zamiast kocyka mogłyby być czapeczki na zimę, szaliki, rękawiczki lub zabaweczki.
    Czapeczek to nawet na porodówkach brakuje. Wiem, bo w tym roku zostałam mamą i musiałam mieć wszystkie ciuszki swoje.

    Pomyślcie ile radości byśmy sprawiły dzieciakom.

    • Czytasz w moich myślach :) Tylko dopóki nie zapadnie decyzja, że robimy, to się nie chciałam odzywać.
      Jeśli ktoś ma dziecko do obdarowania, to wydzierga sobie kocyk i może choć kilka dodatkowych kwadratów. Później się je połączy w kocyki, podusie itp. A takie osoby jak ja mogą od razu dziergać cały kocyk „od serca”.

  • Lipiec 3, 2014

    gardenia15

    Fajne to, świetny pomysł.
    Ja mogę dziergać kwadraty, maskotki , czapeczki czy szaliki też. Żadnych milusińskich w pobliżu nie mam to mogę spokojnie dla innych.
    Tylko trzeba pomyśleć nad odpowiednia włóczką, bo musi być mięciutka dla dzieci.

    Ps. Przypomniało mi się, że przed Wielkanocą uczestniczyłam w podobnej akcji ale na rzecz zwierząt. Część osób dawała swoje rękodzieło (przeróżne), a inni licytowali. Dochód poszedł na utrzymanie bezdomnych zwierząt, nawet niezłą sumę udało się zebrać.
    Ja wiem, że to nie to samo , ale jakoś tak mi się nasunęło.

  • Lipiec 3, 2014

    Meluzynka

    Ja też mogę kocykować.
    Właśnie skończyłam kocyk ze strony Dropsa i w zasadzie to mi jeszcze nie obrzydło:)
    Teraz dłubię małe kwadraciki, z których będzie karczek tuniki to i parę kwadratów więcej dam radę zrobić,

  • Swego czasu była też akcja zbierania kasy dla chorego dziecka z Gdańska. Polegała ona na sprzedaży rękodzieła (różnego) na kiermaszu szkolnym. Zbieranie kasy organizowała nauczycielka tego chłopca. Niestety trafiłam na opis tej akcji po fakcie. A szkoda, bo bym coś przekazała.
    Myśl dziewczyno intensywnie :)

    • Będę myśleć, intensywnie, ale na spokojnie. Lepiej zacząć coś nieco później, ale w pełni zaplanowane i z szansą na zrobienie czegoś naprawdę potrzebnego niż akcja „na hurra” z marnym końcem.

  • To ja dolaczam! Chce i to bardzo. Podziwiam Razemrobienie od dawna :)

    • To świetnie! Wasz entuzjazm jest wielki i bardzo zaraźliwo-radosny :)
      Tylko od razu uprzedzam – kocykować od serca będziemy w 2015.
      A „na już”, to zapraszam do Razemtorbienia, zaczynamy już w ten weekend.

      • poczekam, ogromny zapal jest, ale z czasem krucho. Chociaz Wam sie pochwale, ze zaczynam w nowej pracy:) I bardzo sie ciesze z Razemtorbienia:) Pozdrawiam i dobranocki

  • Lipiec 3, 2014

    Anneczka13

    No na mnie możesz liczyć, ja się zapisuję na dwie wersje dziewczęcą i chłopięcą, bo nie wiem jeszcze czy, kiedy i jakiej płci wnuk zawita w moim domu. Już zakupiłam sznurek, no ładnie to zabrzmiało, do torebki oczywiście i wełnę w bardzo dziwnych kolorach turkus i brąz, Młoda wybierała.

  • Świetny kocyk, nie tylko dla dzieciaczka. To my kształtujemy gust dzieci, niekoniecznie wszystko musi być takie słodkie i oczywiste. Pozdrawiam serdecznie

  • Bardzo dobry pomysł, mój synek ucieszyłby się z takiego kocyka:) Jeśli to plan całoroczny, to dodatkowych parę kwadratów na pewno dam radę.

  • Mi się marzy taka duuuuża kapa/kocyk dla córusi na nowe(już niedługo) łóżeczko :)
    Co do robienia dla kogoś to jeśli się zdecyduję na robienie kocyka to zrobienie kilku kwadratów więcej nie powinno sprawić kłopotu.
    Tylko mam jeden proble. Może mi ktoś odpowie gdzie mogę kupić trochę czasu?! Bo tego ostatnio na dzierganie jak na lekarstwo…

  • Jakby coś, to mogę co nieco podpowiedzieć o organizacji takich akcji charytatywnych, bo zdarza mi się w podobnych uczestniczyć.

Musisz się zalogować aby komentować