Man’s Fashion. Seriously!?

topppie

Poniższe prace są niejako uzupełnieniem wpisu o modzie męskiej i stanowią doskonałą ilustrację do stwierdzenie:

Jeśli możesz coś zrobić na drutach, nie znaczy to, że powinieneś

Zapraszam do oglądania. Ostrzegam! Nie biorę odpowiedzialności za spadanie z krzesła ze śmiechu.

b3c471abdc7fa67fb25a09227c5964fd-weird-full-knitted-body-suit

b802b92cf06017497228984801cb7303

1379686849-836

1379687598-295

1379688223-220

mensfashion5

mensfashionweek

mensfashionweek2

mensfashionweek3

mensmitts4

pleasekillme

Jestem zadowolony z życia i bycia.

42 komentarzy

  • No, no, wolę nie eksperymentować na moich czterech przedstawicielach powyższej płci jeżeli nadal chcę używać drutów :(

  • Lipiec 3, 2014

    gardenia15

    O rany!
    Nie wiem co gorsze – gatki w renifery, czy te szydełkowe, które pokazywałeś kiedyś.
    A ten pierwszy kombinezon już widziałam, chyba na rosyjskim blogu. Pomyślałam sobie wtedy, że nic paskudniejszego być nie może.
    Jak widać może.

    • Te żółte gacie w reniferki są od polskiego projektanta. Obecnie do kupienia w „promocyjnej cenie” za jedyne 845 zł. Ciekawe ile się sprzedało.

      • Lipiec 3, 2014

        gardenia15

        Już widzę te męskie tłumy w sklepie hi, hi hi.
        845 zł ?!
        Ile by można za to włóczek kupić i coś sensownego zrobić, a nie marnować na takie”cuda”.

  • Kalesony za ponad 800zł. Nic tylko brać!! Nie wiem czego bardziej mi szkoda, materiału czy modeli. Chyba jednak materiału, bo modele swoje zarobili :)

    • Modele jak słusznie zauważyłaś dostają przynajmniej za to forsę i powinni być teoretycznie przyzwyczajeni do prezentowanie nawet takich cudów ze stoicką powagą.

  • Właśnie pokazałam mojemu mężowi te stroje i cytuję co powiedział „nic dziwnego, że coś takiego sobie na koszulce napisał”. Mowa o ostatnim modelu :)

  • Ostatnie zdjęcie to jak wołanie o pomoc wśród zwojów monstrualnych oczek ;)

  • Lipiec 3, 2014

    Ela P.

    dla kasy, jak widać, wszystko można założyć

    • Akurat modelom to ja się nawet jeszcze nie dziwie, bo faktycznie im za to płacą. Ale to jest chyba projektowane po to żeby ludzie to nosili i za to płacili. A tego to już nie potrafię sobie wyobrazić.

  • Przypominacie sobie te druty dla dinozaurów co pokazywała IK ? Zapewne projektanci je widzieli i zrobili co zrobili :(

  • Lipiec 3, 2014

    Dorotaxyz

    Akurat żółte kalesony, i następne, niebieskie z reniferami to mi się całkiem podobają! Jako odzież domowa albo piżama zimowa – rewelacyjne, bo natychmiast wywołują uśmiech :D Gorzej jak ktoś każe na to wydać 800 zł – i nosić publicznie!!!

    • To ja powiem, że nawet w domu bym tego nie założył. Ja rozumiem wywoływanie uśmiechu, ale nie zgadzam się żeby to było moim kosztem (no i 800 zł oczywiście).

      • Lipiec 3, 2014

        Dorotaxyz

        Ja noszę różne zabawne spodnie po domu, mam jedne w tak „wsiowe” kwiatki, że w życiu bym się w tym publicznie na ulicy nie pokazała. Ale w domu, czy jako piżama, gdzie nikt poza wtajemniczonymi mnie nie widzi, to chętnie, bo są takie radosne, że po prostu lubię :) Ale rozumiem, że nie wszyscy tak mają. No i moje kosztowały 20 zł, nie 800.

        • Spoko, spoko, ja też mam sporo zabawnych ciuchów, które lubię – szczególnie głupkowate koszulki (np. z Supermanem lub z Kaczorem Donaldem). Tylko jakoś z mojego punktu widzenia te gatki nie są nawet zabawne (nie dla faceta przynajmniej), dlatego jestem tak mocno na nie.

        • OK, może źle się wyraziłem, bo te gatki i pozostałe ciuchy są śmieszne i wywołują radość, ale taką radość wynikającą z nieużyteczności i pokraczności tych projektów. Bo sorry, jak tu się nie uśmiać z tych czap i rękawic. Tylko już gorzej z faktyczną użytecznością tego.

          • Lipiec 3, 2014

            Dorotaxyz

            Rękawice i cała reszta to wywołują śmiech politowania właśnie, bo są brzydkie, nieużyteczne, w ogóle koszmarne. Ale gatki, również brzydkie – po prostu mnie rozczuliły pozytywnie :))) Co nie znaczy, że rozumiem jak można spędzać czas na dzierganiu takiego czegoś z myślą, że facet to będzie publicznie nosił. Ale umysły projektantów mody chodzą niezbadanymi ścieżkami… :)

  • Lipiec 3, 2014

    Anneczka13

    No urzekły mnie te gatki i ten różowy sweterek, ale pozytywnie, troche śmiechu nie zawadzi. Czy znacie ten słynny dziergany rozwleczony żółty sweterek z polskiego kabaretu, niestety nie pamiętam nazwy grupy? To coś podobnego w tym stylu. Cena faktycznie przednia, ale dziergania trochę było.

  • Niesamowite, czego to ludzie nie wymyślą, nieźle się uśmiałam:) Za to mój mąż po trzecim zdjęciu stwierdził, że nie może na to patrzeć i uciekł, hi, hi. Pan w czerwonym wdzianku kojarzy mi się z krabem.

  • Lipiec 4, 2014

    Lienka

    Masakra. gdybym tego nie zobaczyła, chyba nigdy bym nie uwierzyła, że mężczyzna może coś takiego zaprojektować dla innych mężczyzn. Bardzo jestem ciekawa, czy ci projektanci sami nosiliby te swoje projekty.

  • Ahahaha bluzka ostatniego pana idealnie komentuje całą kolekcję^^ Inspiracja chyba pochodziła od ośmiornic czy jakichś kałamarnic? Z tym mi się kojarzą te wielgachne berety xD

  • Napis na ostatnim swetrze mówi sam za siebie… A te wielgachne rękawice jak znalazł do ekranów dotykowych :) Kupa śmiechu!

  • Te rękawice to tak trochę, jak by próbować zrobić rękawice na drutach dla lalki Barbie. Mniej więcej te same proporcje by wyszły.

  • Muszę przyznać, że szczególnie ostatni projekt jest bardzo trafny ;)
    Niestety fatalny poziom projektów dziewiarskich w segmencie „high fashion” to niestety fakt i niewiele da się z tym zrobić, no może oprócz szydzenia…

  • Tak oglądałam, dziecko moje patrzyło na mnie dziwnym wzrokiem, bo mama niby się śmieje a jednak łzy lecą. Mąż mój podszedł spojrzał i wrócił do swoich zajęć z lekko przerażoną miną.
    Podsumowując: mam nadzieję, że chociaż ta włóczka mięciutka na tych klatach i łupinach :D

    • Bardzo adekwatna reakcja. Dokładnie taką przewidywałem. Wspominałem jeszcze coś chyba o spadaniu z krzesła – dobrze, że to się nie przytrafiło.

  • Październik 16, 2014

    Hahnoma

    Że też wcześniej tego nie widziałam! Zdjęcie pierwsze: trzeba dać znać National Geografic, że mamy zdjęcie – i to wyraźne – Wielkiej Stopy. W dodatku nie w lesie, ale u kogoś w łazience!
    Brawo za determinację dla tego pana – nie model, a jednak założył :-)

Musisz się zalogować aby komentować