Marcowy Wpis Kminkowy – drugi

kminek

Zacznę od podsumowana Pierwszego Wpisu Z Kminkiem, a raczej podsumowanie będzie jako drugie, bo jako pierwsze będzie stwierdzenie, że jestem z Was niesamowicie dumna! Sweter rozłożyłyście na czynniki pierwsze i rzeczywiście wszystkie najważniejsze kwestie zostały przedyskutowane i to z jakim zaangażowaniem. Wielkie brawa i dla dzielących się wiedzą w komentarzach, i dla tych z Was, które podumały sobie spokojnie w domowym zaciszu, ale zabrakło im odwagi na napisanie, co im z kombinowania wyszło.

Żeby dopełnić detektywistycznej pracy nad poprzednim swetrem dodam jeszcze jedną kwestię od siebie. Zadałam pytanie, czy w tym przypadku lepsza jest brioszka czy patentowy. Moim zdaniem patentowy (lub półpatentowy) i to z bardzo konkretnego powodu. Główna włóczka swetra to angora z dość długim włoskiem – to ważna wiadomość numer jeden. Splot brioszkowy zakłada robienie zwykłego oczka prawego z owijką, czyli dodatkowa nitka wzoru powstaje przez zrobienie narzutu nad oczkiem. Patentowy lub półpatentowy to splot, który powstaje przez wkłuwanie się w istniejące oczko rząd niżej, czyli nie w to, co mam na drucie, ale w dziurę piętro niżej. Łapiemy za dwie nitki, górna tworzy dodatkową nitkę widoczną we wzorze. To druga ważna wiadomość. Jak poskładam te dwie informacje, to w moim dziewiarskim świecie okazuje się, że lepiej mi wyjdzie patentowy. Włóczka z włoskiem jest „czepliwa” i robiąc narzut w brioszce może się okazać, że te narzuty wychodzą mi raz ściślejsze, raz luźniejsze. W patentowym nie muszę pilnować żadnych narzutów, bo wielkość oczek mam stałą i po prostu wkłuwam się niżej, a nitki układają się za każdym razem identycznie, bez mojego wielkiego wysiłku.

To zamykamy odcinek pierwszy.

Zaczynamy odcinek drugi.

Będziemy bardzo niemodne dzisiaj, ponieważ sweter jest z poprzedniego sezonu, czyli wielki świat już o nim zapomniał, ale my go wykorzystamy. Stella McCartney Resort 2016.

stella2016

stella2016a

Pytanie będą głównie dotyczyły falbanek i ozdobnego przodu.

1. Jaka jest kolejność produkowania tego przodu, żeby tak wyglądał, czyli była część dzianinowa, koronka i falbanki?

2. Jak Waszym zdaniem wygląda miejsce, gdzie dół (gdzie są same warkocze) zmienia się i pojawia się koronka i falbanka? Co się dzieje ze środkowym warkoczem?

3. Wzór na warkocze poproszę.

Mdanka i jej pomysł - Wzór na warkocze:
Trzykrotnie powtórzony standardowy warkocz 3×3 oczka prawe, krzyżowane co 6 rzędów konsekwentnie w lewo ( czyli: 3 oczka zdjąć z drutu na pomocniczy z przodu robótki, przerobić 3 na prawo, przerobić na prawo 3 z drutu pomocniczego)
Każdy z tych warkoczy dzieli panel : 1 lewe 1 prawe, 1 lewe, z tym że w następnym rzędzie lewe przerabiamy a prawe przesuwamy bez przerobienia ( slipped stitch), tworzy się ładna kolumna wydłużonych oczek prawych ( a kolumna oczek lewych tworzy linię wszycia/wrobienia falbanki ?)

Merghen zrobiła próbki warkoczy według własnego przepisu (w komentarzy poniżej) i podanego wyżej -

Zrobiłam próbkę dwóch warkoczy. Spróbowałam zrobić warkocz wg mojego opisu tylko zmieniłam ilość oczek 3k,1p,3k,1p,3k  (dolna część zdjęcia) oraz wg opisu 3kx3kx3k (górna część zdjęcia). Wychodzą podobne choć mimo wszystko inne. Mój jest trudniejszy bo lewe oczka cały czas idą kolumną a krzyżujemy tylko prawe. Na zdjęciu tego nie widać wyraźnie ale warkocz wg drugiego opisu jest bardziej ściągnięty i wypukły zaś natomiast wg pierwszego opisu ma wyraźniej zarysowane linie trzech oczek, jest szerszy (o 2p) i delikatniej płaski choć nie traci na fakturze. Jest też miększy.

DSCF0719

4. Jak jest robiona i dołączana falbana przodu i czy jakoś inaczej to wygląda na rękawach?

Babaruda - w pierwszym swetrze falbankę nabrałabym o kilka oczek od krawędzi jej linii i w drugim rzędzie zwiększałabym systematycznie liczbę oczek planując gdzie ma mi się robić zakręt, tam chyba musi być więcej oczek, później już z ta ilością oczek prosto, ściągaczem 1:1 (nie zazdroszczę zakańczania tego ścigacza, bo musi wyglądać reprezentacyjnie) A żeby układała się na stronę która chce to mocuje ja przy dekolcie- co widać- to trzyma ja trochę w ryzach i nadaje jej kierunek układania się. I tu się zgadzam, że te zakręty jakoś trzeba rozplanować, jeśli się chce nabierać oczka na brzegu lub w jego okolicach. A – zadając podstępne pytanie – gdyby to było doszywane, to wtedy jakie są możliwości z tymi zakrętami? Może ktoś wpadnie na pomysł usprawniający.

5. Przy okazji – macie jakiś pomysł na „ujarzmienie falbany”, czyli takie jej doszycie, dołączenie, żeby się kładła w jedną stronę, czyli jak tutaj u nas ładnie się układała na zewnątrz, a nie sterczała pionowo lub zakrywała koronkę?

6. Konstrukcyjny pomysł na kieszenie – jak to zrobić, żeby było prosto i dobrze się układało.

Babaruda i genialny pomysł na połączenie kieszeni, żeby się później nie wysuwały - Wygląda ma na to, ze boki swetra obrobione są innym ściegiem, może szydełkiem, i w linii bocznej są wpuszczane kieszenie, kto szyje zna ten trik, kto nie- zostawia się otwór na wysokości wlotu kieszeni, do tylu dorabia się w stronę przodu worek kieszeni-podwójna szerokość, która jest umocowana na linii przodu, wydaje mi się ze kawałek od linii wlotu, dzięki czemu nie wychodzi na zewnątrz. Dlaczego tak? Bo nie widać linii przyszycia worka kieszeni do przodu, wnioskuje ze worek ma i tył i przód, złożone na pół i zszyte góra i dołem. Ja bym jeszcze worki obu kieszeni połączyła tasiemka od spodu żeby zapobiec wysuwaniu się worków przy wyjmowania rak z kieszeni- ale to trik krawiecki, znam bo szyje.

7. Pytanie dodatkowe, też „falbaniaste”. Poniżej jest zdjęcie z kolekcji Delpozo Resort 2017. Sweterek ma falbany dołączone w sposób co najmniej dowolny, taka „swobodna twórczość”. Pytanie jest takie - jeśli mamy gładki sweter i chcemy do niego dorobić falbanki o fantazyjnym ułożeniu, to jak się do tego zabrać technicznie? Doszyć? A jeśli dorobić od razu na swetrze, to jak nabrać oczka?

delpozo2017

Na ostatnie pytanie bardzo rozumnie odpowiedziała Kasia0210 - falbanka nie jest robiona w całości (widać kilka początków/końców); ja bym tą falbankę przyszywała, bo jest bardzo pozakręcana i ciężko byłoby „wyrobić się” drutami na zakrętach (można by przeciągać żyłkę i robić „magiczne pętelki”ale nie wiem czy oczka byłyby równe i ładne); myślę, że można zrobić na swetrze łańcuszkiem linię przyszycia falbanki i doszywać potem osobno zrobioną falbankę do tego łańcuszka; no i sweter musi być dość ściśle zrobiony żeby tą falbanę utrzymać.

I pytanie dodatkowe - czy falbanka w drugim swetrze to zwykła taśma i marszczenie jest robione w trakcie przyszywania (jak?), czy jest zmarszczona na etapie robienia?

Babaruda słusznie zauważyła, że taśma nie wygląda na marszczona, oczka na linii szycia są w ilości niemarszczonej, czyli znów jak wyżej- po przerobieniu rzadka lub dwóch zwiększa się drastycznie liczbę oczek w jednym rzędzie do uzyskania efektu falbanki, później przerabia się to już na prosto. I tu chyba tez falbanka jest robiona ściśle, dzięki czemu stoi, a nie pokłada się. Wydaje mi się, ze może być robiona ściegiem patentowym, bo zakończenie wygląda jak ściągacz 1:1 zamknięte sposobem włoskim(?) ale wełna użyta do niego musiała być strasznie cieniutka, przecież całość robiona jest ściegiem czasem zwanym koszykowym, plecionka warkoczowa, a wygląda bardzo delikatnie…

Kobieta z syndromem ciągłego niepokoju twórczego.

17 komentarzy

  • Marzec 10, 2017

    halajan

    O la, la…ale trudne zadanie….:-)

  • Marzec 10, 2017

    Merghen

    Spróbuję choć nie jestem falbaniasta.
    1/ osobiście bym robiła w takiej kolejności – najpierw warkocze, potem falbanę a na koniec koronkę.
    2/ środkowy warkocz przechodzi w koronkę. W związku z tym zostawiłabym żywe oczka z tego warkocza i dalej dziergała przód warkoczami. Potem albo bym nabrała na boku środku przodu oczka na falbankę i ją zrobiła albo osobno bym wydziergała falbankę a potem robiąc koronkę na żywych oczkach ze środkowego warkocza łączyła bym ją z falbanką i środkiem przodu.
    3/ warkocz jest dość ciekawy, wydaje mi się, że jest to 2p,4k, 2p, 4k,2p,4k,2p. Choć zastanawiam się czy są tam 2p, może tylko 1p zaś zamiast 4k tylko 3k?… To trzeba przetestować. Jeśli przyjmiemy tę pierwszą sekwencję tę pierwszą sekwencję to w następnym rzędzie nieparzystym najpierw 2p,4k,2p przerabiamy tak jak schodzą z drutów, a kolejne 4k,2p,4k krzyżujemy w by pierwsze 4k było skrzyżowane w lewo, następnie 2p i 4k, które idzie spodem robótki, na koniec jest 2k. Następny rząd nieparzysty to 2p zaś 4k krzyżujemy tak by oczka kładły się w lewo, 2p i 4k, które cały czas idą spodem robótki. Ostatni rząd nieparzysty (który jest jednocześnie pierwszym robimy w sekwencji 2p,4k,2p,4k,2p,4k,2p a wszystkie rzędy parzyste przerabiamy tak jak oczka schodzą z drutów.
    4/ wydaje mi się, że na rękawach falbana jest dołączana i-cordem.
    5/ jeśli nabieralibyśmy oczka na brzegach środka przodu to trzeba by było je nabierać lewej stronie robótki. Myślę, jednak, że byłby to bardo gruby brzeg więc jednak byłabym za osobnym zrobieniem falbany a potem przy łączeniu brzegu, falbany i koronki wykorzystałabym sposób, który zaproponowałam przy wcześniejszym „rozkminkowywaniu” – https://pl.pinterest.com/pin/219339444332731733/. Ułożona na płasko falbana

    Kieszenie zostawię dla innych albo na później. Generalnie nie lubię kieszeni w swetrach i ich unikam jeśli tylko mogę.

    • To zanim zaczniemy dyskutować o detalach, to ja podpowiem, że koronka to raczej fabryczna koronkowa wstążka, bo chyba nie jest robiona ręcznie (chociaż oczywiście jest taka opcja). Nastawmy się jednak, że to fabryczny produkt i po prostu mamy potrzebny kawałek.

      • Marzec 10, 2017

        Merghen

        Domyślałam się, że koronka jest fabryczna ale osobiście nie lubię fabrycznych więc dla tego od razu pomyślałam jakby zrobić coś ażurowego w środku. I jeśli bym robiła ten sweter to wtedy do korpusu wykorzystałabym np. podwójną nić cienkiej włóczki a do koronki i falbany pojedynczą. tylko, że falbanę robiłabym na dużo cieńszych drutach niż całość a koronkę na tej samej grubości by była bardziej ażurowa.

        Ps. Byłam na stronie około 7 rano i zmartwiłam się, że może nie być rozkminkowywania. Cieszę się, że znów jest jakieś nowe wyzwanie.

  • to ja spróbuję z tym drugim swetrem :)
    falbanka nie jest robiona w całości (widać kilka początków/końców)
    ja bym tą falbankę przyszywała, bo jest bardzo pozakręcana i ciężko byłoby „wyrobić się” drutami na zakrętach (można by przeciągać żyłkę i robić „magiczne pętelki”ale nie wiem czy oczka byłyby równe i ładne)
    myślę, że można zrobić na swetrze łańcuszkiem linię przyszycia falbanki i doszywać potem osobno zrobioną falbankę do tego łańcuszka
    no i sweter musi być dość ściśle zrobiony żeby tą falbanę utrzymać

    • Brawo za spostrzegawczość i wnioski.
      Przyszywanie to chyba najlepszy pomysł, a przyszywanie do linii zrobionej łańcuszkiem popieram. Nie tylko dlatego, że jestem fanatyczną łańcuszków, ale przede wszystkim dlatego, że te linie łańcuszków pozwolą na zaplanowanie falbanek na całości.
      I wielki podziw za ostatnie stwierdzenie! Dzianina nie może być zbyt delikatna w stosunku do falban, bo zacznie smętnie zwisać i się odkształcać.

  • Marzec 10, 2017

    babaruda

    Nie jestem fanka falbanek, ale co mi szkodzi pomyśleć ;-) w pierwszym swetrze falbanke nabrałabym o kilka oczek od krawędzi jej linii i w drugim rzędzie zwiększałabym systematycznie liczbę oczek planując gdzie ma mi się robić zakręt, tam chyba musi być więcej oczek, później już z ta ilością oczek prosto, ściągaczem 1:1 (nie zazdroszcze zakanczania tego ścigacza, bo musi wyglądać reprezentacyjnie) A żeby układała się na stronę która chce to mocuje ja przy dekolcie- co widać- to trzyma ja trochę w ryzach i nadaje jej kierunek układania się. Warkocze, a właściwie zrobienie dziury dla koronki w nich zostały już rozkminione, wzięłabym szersza koronkę niż otwór na nią i po prostu wszyla w sweter przed wykończeniem dekoltu.
    Idę do drugiego swetra- taśma nie wyglada na marszczona, oczka na linii szycia są w ilości niemarszczonej, czyli znów jak wyżej- po przerobieniu rzadka lub dwóch zwiększa się drastycznie liczbę oczek w jednym rzędzie do uzyskania efektu falbanki, później przerabia się to już na prosto. I tu chyba tez falbanka jest robiona scisle, dzięki czemu stoi, a nie pokłada się

  • Marzec 10, 2017

    babaruda

    Pisząc z telefonu mam słaba widoczność na całość, wiec tym razem o kieszeniach w pierwszym swetrze. Wyglada ma na to, ze boki swetra obrobione są innym ściegiem, może szydełkiem, i w linii bocznej są wpuszczane kieszenie, kto szyje zna ten trik, kto nie- zostawia się otwór na wysokości wlotu kieszeni, do tylu dorabia się w stronę przodu worek kieszeni-podwójna szerokość, która jest umocowana na linii przodu, wydaje mi się ze kawałek od linii wlotu, dzięki czemu nie wychodzi na zewnątrz. Dlaczego tak? Bo nie widać linii przyszycia worka kieszeni do przodu, wnioskuje ze worek ma i tył i przód, złożone na pół i zszyte góra i dołem. Ja bym jeszcze worki obu kieszeni połączyła tasiemka od spodu żeby zapobiec wysuwaniu się worków przy wyjmowania rak z kieszeni- ale to trik krawiecki, znam bo szyje.
    A wracając do falbanki w drugim swetrze- wydaje mi się, ze może być robiona ściegiem patentowym, bo zakończenie wyglada jak ściągacz 1:1 zamknięte sposobem wloskim(?) ale wełna użyta do niego musiała być strasznie cieniutka, przecież całość robiona jest ściegiem czasem zwanym koszykowym, plecionka warkoczowa, a wyglada bardzo delikatnie…

  • Marzec 10, 2017

    babaruda

    Odpowiedz na pytanie dodatkowe teoretyczne o doszywanie falbanek- robi się zakładki przy przyszywaniu, dzięki czemu falbanka układa się w zaplanowany sposób.

  • Marzec 10, 2017

    mdanka

    Uwielbiam kminek !!! ( w przeciwieństwie do falbanek)
    Wzór na warkocze:
    Trzykrotnie powtórzony standardowy warkocz 3×3 oczka prawe, krzyżowane co 6 rzędów konsekwentnie w lewo ( czyli: 3 oczka zdjąć z drutu na pomocniczy z przodu robótki, przerobić 3 na prawo, przerobić na prawo 3 z drutu pomocniczego) (* gwiazdka czyli patrz poniżej)
    Każdy z tych warkoczy dzieli panel : 1 lewe 1 prawe, 1 lewe, z tym że w następnym rzędzie lewe przerabiamy a prawe przesuwamy bez przerobienia ( slipped stitch), tworzy się ładna kolumna wydłużonych oczek prawych ( a kolumna oczek lewych tworzy linię wszycia/wrobienia falbanki ?)

    łatwiej to narysować niż opisać ……

    * – drugie zdjęcie jest odwrócone – warkocz układa się w przeciwną stronę.
    chyba że po zakończeniu środkowego warkocza sposób krzyżowania został odwrócony ? raczej mało prawdopodobne w maszynowo produkowanej dzianinie…..

  • Marzec 11, 2017

    CiaoBata

    Ja w temacie falbanki. Nie zwiększa się tu drastycznie liczby oczek w jednym rzędzie do uzyskania efektu falbanki, tylko zwyczajnie przechodzi się z pojedynczego – ścisłego – ściągacza na ścieg angielski (tzn. z narzutami), a falbankę, jak już wydedukowano, prawdopodobnie przyszywa się do łańcuszka. Delpozo ma taką falbankę w innych modelach:
    https://cdn-images.farfetch-contents.com/11/94/59/04/11945904_9185593_1000.jpg
    Tu jeszcze inna – puszysta – falbanka, innym ściegiem, inaczej zakończona:
    https://cache.theoutnet.com/images/products/841716/841716_cu_xl.jpg
    A poza tym tematem, to ja dzięękuujęę za odkrycie dla mnie Delpozo. Nie znałam, a teraz podziwiam. Nie żebym zaraz kupowała w celu przyodziewku, co to, to nie, ale oczy mogę nacieszyć i nawet inspirację znaleźć. Motyw na torbę czy kosz choćby ze sznurka jak znalazł (do rozkminienia oczywiście):
    https://cdn-images.farfetch-contents.com/11/38/20/72/11382072_6805613_1000.jpg
    A tutaj materiał poglądowy nie tylko na zwariowany otulacz po skosie:
    http://media.lanecrawford.com/H/X/I/HXI348_in_xl.jpg
    i dla koleżanek laleczki dziewiarskiej:
    https://assets11.modaoperandi.com/images/products/233038/default/large_delpozo-multi-long-sleeve-knit.jpg?_t=1449216597
    Zachwycił mnie natomiast miks piórkowego z intarsją, a posiadająca, jak każda rasowa dziewiarka, dwa doniczegoniepasujace cieniuśkie moherki i wielość cudnej urody, oczywiście doniczegoniepasujących, motywów do wrabiania i wszywania, to melduję że wykonam:
    https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/originals/85/76/78/857678fad50951b8ef34239d0c3e1fbe.jpg
    Ciao Bata, del pozdro
    (alem zabawna)

Musisz się zalogować aby komentować