Mil Pasos – część 1.

IMG_7230

Mam nadzieję, że ucieszy Was pojawienie się części pierwszej nieco wcześniej.

Przypominam, że dziergamy wzór projektu Asji Janeczek Mil Pasos i Prolog do niego już był.

Filmowo zajmiemy się dzisiaj bardzo dużym kawałkiem chusty, bo całą jej częścią główną. Zaczniemy od wyjaśnienia stosowanych skrótów. Później „pokręcone niemieckie” nabieranie oczek, też powoli i spokojnie, żeby dało się to zrobić nawet, jeżeli wcześniej nie miałyście pojęcia, że German Twisted Cast On istnieje :) A później rzędy początkowe i rzędy do powtarzania w dalszej części chusty.

Mówiłam to zapewne trzy razy na filmie, ale powtórzę jeszcze raz – zaznaczajcie sobie koniecznie, ile razy powtarzacie sekwencję rzędów 9-14! Ta wiedza będzie później bardzo przydatna przy robieniu ozdobnego brzegu. Ten brzeg ma dwa warianty, zależnie od tego, czy 9-14 było zrobione parzystą czy nieparzystą ilość razy.

A ilość powtórzeń jest w zasadzie dowolna i możecie spokojnie dostosować ją do swoich potrzeb „powierzchniowych” wobec Mil Pasos.

To jeszcze jedna kwestia – bardziej osobista! Historia Asji i powodów, które sprawiły, że chusta powstawała, wywołała lawinę emocjonalnych komentarzy. Okazało się, że wiele z nas będzie nasze Mil Pasos, nasze tysiąc kroków robiło „z intencją” – poukładania sobie czegoś, uspokojenia, znalezienia rozwiązania, podsumowania, zamknięcia starego i otworzenia nowego rozdziału. To piękne!

Moje Mil Pasos jest dla kogoś – dla Eli. I będę dziergać każde oczko, śląc dobrą energię, żeby znalazła siłę na stanięcie mocno na nogach i powiedzenie, że choroba jej nie pokona! Że będzie dobrze i to ona wygra walkę o własne zdrowie. A kiedy chusta do niej trafi, to mam nadzieję, że będzie dla niej dowodem, że nawet najgorszy okres w życiu w końcu mija. I będzie ją nosić długo, przez wiele lat, ciesząc się każdym dniem i czując dumę, że dała sobie radę.

Elu, moje Mil Pasos jest dla Ciebie, razem z całym oceanem dobrych myśli i wiarą, że wszystko się dobrze skończy!

Kobieta z syndromem ciągłego niepokoju twórczego.

83 komentarzy

  • Marzec 2, 2016

    miszerej

    Cieszę się bardzo, że już jest początek do Mil Pasos :) Słusznie napisałaś, że ta chusta to indywidualne tysiąc kroków wielu z nas. Ja swoje życie przewartościowałam ponad trzy lata temu i mogę co nieco powiedzieć co jest tak naprawdę w nim ważne-dla mnie przede wszystkim RODZINA, MIŁOŚĆ, ZDROWIE Te trzy wartości są najważniejsze. A dziergając swoją Mil Pasos będę również myślała o Eli. Elu- trzymaj się ciepło i pamiętaj, że są z Tobą bratnie dusze i razem będziemy Cię wspierać :) :) :)

  • Ale zaskoczenie! Jednakże bardzo miłe :) No to rozpoczynam te tysiąc kroków, będąc przy tym myślami przy Eli, aby każde przerobione oczko przybliżało ją do zdrowia, a jednocześnie układając swoje własne sprawy. Życzę wszystkim dziergającym, w tym sobie, aby praca przy tej chuście sprawiła wiele radości :D

  • Myślę, że wszystkim nam dobrze zrobi te ”tysiąc kroczków” :) i będzie jak zwykle przyjemnie w takim gronie :) :) :)

  • Marzec 2, 2016

    Jagoda

    Już jest hura !!! Dziś zaczynam ☺ a wszystkim chorym i smutnym życzę aby złożyli aswój los w ręce Boga, bo nic nie da nam takiego pokoju jak On ☺ głowa do góry ☺

  • Marzec 2, 2016

    Jagoda

    A ja jeszcze jedno pytanie, bo zaczął mi się problem z dobraniem włóczek….czy główna wełenka, z której zrobiona jest chusta może być typu sock ok 400 metrów w 100g, a ta część kontrastowa, falbanka z włóczki gdzie jest 600m w 100g, czy nie będzie za cienka?

  • Cieszę się i boję, u mnie na razie jest włóczka ,myślę że będzie ok,główna to YarntArnt 200g=610m i do wykończenia jest Czterdziestka 100 g=300 m, czyli tkzw.sport.Trochę podejrzałam filmik, muszę na spokojnie usiąść i słuchać i robić.Pozdrawiam wszystkich dziergających,życząc zdrowia ,wytrwałości ,cierpliwości- to życzenia dla mnie też.

  • Czytam i czytam, i coraz bardziej mam ochotę ją zrobić. Niestety nie teraz, za dużo spraw, brak włóczki itp. Ale zrobię ją w terminie późniejszym :) Chodzi mi po głowie z grubszej włóczki, w wersji mega zimowej. Tej zimy chodzę opatulona Ascalonem, na przyszłą zimę będzie Mil Pasos. I taką zrobię, chyba że okaże się w trakcie pracy, iż nie był to dobry pomysł z tą grubą włóczką.

  • Marzec 2, 2016

    jlipka

    Tak dawno nic tu nie napisalam ,ze az wstyd sie przyznac.W tym miejscu chcialabym pozdrowic Ciebie jak i wszystkie dziergajace osoby. Jakze sie ciesze ,ze to juz.Zaczelam nawet odliczac dni,kiedy zaczniemy razemrobic. Od chwili kiedy pojawil sie opis zapragnelam te chuste wydziergac a welenka juz przewinieta czeka chyba od roku.Dziergajac bede w myslach wspierac Ele,aby jej sie udalo wygrac z choroba i cieszyc zyciem przez dlugie ,dlugie lata.

  • Marzec 2, 2016

    Melisska

    Super, że już jest! Ale niespodzianka! Druty gotowe, włóczka jest, jeszcze tylko chwila wolnego czasu i biorę się do pracy :)

    • Cieszę się, że się cieszysz! A to taka robótka, którą można w dowolnym momencie odłożyć i złapać nawet na dwie minuty, więc powinnaś z całą przyjemnością dziergac!

      • Marzec 2, 2016

        Melisska

        Teraz tylko takie robótki dla mnie, które można odłożyć w każdej chwili. Chusta jest idealna, właśnie nabrałam oczka i idę dalej działać.

  • Marzec 2, 2016

    czynnikpsi

    Bardzo się cieszę że wstawiłaś film. Zaczęłam wcześniej bo moje Mil Pasos ma być prezentem na 13 ego a ponieważ miałam trochę trudności z zaczęciem teraz sobie sprawdzę czy dobrze zrozumiałam schematy. Pozdrawiam serdecznie.

  • Marzec 2, 2016

    ewagra

    Świetnie,że już jest filmik.Teraz po Twoim wyjaśnieniu paru newralgicznych momentów jest łatwo dziergać.Wielkie dzięki dla Asji za łatwość wzorku.

  • Świetnie się robi, zwłaszcza po Twoich wyjaśnieniach i szybko przybywa :D Wzorek jest śliczny, aż chce się robić :)

  • Marzec 2, 2016

    miszerej

    Dziękuję za łopatologiczne roztłumaczenie wzoru ;) Super się z Tobą dzierga, jak zawsze zresztą :) Dobra energia już płynie, to się czuje ;) I nie pamiętam, czy dziękowałam Asji, więc dziękuję.
    Kiedyś ( te trzy lata temu) usłyszałam, że jeżeli ktoś ofiaruje bezinteresownie drugiej osobie coś (czas, rzecz, dobre słowo) to do roku dobro wraca. Doświadczyłam tego! :) I tego wszystkim życzę.

    • Łopatologiczne – może troszkę, ale to jest tak doskonała chusta nawet dla bardzo początkujących, że warto poopowiadać łopatologicznie, a może się znajdzie ktoś, dla kogo to będzie pierwsza chuściana przygoda :)
      Dobro chyba zawsze wraca, może nie zawsze szybko, może czasem niespodziewanie, ale tak jest, że co się daje, to się dostaje.

  • I że też akurat dzisiaj musiałam rozgrzebać trzy nowe robótki i wziąć się za wykańczanie jednego wisielca… Początkowo nie zamierzałam robić tej chusty, ale po Prologu nabrałam na nią chętki i nawet włóczkę zwinęłam w kłębek. Nic to, od nadmiaru robótek jeszcze żadna dziewiarka nie zwariowała :) (I mam nadzieję, że nie będę tą pierwszą… :D )

    • Jeśli będziesz pierwsza, to pewnie amerykańcy badacze się Tobą zainteresują – sława i konferencje naukowe przed Tobą :)
      A poważnie, to bardzo się cieszę, że się dałaś namówić. Im nas więcej, tym ciekawiej. Więcej wersji do podziwiania na końcu.

      • Przestój mam chwilowo, bo mi się wybrana włóczka odwidziała i czekam na dostawę nowej :) Fabel sobie umyśliłam, zielony, bo jakoś mi wiosna w duszy gra.
        A badać mnie mogą do upojenia, byle dali druty do łapek :D

  • aaaa… już zaczynamy?
    a co mi tam ;) 5 czy 6 zaczętych robótek to już żadna różnica :)))

  • Marzec 2, 2016

    Katarzyna

    Pierwsze kroki za mną. Pozdrawiam wszystkich :)

  • Cudownie :)

    Radość mi tylko mąci fakt, że nie ma szans, żebym się za to wzięła przed weekendem, Zresztą i tak włoczki są jak na razie gdzieś w Polsce…

    Ale i tak się cieszę, że to już :)

  • Cieszę się,że już jest.
    Zaczęłam robić i wcięgneło mnie na amen.
    Dziękuję za film.

  • Buu, a ja jeszcze nie mogę się brać za kolejną robótkę :( Sweterek się kończy, dwa kolejne kłębią mi się w głowie, mitenki czekają rozgrzebane, a jeszcze trzeba coś na pierwszy lelewel wymyślić. I muszę kupić na tę chustę jakąś włóczkę specjalnej urody.

  • Marzec 3, 2016

    jolanta0808

    Ucieszyłam się ogromne, że już jest. Oczywiście odłożyłam wszystko i musiałam, po prostu musiałam zacząć. Pomimo to iż mam włóczkę tylko na część właściwą i żadnych pomysłów na falbankę, ale co tam, o to będę się martwić potem.
    Robi się świetne, po Twoich wyjaśnieniach w filmie to ja mogę pomimo tego że angielski u mnie w stanie zerowym robić z opisu. Zaczęłam wczesnym świtem, mam 5 powtórzeń.
    Aga, Asia cudowna robótka choć bardzo uzależniająca. Szkoda że w weekend pracuję, bo chyba bym się z nią nie rozstała już.

    • Falbankę i wykończenia wymyślisz w trakcie. Teraz ciesz się częścią główną.
      A podejrzewam, że skoro ta część jest jasna, to i opis falbanki już byś sama sobie przetłumaczyła „z ichniego na nasze”. :)

  • Marzec 3, 2016

    Katarzyna

    Pierwsze rządki musiałam robić z dużą uwagą ( może dlatego, że do tej pory robiłam chusty ze schematów ). Jednak dzięki filmowi poszło gładko, drugie powtórzenie rz.9-14 robiłam już prawie z pamięci. Bardzo przyjazny wzór :)

  • Marzec 3, 2016

    graada16

    Ja też porzuciłabym na czas robienia tej chusty swojego Asymetrycznego. Wprawdzie z żalem ale ta chusta wydaje mi się ważniejsza.Porzuciłabym natychmiast, ale jeszcze czekam aż włóczka do mnie przyjedzie.Znając szybkość sklep-iku ( i osób w nim pracujących:)) to motki będą niebawem. Moja chusta będzie z przesłaniem dla mojego walczącego z chorobą Męża. Ale i dla Eli znajdzie się miejsce w kilku rzędach. Pozdrawiam

  • Ale masz tempo kobieto :) Straciłam w domu kontakt z siecią a tu tyle się dzieje , skrobnę parę zdań z pracy :D Jak miło że chusta wzbudza emocje nie tylko dziewiarskie , ale też te nasze ludzkie. Życzę wszystkim żeby te kroczki pomogły w naszych codziennych zmaganiach !
    A ja się skłaniam jeszcze do MilPasos w wersji cieniutkiej , z lejsowej włóczki tak 700/100 , nie wiem czy zbiorę się już teraz , ale chodzi mi po głowie :)
    A z jakiej niteczki dziergasz ? bo zaintrygowały mnie te szpulki :D

    • Ta moja wersja też raczej cieńsza niż 400/100 :)
      A dziergam z podwójnej nitki kaszmiru nabytego onegdaj w Chinach. Leżało, leżało i się doczekało. Nie wiem, jak się będzie prać i blokować, ale dzierga się doskonale i jest miłe.

  • Marzec 3, 2016

    Jagoda

    Dzięki bardzo za wspaniały dokładny filmik, jak dobrze, że jesteś i że możemy z tobą dziergać :-) wzorek fajny, wszystko idzie ok. Tak sobie myślę….super byłoby tak z tobą drutować wszystkie rzeczy jakie człowiekowi się podobają….ech….ale to chyba niemożliwe…..

  • Marzec 3, 2016

    KasiaPoland

    Dzień dobry!
    Drogie Panie, kupiłam kiedyś w Sklep-iku po dwa motki Delighta w kolorach 14 i 17. Zastanawiam się co teraz dokupić, żeby móc razem z Wami zrobić Mil Pasos. Do koloru nr 14 chciałam dodać Fabel nr 104, tylko nie wiem czy to nie będzie zbyt żałobne połączenie… Do koloru nr 17 w ogóle nie wiem co dodać… Mozę któraś z Pań coś mi podpowie?

  • Marzec 3, 2016

    Annika

    Jak można mieć mniej rozpoczętych robótek niż żyłek ? :) Oczywiście nie można więc Asymetryczny się suszy to zamiast kończyć spontana, zaczęłam mil pasos .Wzór jest cudowny,a w dodatku każde przerobienie uzależnia i chce sie dziergać dalej.

  • Marzec 4, 2016

    graada16

    Włóczki dzisiaj odebrałam tak jak obiecała IK i oczywiście od razu zaczęłam robić.Agnieszko jeszcze raz dziękuję za filmik, bo bez niego te opisy to dla mnie byłaby czarna magia.Po Twoich tłumaczeniach i pokazach okazało się,że nie taki diabeł straszny. Asymetryczny czeka na rękawy i będzie czekał aż skończę tą chustę bo faktycznie uzależnia:)

    • Szybko skończysz! Na początku tygodnia będzie film z wykończeniami i pod koniec przyszłego gotowa chusta może już schnąć :)
      I cieszę się, że wszystko jasne. Zaglądaj sobie do opisu, żeby się przyzwyczajać do angielskich opisów, to za jakiś czas będziesz sama dziergać, już bez moich pomocy filmowych.

  • Idzie powoli ale idzie do przodu,dopiero 4 powtórzenie a mysle że to jest to.Początek trochę pochrzaniłam ,nie będę już pruła bo zaskoczyłam,na drucie 86 o.Trochę to u mnie potrwa.Chyba mogę na blogu pokazać co robię?

  • Witam, wspaniale dzierga się „Mil Pasos”!! Miałam poczekać, kupić włóczkę, ale przekopałam zapasy – znalazłam coś co ma 400m w 100g i postanowiłam spróbować… i wyszło jak z Motleyem, wciągnęło, przepadłam na cały weekend heh już robię 12 powtórzenie… Dziękuję Asji i Intensywnie Kreatywnej za ciekawe Razemrobienie :).
    Do „Mil Pasos” również podeszłam emocjonalnie – każdy ma swoje 1000 kroków… Pozdrawiam

  • Część główna skończona i czekam na dalszy ciąg :)

  • Marzec 6, 2016

    graada16

    A ja niestety nie mogę skończyć części głównej :( Zabrakło mi włóczki na dwa rzędy ostatniego powtórzenia. Ale co się odwlecze to nie uciecze,muszę tylko dokupić moteczek,tylko że to chwilkę potrwa a ja chciałam ją już mieć.

  • Moja część główna też już skończona, czekam na ciąg dalszy. Robiło się rewelacyjnie :D Gdyby nie maluchy, już bym ciągnęła falbankę, ale dzięki nim spokojnie poczekam na film :D

  • Zrobione 15 powtórzeń. Robi się naprawdę rewelacyjnie. nie można się oderwać. Myślę sobie że ładny by był też szal tym wzorem.

  • Marzec 7, 2016

    miszerej

    Ja też mam część główną, a nawet więcej, bo o jedno powtórzenie więcej, tak się zagalopowałam :) A wszystko przez to, że wzór bardzo łatwy do zapamiętania i chyba jak najszybciej chciałam zamknąć te MOJE 1000 kroków. Pierwsze najtrudniejsze rzędy poświęciłam Eli i wszystkim, którzy potrzebują zwykłego ludzkiego wsparcia. A skoro nie ma jeszcze dalszego ciągu instrukcji (bez tego nie robię dalej) to będę sobie dziergać drugą Mil Pasos-wzór mnie napadł, czy co??? :) :) :)
    Dodam tylko, że obie podaruję osobom, które pomogły mi przejść tę ciężką drogę. Jeszcze mam małą prośbę, Agnieszko, może tak w ramach Razemrobienia mogłabyś coś wykombinować dla Panów. Oni też lubią prezenty- taki otulacz z dedykacją np. :)

  • Marzec 8, 2016

    Melisska

    U mnie dziś 14 powtórzenie zamknięte co i tak uznaję za sukces przy 2 miesięcznym niemowlaku w domu.
    Dzierga się bajecznie i już wiem, że to nie ostatnia Mil Pasos w moim dziewiarskim życiu.

  • Wrzesień 4, 2016

    Balbinka

    Na wstępie mojego komentarza chciałabym się przywitać z Autorką bloga i wszystkimi stałymi czytelniczkami i doświadczonymi dziewiarkami. Już od jakiegoś czasu obserwuję wpisy, podziwiam powstające dzieła i oczywiście korzystam z zamieszczonych wskazówek. Sama jestem raczej początkująca, bo wprawdzie oczka prawe, lewe i nabieranie (tak się składa, że właśnie tym pokręconym sposobem) pokazała mi babcia już w zamierzchłych czasach, ale tak naprawdę do drutów wróciłam dopiero niedawno i ilość gotowych „udziergów” mogę policzyć na palcach obu rąk. Ale z każdym nowym „wytworem” staram się poznawać jakieś kolejne techniki. Dlatego też, z półrocznym „poślizgiem” zabieram się za moją pierwszą chustę, czyli właśnie Mil Pasos. Będzie z włóczki nieco grubszej niż pierwowzór, ale zamarzyła mi się taka cieplutka na jesień i zimę. Pierwsze oczka nabrane, filmy obejrzane, to zabieram się do pracy i mam nadzieję, że za jakiś czas będę mogła zaprezentować mniej lub bardziej udany efekt końcowy :)

    • Dzień dobry! Jestem pewna, że efekt końcowy będzie udany, bo to chusta, która jest miła w dzierganiu i udaje się każdemu! Trzymam kciuki i czekam niecierpliwie na moment, kiedy będzie się można nią pochwalić.

Musisz się zalogować aby komentować