Miś zamieszkuje w lesie

58a5c89224b66

W lesie iglastym. Sosnowym, jeśli chodzi o ścisłość. Na sosnowych gałęziach tak właściwie. Gałęzie wyrastają z kubełka, stojącego przy oknie. Prawdę powiedziawszy, miś przebywał tam tylko podczas sesji fotograficznej, a zaraz potem stał się najmilszą przytulanką. Najmilszą choćby dlatego, że kudłata włóczka, z której jest zrobiony, jest wyjątkowo milutka. Jest też bardzo dziwaczna w konstrukcji swojej i kompletnie nie wiedziałam, co z niej zrobić, szczególnie, że miałam jej mało. I kiedy po raz kolejny wpadła mi w ręce, do głowy wpadł mi pomysł. I z tego właśnie wyszedł miś. Miś ten na początku miał być misiem, w trakcie pracy bardziej mi się szykował na mysz, ale na koniec zupełnie już myszy nie przypominał. No bo czy kto widział kiedy kudłatą mysz? Ja nie, w każdym razie.

To mi przypomina pewną historyjkę, nie wymyśloną, lecz prawdziwą, chociaż znaną mi tylko z relacji:
Ksiądz na religii czy przy jakiejś innej okazji (tego nie pamiętam) dał dzieciom zadanie, by narysowały obrazek świąteczny (to był czas około Bożego Narodzenia). Jedna z dziewczynek na swoim obrazku narysowała między innymi aniołka. Anioł miał trzy skrzydła. Ksiądz pyta: „Aniu (czy jak jej tam było), dlaczego ten anioł ma trzy skrzydła? Czy widziałaś kiedyś anioła z trzema skrzydłami?” Na to rezolutna dziewczynka odparła: „A ksiądz widział z dwoma?”

W kwestii misia nie mam już nic więcej do dodania. No może tylko tyle, że miś jest zrobiony na drutach, bo to jest słabo widoczne.

Lelewel 3 – Totalne zezwierzęcenie

9 komentarzy

Musisz się zalogować aby komentować