Na dobry początek roku

568ec461bab7d

Na rozgrzewkę- zanim porządnie zabiorę się za zdobywanie kolejnych leleweli- moje miejsce do dziergania. Miejsce wielofunkcyjne, które zaczynam okupować wieczorem, po przyjściu z pracy i ogarnięciu domowego chaosu (koty, pranie, obiad na jutro i takie tam) i opuszczam rano. Tak więc uprawiam dziewiarstwo półpłaskie- zalegając w sypialni na łożu, pod ręką na małym regaliku mając wszystkie niezbędne akcesoria. Mieści się tam również kubek z poranną kawą i wieczorną herbatą, książka i dwaj piloci ;-) Moje dziewiarstwo jest nie tylko półpłaskie, ale i nocno- poranne, dlatego niezbędnym elementem jest ledowa lampka z pewnej wiodącej sieci – już trzecią eksploatuję intensywnie, a czwarta czeka w komodzie na swoją kolej. Z tego miejsca mogę patrzeć na tv i za okno- w tym drugim widzę las i ten widok jest przyczyną, dla której parę lat temu wybudowałam sobie mój mały domek w sporym mieście :-)

Dłubię, bo lubię :)

5 komentarzy

  • Styczeń 7, 2016

    dreamingcomet

    tez mam taka lampke! :D tylko ze takie bezposrednie oswietlenie jest dla mnie za mocne, ja ustawiam zeby odbijala jakby swiatlo od sciany ;)

  • Styczeń 8, 2016

    zying

    Ja też uwielbiam poranki z drutami w pieleszach. Ale w pieleszach to jednak tylko poranki – z zieloną herbatą albo yerba mate. Tyle, że to jest możliwe jedynie w dni wolne od pracy, a i tak nie we wszystkie. Niemniej, uwielbiam, więc rozumiem doskonale.
    I bardzo się cieszę, że masz swój domek. Potrzebę domku rozumiem równie dobrze (ja jeszcze nie mam).

    • Uwielbiam to moje miejsce na ziemi, bardzo Ci życzę, żebyś też swoje znalazła. A pracę chytrze ustawiłam sobie tak, że jeżdżę do niej na 11, więc rano spokojnie mogę zająć się tym, co tygrysy lubią najbardziej :-) Nie znoszę porannego pośpiechu, budzę się wcześnie, ale muszę mieć sporo czasu na rozruch.

      • Styczeń 8, 2016

        zying

        Ja mam podobnie! To znaczy słowo „rozruch” używane jest przeze mnie w bardzo podobnym znaczeniu. Bo ja raczej szybka jestem, ale kiedy się budzę, nie jestem w stanie od razu wstać i działać, potrzebny jest mi ten rozruch ogromnie. Ale lubię wstawać w miarę wcześnie, optymalnie między 5:00 a 6:00, później robię się rozlazła.
        Bardzo dziękuję za życzenia :) Niech się spełnią.

Musisz się zalogować aby komentować