Nubukowe Lisie Łapki

IMG_2538

Dzisiaj bardziej o samej włóczce niż o wzorze.

Nubuk jest reklamowany przez producenta (Kartopu) jako nitka z efektem „zamszu” i nie jest to jedynie „marketingowe mydlenie oczu”, bo i nitka w motku, i robótka ma w dotyku wiele wspólnego z mięciutkim zamszem i irchą. Przy czym nie przypomina materiału „frotte”, tylko rzeczywiście zamsz.

Zawdzięcza to specyficznej budowie samej nitki. Jest cienka bardzo wytrzymała i stabilna nitka bazowa, a na niej „nabudowany” jest meszek, włosek, miękkość. Przy czym w postaci nitki prosto z motka, jak się ktoś uprze, to ten meszek sobie wyskubie. Natomiast w robótce nabiera on większej stabilności, bo zaczepia się o siebie, oczko o oczko i nie jest tak łatwo go oderwać od nitki bazowej.

Meszek ewidentnie źle znosi prucie. Zaczynanie Lisich Łapek było festiwalem prucia i przy pierwszym razie meszek się zmierzwił i zwichrzył, przy trzecim nieco mu się wypadło, a przy szóstym… cięłam cały kawał nitki, bo nie nadawała się do niczego. Czyli wniosek jest taki, że nie planujemy z Nubuku udziergów wielce skomplikowanych i podatnych na prucie, bo łatwo wtedy zniszczyć strukturę nitki.

Nie sprawdzałam na wielkim kawałku, ale na fragmencie i owszem i Nubuk nie dogada się też idealnie z szydełkiem. Tam nitka jest „ciasno przeciągana” i to też mierzwi meszek. O pruciu można w ogóle zapomnieć. Zatem Nubuk to raczej nitka wybitnie „druciana”.

I właśnie – na drutach jest niewiarygodnie przyjemna w robieniu. Samo dotykanie nitki i gotowej robótki to poezja. A kolory są doskonałe i można naprawdę znaleźć świetnie pasujące do siebie kombinacje kolorów.

Najlepiej się będzie nasz zamszowy Nubuk sprawdzał w udziergach, gdzie jest mnóstwo oczek prawych oraz jakieś niezbyt skomplikowane ażury. Nie nadaje się na warkocze, bo nie ma elastycznej i mięsistej nitki. Za to może być bazą do bardzo oryginalnych żakardów dzierganych na dość cienkich drutach, bo faktura Nubuku plus kolorystyczne szaleństwo dadzą genialny efekt.

Na pewno wymaga nieco uwagi przy praniu, żeby nie zniszczyć struktury tej nitki i żeby meszek nadal był miękki i się nam nie posklejał.

Na co się nadaje – na cienkie sweterki i bluzki, kocyki też, szale i szaliki. Może też być świetny jako dodatek – wykończenia, paski, elementy w projektach dzierganych z innych włóczek, bo jego meszkowata faktura będzie pięknie kontrastować z gładką nitką.

Ja sama jestem bardzo pozytywnie Nubukiem zaskoczona. Nie jest to nitka wszechstronna, ale daje ogromne możliwości i jest bardzo oryginalna wśród setek „bezmeszkowych” motków.

IMG_2411

To teraz jeszcze dwa słowa o samych Lisich Łapkach. Oswoiłam się z wzorem i drugie powtórzenie to już tylko jedno prucie, a i to dosłownie kilka oczek, ale tak to jest, jak ktoś do ośmiu nagle przestanie umieć liczyć.

Będzie szal – wąski, ale bardzo długi. Taki do owinięcia raz dokoła szyj i żeby mu – przepraszam za wyrażenie – miało co zwisać. Zestaw kolorystyczny okazuje się trafiony – całość w miarę spokojna, z wariackim akcentem turkusu. I uwierzcie, tego koloru się nie da sfotografować. Wychodzi taki grzeczny, nasycony błękit, a w rzeczywistości… zjadliwy, intensywny i powodujący ból oka najbardziej turkusowy turkus świata.

Kobieta z syndromem ciągłego niepokoju twórczego.

24 komentarzy

  • ja przestaję liczyć do czterech nawet po nabraniu więcej niż 20 oczek :-D umiejętność liczenia powraca następnego dnia ;-]

  • Listopad 5, 2014

    Ela P.

    mocno zachęciłaś mnie do nubuku, może kiedyś sobie kupię:)
    będziesz miała niezwykły szal, ładnie wyglądają te lisie łapki:))

  • Listopad 5, 2014

    Alva

    Na listopad limit nowych włóczek już wyczerpałam, mam nadzieję, że do grudnia coś jeszcze w Sklep-iku zostanie :) Nie mam pojęcia, co zrobię z Nubuka, może przez miesiąc coś wymyślę. Sweterek nie, bo nie umiem robić sweterków, więc będzie dużo prucia. Może kocyk? Jak się zrobi kocyk, to dziecko zawsze się znajdzie :) A z resztek szalik dla siebie, bo skoro mówisz, że miękki i miły…
    No i Lisie Łapki – och i ach! *zakochana we wzorze*

  • Czy do Ciebie też lisie łapki mówiły? ;)
    http://www.yarnharlot.ca/2014/10/a-few-words-about-concentra-hey-look-a-bird/

    PS. Bardzo podoba mi się kolorystyka Twoich łapek :)

    • :) To widzę, że moje doświadczenia nie są jedyne. I potwierdzam, nie ma mowy o dzierganiu tego w samochodzie, wśród ludzi, nawet plotkując na Skype’ie się nie da. Mało tego, wczoraj odłożyłam robótkę, bo wiedziałam, że za chwilę będą dzwonić do drzwi… przeraziłam się, że zadzwonią, jak ja będę w połowie i co wtedy???!!! :D

      • Listopad 7, 2014

        Justyna74

        Wzór śliczny, widzę z tego spódniczkę dla córki. Wstrzymam się jednak z zakupem (czekając na wersję polską! w moim zestawie języków brak angielskiego), że nie wspomnę o tym, że dzierganie tego z czteromiesięcznym maluchem w pobliżu nie wchodzi w rachubę ;)

        • Ja ujmę to tak – dzierganie z kimkolwiek, w dowolnym wieku obok, kto nie siedzi jak mysz pod miotłą, jest na początku problematyczne, w rządkach „cudakach”, bo tam, gdzie prawe, to można nawet jakąś konwersację prowadzić :)

  • Czyli jednym słowem oczojebny ;) I tez bym się bała prania, bo jak struktura delikatna, to pranie może jej zaszkodzić.

  • Listopad 6, 2014

    violica

    Ach, te Lisie Lapki sa bajeczne i masz racje wykonczenie swetra, to jest TO. Ja jeszcze nie kupilam ale jestem blisko, wlasciwie nie wiem czemu jeszcze tego nie zrobilam. chyba za duzo dzieje sie wokol mnie ostatnio i „kolekcjonerstwo” zostalo zaniedbane.
    Twoja kolorystyka bardzo podoba mi sie, zawsze bardzo zalowalam, ze takie kolory nie sa dla mnie. Myslisz, ze welniane Lisie Lapki wygladalyby tak samo ladnie jak Twoje zamszowe?

  • Przyznaję się bez bicia, że taka wersja kolorystyczna też jest świetna:)

  • Przecudny wzór!!! Ale z tego co piszesz to dość trudny. Ja może sobie na razie tylko popatrzę i popodziwiam Twoje umiejętności. Zestaw kolorystyczny świetny. A samą niteczką chyba mnie zaciekawiłaś. Ja bardzo lubię takie milusie coś nie coś pod szyją. Pewnie trzeba będzie sobie kilka moteczków sprawić. Albo zamówić u mikołaja hihihi. Pozdrawiam

  • Już od momentu pojawienia się tej nowości chodzę w kolo tego nubuku i strasznie mnie kusi jego zakup, ale na żywca jeszcze nie miałam okazji, więc się powstrzymywałam do tej pory. On mi się tak na odległość kojarzy trochę z włóczką Cotton Soft, przynajmniej jak jest w motku i na fotce.
    Chciałoby się wydziergać z tego prosty szal, taka prostokątną płachtę, którą z przodu zawiniesz na ręce i udajesz, że tam są rękawy ;)
    Aga, prośba o podpowiedz, ile tego trzeba by zakupić na takie cuś. Myślałam o zestawie szary z kleksem turkusu, albo granat z tymże turkusem. Trzy motki?

    O lisich łapkach na razie nawet staram się nie myśleć, rzadko bywam sama w domu a cisza i święty spokój są towarem u mnie deficytowym, zapewne jak u większości z Was :)

    • Miałam takie same wrażenia po fotkach, ale na żywo wrażenie jest inne – Cotton Soft i Jeans (w grubszej wersji) są miękkie, ale w dotyku jak frotte. Nubuk na zdjęciu może wygląda podobnie, ale w dotyku jest zupełnie inny. Moim zdaniem milszy.
      Włóczka jest wydajna, więc trzy motki pozwolą na wiele szaleństw. I szary, i granatowy z turkusem się sprawdzi.

Musisz się zalogować aby komentować