Nymphalidea – Melinda VerMeer – PROLOG

IMG_2209

Ponieważ pojawia się sporo pytań dotyczących wełenki na tą chustę, to Prolog już dziś, żeby można było spokojnie szperać w zapasach lub planować zakupy.

Zacznijmy od tego, że będziemy wykorzystywać bezpłatny wzór Melindy VerMeer (Melinda ma swoją stronę internetową, na którą warto zajrzeć oraz profil na Ravelry). Wzór o wdzięcznej, acz kłopotliwej do pisania nazwie Nymphalidea.

Nymphalidea to nawiązanie do łacińskiej nazwy rodziny motyli (nymphalidae), która po polsku określana jest jako rusałkowate. Wzór chusty ma być jako skrzydło motyla, z jego delikatnym żebrowaniem i plamami koloru pomiędzy nimi. Z tego względu do robienia tej chusty musimy mieć przygotowane dwa motki.

Pierwszy motek to włóczka na „żeberka” – jednolita w kolorze. W wielu wersjach ciemniejsza.

Drugi motek to włóczka na „plamy koloru” – melanż, najlepiej taki, gdzie pasma koloru są długie, a przejścia pomiędzy nimi łagodne.

Jak widać ze zdjęcia powyżej, ja mam zamiar pójść nieco „pod prąd” i żebrowania robić jasną, a plamy koloru ciemniejszą melanżową włóczką.

Jaki skład włóczki będzie odpowiedni? Taki, w którym mamy naturalne włókna, przede wszystkim wełenki wszelakie. Dlaczego? Kiedy spojrzycie na zdjęcia gotowych chust, to wyraźnie widać, że najpiękniejsze są te, gdzie plamy koloru są wyraźnie widoczne, nie giną pomiędzy żeberkami. A to oznacza, że musi się nam ta chusta zblokować co najmniej dobrze. Stąd akceptowalne są mieszanki, ale raczej mocno odradzam akryl i inne sztuczności jako przeważający składnik w obu motkach.

Grubość włóczki. Zgodnie z tym, co napisała autorka mamy tutaj pewną dowolność, zarówno w doborze grubości włóczki jak i drutów. Zasada jest taka, że nasza włóczka plus nasze druty mają nam dać próbkę, gdzie 18 oczek to 10 cm i 32 rzędy to 10 cm. Włóczka, którą dziergała Melinda miała 400 metrów w 100 gramach. Czyli raczej idziemy w kierunku tych średnio cienkich. Do tego druty sugerowane przez autorkę to 4.00. Oczywiście można użyć drutów z żyłką (wtedy sugeruję już od siebie co najmniej 60 cm długości tej żyłki, żeby było wygodnie). Jeśli ktoś woli, to można też dziergać na prostych drutach.

Ale… Nymphalidea to taki wzór, gdzie drobne odstępstwa od zaleceń niczego nam nie zepsują, co najwyżej spowodują, że nasza chusta będzie mniejsza lub większa. Dlatego trzymajcie się „opisowych” wytycznych, ale nie fanatycznie.

Ile będzie nam potrzebne? To trochę zależy od tego, jakiej wielkości chustę planujemy. To wzór, który bardzo łatwo dostosowuje się do naszego widzimisię. Ale sugerowana ilość to 100 gramów na żeberka i drugie 100 gramów na kolorowe wstawki.

I jeszcze kwestia wzoru. Wzór dostępny jest na stronie Ravelry. Jeśli ktoś nie ma profilu na Ravelry, to można też skorzystać ze strony Knitty.com. Jest też polskie tłumaczenie, które zrobiła Truscaveczka (też dostępne na stronie Ravelry).

Uprzedzam jednak, że w ramach „wyzwań edukacyjnych” ja się na filmach będę posługiwać opisem angielskim, pokazując, jak go rozgryzać, nawet jeśli się nie zna perfekcyjnie języka.

IMG_2213

Ja sobie wygrzebałam – jak każda dobra „szafiarka” :) – zapasy z szafy.

Jako kolor główny, żeberkowy mam śmietankowy odcień YarnArt Wool, który ma 340 metrów w 100 gramach, a w składzie 80% wełny i 20% akrylu. Włóczka uznawana za wybitnie skarpetkową, więc nie jest bardzo miła w dotyku, ale za to powinna się doskonale zblokować i grzać, jak na zimową chustę przystało.

Jako kolorowy melanż – Merino Gold, farbowanie z serii Batik Design. Włóczka Madame Tricote, która ma 400 metrów w 100 gramach, a w składzie 30% wełny z merynosa i 70% akrylu. Trochę to wbrew zasadom, że akryl nie powinien przeważać, ale mam nadzieję, że „żebrowanie” z YarnArt Wool utrzyma mi całość przy blokowaniu. Trochę też wbrew zasadom o jednolitej grubości obu włóczek… ale cóż ja poradzę, że lubię łamać zasady. Poza tym z tym motkiem mam problem i czas najwyższy go rozwiązać. Wyciągałam go już chyba cztery razy. Zawsze z przekonaniem, że to będzie „ten jeden jedyny, perfekcyjny motek” na jakiś projekt… Zawsze po zrobieniu pierwszych rzędów perfekcja oddalała się w zorganizowanym pośpiechu. Motek był zwijany i lądował na dnie szafy. Tym razem mam nadzieję, że się sprawdzi, ale jakoś nie poczuję się wielce wstrząśnięta, jeśli po pierwszych rzędach Nymphalidae dojdę do wniosku, że to nie jego czas ani miejsce.

Kobieta z syndromem ciągłego niepokoju twórczego.

80 komentarzy

  • Październik 7, 2014

    violica

    Cholipka, a ja dopiero zabieram sie za poduche i na starcie mam dylemat, bo okazalo sie ze mam mojej welenki wiecej niz myslalam i ze jest (po za kolorem) bardzo mizialna i naszlo mnie zwatpienie czy jej nie szkoda na poduche, czy moze lepiej zrobic tym wzorem warkoczy „lekkopolsredni” kocyk (na wielki to jednak mam za malo)? Zrobic sobie cos jakby rozgrzewke przed wielka forma. Warkocz jest sliczny i bardzo chce go zrobic a czy to wazne w czym…?
    Na nasza Nimfe z kolei musze i wlasciwie jestem zadowolona, ze musze hahaha zrujnowac sie na melanz, bo nie uwierzysz ale nie mam nawet jednego motka, zgroza i chyba obciach. Koniecznie musze sie poprawic.

  • Październik 7, 2014

    Ela P.

    świetnie, że o tym napisałaś, można się już przygotować do dziergania tej chusty, zaraz „zanurkuję” w swoich zapasach, myślę, że coś odpowiedniego znajdę:)

  • Extra, ze razemnimfowanie już niebawem.
    Ochłodziło się i z niejakim zdziwieniem spostrzegłam, że nie mam zbyt wielu chust i szalików na zimne poranki i wieczory.
    Zrobiłam sobie co prawda ostatnio cieplejszą chustę ale… chyba komuś się za bardzo spodobała i pomógł jej wypaść z mojej torby.
    Szkoda.
    To była jej premiera.
    A może powinnam się cieszyć, że się komuś aż tak spodobała?
    Nimfa będzie jak znalazł na chłodniejsze dni.

  • Planuję robić z Alize Angora Gold (akryl/wełna/mohair 80/10/10) Średnio się toto blokuje, ale mam nadzieję że jak potraktuję chustę parą to da radę. U mnie melanży pod dostatkiem, ale własnie te fiolety mi do siebie pasują idealnie pod ten projekt. W najgorszym wypadku później zrobię bardziej szlachetną wersję :)

  • Październik 7, 2014

    unytka

    Cieniowanych u mnie dostatek, tylko jednokolorowych o odpowiedniej grubości i kolorze brak. Znaczy coś trzeba kupić (zacieram ręce z radości;-)

  • Październik 7, 2014

    Bodzia

    A mnie najbardziej cieszy rozgryzanie angielskich opisów np. k2tog. Co prawda to akurat jest łatwe nawet przy słabym angielskim, ale pozostałe dla mnie skróty nie do przejścia i super będzie jak to „przerobimy” :)

    • Własnie tak pomyślałam, że ta chusta to jest doskonały start do rozgryzania, bo tych symboli jest niezbyt dużo i nic egzotycznego. A prawda jest taka, że wzorów po angielsku jest najwięcej, to jak przedrzemy się wspólnie teraz przez cztery, to później będzie łatwiej próbować do czegoś podejść samodzielnie.

  • Październik 7, 2014

    Annika

    Pogrzebałam w szufladzie i okazało się,że będę także dziergać melanżem takim jak IK ,tylko w innych kolorach.Nie mam innego składu w melanżach, a na razie zakupu włóczek nie planuję:)
    Mam nadzieję,że jednokolorowa poradzi przy blokowaniu :)

  • Październik 7, 2014

    jlipka

    Super ;melanz mam musze tylko dokupic cos jednokolorowego.

  • Październik 7, 2014

    Marsza

    Witam Was serdecznie, mam na imię Mariola.
    Super sprawa, podziwiam i obserwuję IK od jakiegoś czasu, poczyniłam nawet mój własny pierwszy sweterek, według filmów instruktażowych, jak tylko zrobię zdjęcia to pokażę. Podziwiam za całokształt i dziękuję za wszystkie wiadomości jakie można tu przeczytać.
    Ta chusta też mnie urzekła i na nią oddałam jeden z trzech głosów. Bałam się wcześniej, ale tym razem szykuję się do wspólnego dziergania.
    Mam jedno nurtujące mnie pytanie, decydując się na kolory takie jak na zdjęciu czyli:
    Schoppel Wolle Zauberball Crazy [75% Merino Wool 25% Nylon; 459 yd per 100g skein]
    Malabrigo Sock [100% Merino Wool; 440 yd per 100g skein]
    wystarczy włóczki by powiększyć chustę, czy 200g nie wystarczy?
    Pozdrawiam

    • Na sweterek czekam niecierpliwie.
      I proszę bardzo, cieszę się, że ta strona się przydaje, oby jak najdłużej :)
      I nie ma się co bać, będzie dobrze, a nawet wesoło, coś czuję.
      Co do tych dwóch motków na większą chustę… nie jestem pewna, ale mam jakieś takie wrażenie, że spokojnie wystarczy. Poza tym można wziąć z założenia grubsze druty, co już da zapas wielkości, a później nastawić się na to, że robi się do ostatniego centymetra i blokuje „na siłę”. To powinno zrobić z tej chusty giganta.

  • Październik 7, 2014

    melman

    nie mam,nie mam,nie mam :( NIC nie mam :( które z Twoich sklepikowych włóczek się nadają???

    • To ja nie zdradzę wielkiej tajemnicy, że melanże będą jutro w promocji – tak wyszło, nie planowałam, ale może dobrze :)
      Nadaje się wszystko, co ma wełenkę w jakiejkolwiek postaci z DROPSa, chociać Alapaca będzie najlepsza grubościowo. A z melanży, jeśli komuś brakuje, to polecam Elian Merino – miękkie, cudne w dotyku z długimi pasmami farbowania. Fabel DROPSa tez się jako melanż będzie nadawać.

  • Październik 7, 2014

    ewwa

    Ratunku! Nie mam włóczek, nie mam wiedzy jakie należałoby kupić. Niezbędnym dla manie warunkiem, jaki muszą spełniać wełenki to: NIE MOGĄ GRYŹĆ.
    Dlatego pytanie: JAKIE spełniają ten warunek? Czy sklepIK posiada takie na półce, w kartonie lub innym miejscu?

    • Ewa, spójrz do odpowiedzi powyżej, bo Melman miała podobne problemy i już jej wymieniłam, co można wybierać. Żadna z tych włóczek nie gryzie, ani Fabel, ani Elian Merino, ani Alpaca.
      I jeszcze raz – przypadkiem jutro zaplanowaliśmy promocję na melanże – jakby mnie tknęło w sobotę, kiedy ją wymyślaliśmy. I gdyby jakiejś włóczki zabrakło, to piszcie w mailach, bo jest cała nie rozpakowana dostawa i może się okazać, że jest, tylko jeszcze nie na półkach a w kartonach :)

      • Październik 8, 2014

        melman

        no u mnie problem jest z alpaką-mam na nią uczulenie,na nadgarstkach wyskakują mi podczas robienia ogromne,czerwone,swędzące plamy :( a moją wnuczkę ,,gryzła” czapka zrobiona z alpaki,tak że nie wiem…:(

  • Październik 7, 2014

    ElaM

    Wełnę na chustę muszę kupić, jutro oczywiście obejrzę melanże. Przy kupowaniu nigdy nie mogę się zdecydować co kupić ( wszystkie piękne, a kasy mało ). Mam jeszcze pytanie czy na chusty nadaje się wełna bambusowa np .Bamboo Fine Batik, lub len np. Lenka – litewska

    • Odradzam i jedno, i drugie. Bambus po kontakcie z wodą zaczyna wyczyniać dziwne rzeczy i trudno go będzie ustabilizować, a len mógłby być, ale o nie ma zbyt wielkiej elastyczności, a tutaj trzeba go połączyć z innym kolorem – no chyba, że len z lnem, ale do tehj chusty nie jestem przekonana, czy to dobry pomysł.

  • Październik 7, 2014

    ElaM

    Bardzo dziękuję za odpowiedź, też tak mi się wydawało , a wełnę kupię sobie prawdziwą nie jakiś tam len czy bambus.

  • Październik 8, 2014

    MagaZ

    Wełenki do mnie dotarły z prędkością światła ze sklepiku IK za , co serdecznie dziękuje i mam na stanie teraz piękne wełenki na 2 chusty i czekam z niecierpliwością na moje pierwsze razemrobienie . Mam jednokolorowe alpaki
    Dropsa i melanżowe Elian Merino

  • Październik 8, 2014

    Eva

    Najgorszą rzecz jaką mogę zrobić, to zanurkować w czeluście mojej szafy w poszukiwaniu zapasów nadających się na wykonanie powyższej chusty, ponieważ natychmiast już po pierwszym ruchu ręka natykam się na kilka (tym razem zaledwie 6) sztuk rozpoczętych i oczywiście porzuconych robótek w tym piękny moherowy szal, gruby wełniany sweter z warkoczami na który miałam straszną chętkę zeszłej zimy i coś nieokreślonego w zamyśle jakieś wdzianko/ponczo dla mojej córki.
    Z pozytywów odnalazłam melanż, ale skład 35% wełny reszta akryl. Firma Opus Natura, ciekawe czy ktoś coś z tego robił kiedyś i czy się toto nada.

    • Konieczne chyba jest rozdzielenie miejsca trzymania „rozpoczątków” i zapasów :) W celu zmniejszenia wyrzutów sumienia.

      • Październik 8, 2014

        Bonia

        Tak czytam już któryś raz o tych porozpoczynanych i nieskończonych iluś tam robótkach i mi wychodzi, że nienormalna jestem i tak się trochę dziwnie czuję, bo ja tak nie potrafię, bo jak już coś zacznę to strasznie zaraz natychmiast chcę to widzieć skończone, bo mnie ciekawość pcha jak to będzie w całości wyglądało i drugą rzecz zaczynam w trakcie pierwszej tylko wtedy kiedy z jakiś powodów muszę, no i teraz to nie wiem, może na odwyk jakiś czy co?

        • Są takie cudowne osoby, które podchodzą do tworzenia w sposób systematyczny i zorganizowany. Robią, kończą i dopiero zaczynają kolejną robotę. Ja nawet trochę zazdroszczę, bo to motywuje do kończenia. U mnie zawsze jest kilka „rozpoczątków”, ale to chyba jest kwestia tego, że mnie cieszy samo robienie jako czynność, a efekt końcowy i możliwość założenia czegoś jest drugorzędna. Może też dlatego zawsze tyle czasu mi zajmuje wykończeniówka, się bawię, wymyślam.

          • Październik 8, 2014

            Bonia

            No ale ja też się bawię i wymyślam i czasami ileś razy poprawiam, ale właśnie chcę widzieć efekt tego wymyślania, nie muszę w tym chodzić, ale chcę to zobaczyć i czasami, jak dla oddechu zacznę coś innego, to to pierwsze mnie męczy i drugie też chcę już widzieć skończone, więc robi mi się konflikt wewnętrzny, ale czy to jest wynikiem systematyczności to nie wiem, kompleksy jakieś?

            • Październik 8, 2014

              Eva

              U mnie to spowodowane jest chyba niecierpliwością, zapalaniem się do nowej materii, formy i ta pożądliwość, żeby to nowe mieć i zacząć dziergać, zaraz już i natychmiast. Proces twórczy jest najważniejszy, a to co tam z tego wyjdzie, jakoś już mniej, bo przecież w głowie zapalił się nowy projekt, dojrzałam gdzieś nową włóczkę zupełnie inną niż ta już oswojona aktualnie na drutach, więc bęc staroć do szafy i dawaj radocha od początku z całkiem nowym czymś :-).
              Ale nie żebym była tak całkiem beznadziejnym przypadkiem, zdarza mi się czasami skończyć robótkę i używać zgodnie z przeznaczeniem;)

              • Październik 9, 2014

                Bonia

                Proces twórczy jest najważniejszy, ale najpierw „obrabia” się materię z grubsza, a potem cyzeluje się szczegóły i czasami nieskończoną ilość razy się te szczegóły zmienia, aż do osiągnięcia zamierzonego efektu, nie zaczynam nic robić, jeśli całości nie mam w głowie, ja to muszę najpierw zobaczyć oczami wyobraźni, całość: formę, kolor, wzór, nawet najprostsze, bo takie lubię najbardziej.
                No ale ja mam artystyczne wykształcenie.

                • Październik 9, 2014

                  Intensywnie Kreatywna

                  Boniu, a z ciekawości – artystyczne wykształcenie postrzegasz jako pomoc czy „mały wybój” w tworzeniu rzeczy na drutach lub szydełku. Bo mam znajomą, artystkę „praktykującą”, która twierdzi, że nie dzierga i nie szyje, bo zawsze okazuje się, że chce zrobić coś nietypowego, „pod prąd” i otrzymuje dzieła sztuki, ale nie nie zawsze nadają się do noszenia.

  • ja mam zapasy w torbie ;-] jestem torbaczem znaczy :-D

  • Październik 8, 2014

    kasia0210

    hmm… chyba muszę na zakupy :)

  • Październik 8, 2014

    andziulindzia

    Im dłużej patrzę na tę chustę tym bardziej mi się podoba, choć w ogóle nie zwróciłam na nią uwagi przy głosowaniu. I jeszcze podoba mi się idea zrobienia jej dla samej siebie, bo ja lubię robić chusty ale niekoniecznie już je nosić. Chyba że takie bardziej szaliczkowe. A tą mogłabym nosić i nawet mam wizję intensywnych ciepłych kolorów, jakieś czerwienie, brązy, pomarańcze…
    Ale to nie teraz. Muszę koniecznie pokończyć to co pozaczynałam…

  • Ech, szlaban mam na zakupy włóczkowe, a tu aż się prosi o jakieś nowe moteczki. Ale będę twarda, coś skomponuję z tego, co w zapasach:)

  • Październik 9, 2014

    Ania

    Mam ładny melanż 70% wełny 15% jedwab i 15% bambus, 100gr – 420 m firmy Zitron (dreiklang). Czy taka ilość bambusa nie popsuje mi całości? Jeszcze nie wybrałam włóczki na żeberka, ale poczekam na informację co do głównego motka :)

    • Raczej nie, przewaga wełny i jedwabiu zrobi swoje.

      • Październik 10, 2014

        Ania

        Jak do w/w melanżu 420 m wezmę na żeberka 100% merino grubość 50g || 233 czy żeberka według Ciebie nie będą za „chude”?. Nie mam tej grubości włóczki i nie mogę zrobić próbki, a granatowy kolor który wypatrzyłam chyba by pasował do kolorków w melanżu :)

        • Będą nieco chudsze :) Ale jeszcze do zaakceptowania, bo to cały czas okolice 400 metrów w 100 gramach.

          • Październik 10, 2014

            Ania

            To może jednak wyszukać czegoś bliższego tych 400m?

            • Aniu, bez wątpienia im bliższa będzie grubość obu włóczek, tym mniej problematyczne robienie :) Ale z drugiej strony, jeżeli zestaw kolorystyczny Ci się podoba. W najgorszym wypadku zaczniesz i jeśli po 10 cm stwierdzisz, że to źle wygląda i Ci się nie podoba, to sprujesz, a przecież nitka nie będzie cięta i poszukasz czegoś innego. Kto nie ryzykuje, ten nie mam oryginalnych udziergów :)

              • Październik 10, 2014

                Ania

                Ojeju, jeju a ja myślałam, że napiszesz, że tak trzeba koniecznie zmienić grubość i będzie kolejna okazja do dalszych zakupów :) a tak to nie ma tzw „interesu prawnego” do dalszego szperania :( Dzięki Ago za wyrozumiałość :) :) :) A i tak jeszcze poszukam czegoś na wypadek nieprzydatności grubości :)

                • Październik 10, 2014

                  Intensywnie Kreatywna

                  Aniu, dla spokoju Twojego sumienia mogę Ci napisać, że lepiej, żebyś miała alternatywną włóczkę „na wszelki wypadek” :D

  • Październik 9, 2014

    Bonia

    No i muszę odpowiedzieć tutaj, bo możliwość odpowiedzi wyżej się nie pojawiła.
    Jako pomoc, bo to jest tak, że ja jestem „naumiana”, że jeśli nie masz całości w głowie na początku, to nie wiesz do czego dążysz i coś tam zrobisz ale to będzie chaotyczne i bez sensu, więc jeżeli włóczka, materiał czy wzór nie przemawiają do mnie w sensie co z czym i w czym to nie robię, bo nie wiem o co właściwie mi chodzi – zasada główna: jeśli coś chcesz zrobić, rób to porządnie albo wcale. Ale uważam, że sztuka powinna być też dla ludzi a nie tylko koneserów, więc tzw. haute couture też w sensie dziewiarskim mnie raczej nie interesuje.

    • Pewnie się wątek wyczerpał i nie można dodawać wyżej kolejnej odpowiedzi – szablon ma jakieś ograniczenia :)
      Ale bardzo mi się podoba to, co napisałaś o robieniu porządnie lub wcale. Co do haute couture dziewiarskiego lub krawieckiego, to mam podobnie – nie ciągnie mnie w ta stronę, bo zbyt mała jest użytkowość codzienna takich cudów, ale popatrzeć lubię i doceniam.

  • Październik 10, 2014

    Ania

    O tak, tak, tak, to jest bardzo dobra myśl, już szukam :) :)

  • Październik 11, 2014

    Zielone Wzgorze

    A ja szukam i szukam i ciągle trafiam w swoich zapasach na włóczkę z przewagą moheru. To chyba odpada?

  • Październik 11, 2014

    Zielone Wzgorze

    Sprawdzam i jedna z YarnArta to Magic Angora 520m ( za cienka i 60% akrylu),druga z YarnArta Mohair Classic 220m( 30% akrylu) .Trzecia z Celebi 200m 70% moheru a 30% pac. Nie wiem co to pac. Czyżby akryl?
    No chyba nic nie pasuje.

    • Pac to tak zwany micro akryl, czyli akryl :) Ale tam, gdzie jest przewaga mohairu to jeszcze będzie ok. Tylko grubość… Nie jestem pewna, czy to co podałaś przy dwóch ostatnich, to na 100 gramów. Bo jakieś mi to za grube, może na 50 to było?

  • Październik 11, 2014

    Zielone Wzgorze

    Na metce jest napisane w 100g wszystkie podane przeze mnie. Tylko,że one wcale nie wyglądają na grube. Porównując Merino Exlusive z YarnArta 50%wełny i 50% akrylu 220m w 100g to jest ona grubsza od tych moherowych i widać to wyraźnie.

    • Liczenie długości mohairowych w 100 gramach czasami bywa… dziwne :) Może to włoski powodują zamieszanie, nie wiem, ale tez zauważyłam, że czasami nijak mi real do metrażu z metki nie pasuje.
      Napiszę tak – jeśli kolorystyka tego, co masz bardzo Ci odpowiada, to się nie przejmuj, dziergaj i już. Ale jeśli się nie upierasz, to może lepiej szukać czegoś bezpieczniejszego.

  • Październik 11, 2014

    Zielone Wzgorze

    Dziękuję za wskazówki :).Jeżeli nic innego nie znajdę, spróbuję z tym, co mam. Mam dużo różnych włóczek, ale bez metek i trudno mi powiedzieć, jaki jest skład i długość. Chyba po prostu z tego, co mi się podoba zrobię próbki i zobaczę, czy są choć trochę zbliżone do wymiarów podanych przez Ciebie.
    Niestety nigdy nie zgłębiałam wiedzy na temat składu włóczek itp., robiłam z tego, co było( takie czasy).Jak czytam Wasze wpisy,to aż mi wstyd,że nie znam się na takich rzeczach, a trochę już dziergam. :(

    • Buźki poprawiłam :) Wystarczy, że przed dwukropkiem i nawiasem oraz za nimi jest spacja (ale nie ma odstępu między nimi).
      A co do wstydu, to nie ma się co wstydzić. Kiedyś w Polsce był taki problem z kupieniem czegoś innego niż akryl i wiskoza, że nawet nam do głowy nie przychodziło, że można robić z czegoś innego. Jak się bawełnę kupiło, to była radość. Ale teraz się wszyscy uczymy, bo zalewa nas fala takich cudowności, że czasami trudno to „ogarnąć”, nawet jeśli się tym człowiek interesuje.

  • Październik 11, 2014

    Zielone Wzgorze

    Gdzie klikać, żeby wstawiać takie ładne buźki?

  • Październik 11, 2014

    Zielone Wzgorze

    :) Sprawdzam:):)

  • Październik 11, 2014

    Zielone Wzgorze

    :) :) :) :)

  • Październik 11, 2014

    Zielone Wzgorze

    I moja buźka już też jest taka :) :)
    Dobranoc!

  • Październik 12, 2014

    tayton

    Myślę i myślę i wymyśleć nie mogę

  • Październik 12, 2014

    tayton

    Zjadło mi 3/4 komentarza a ja pomocy potrzebuję w wyborze włóczki. Mam Haritage Silk z CascadeYarns (85% merino, 15 % Silk, 400 m w 100 g) w kolorze cementowej szarości. Poszukuję coś kolorowego ale nic nie moę dopasować. Poproszę pięknie o jakąś propozycję.

  • Październik 20, 2014

    QraDomowa

    hmmmmmm…a ja po roku zabrałam się ponownie za ananasy:))…ale ta chusta mnie kusi-muszę poszperać w zapasach i też się za nią zabrać:)))

  • Październik 21, 2014

    AgnieszkaSudujko

    Wreszcie! Zarejestrowałam się i jako ta legalna użytkowniczka będę razem dziergać Nimfę! :) Wśród zapasów włóczkowych nie znalazłam pasującej do projektu wełenki, więc zakupiłam moherki Nako, BD i gładki, 550m/100g. Więcej w nich akrylu niż moheru i wełny, ale z doświadczenia wiem, że dobrze się blokują.
    Pozdrawiam serdecznie Razemchustujace!

    • To legalnie witam! Mohery się blokują bardzo fajnie i na potrzeby tej chusty spokojnie wystarczy, tutaj nie musi być na blachę.
      A w kwestii Nimfy… filmy już są, możliwe, że pojawią się jutro lub pojutrze :)

      • Październik 21, 2014

        AgnieszkaSudujko

        :) Też tak pomyślałam. Bardziej kierowałam się doborem kolorów do tego wzoru, będzie beżowo zielono fioletowo.
        Extra! Więc do jutra/pojutrza!

Musisz się zalogować aby komentować