Ozdobne chwosty

img_8780

Pompony są popularniejsze, ale i bardziej wymagające do zrobienia. A raczej ich końcowe „strzyżenie” jest wyzwaniem dla niektórych, na przykład dla mnie. Bywa, że wyrównywanie nie ma końca… to znaczy ma, jak się z wielkiego pompona zrobi mały pomponik, ale nadal krzywy.

Może dlatego wolę chwościki. Ich produkcja jest łatwiejsza. Wstrzelenie się w pożądany rozmiar i długość też nie stanowi problemu. A przy tym można poszaleć z dodatkowymi ozdobami na głównej nitce.

Mam takie prywatne spostrzeżenie, że o ile pompony nigdy nie wychodzą z mody i zawsze się pojawiają jako ozdoba robótek, szczególnie czapek, o tyle chwosty stały się lekko zapomniane. A szkoda, bo są świetne i w ramach kompletnego szaleństwa można je zaplanować nie tylko przy czapce.

Poniżej film z moją wersją ich robienia. Bawcie się dobrze!

Kobieta z syndromem ciągłego niepokoju twórczego.

10 komentarzy

Musisz się zalogować aby komentować