Plan roboczy dla ambitnych

IMG_0600

Wasze głosowania. Moje głębokie przemyślenia, co jest edukacyjne. Podduszenie Ślubnego, żeby się zdecydował, co chce i kiedy chce. Moje własne potrzeby twórcze. Jeden wieczór wielkiej burzy jednego mózgu. Efekty – czyli plany robocze na drugą połowę roku dla bardzo ambitnych – macie poniżej.

Zaczniemy od szala, który wygrał w głosowaniu, czyli Shetland Shell. Prolog pojawi się już jutro, a wpis z wyjaśnieniami i filmem w przyszłym tygodniu. Podejrzewam, że będziemy się nim zajmować jakieś dwa tygodnie i większość z nas w tym czasie go skończy i będzie się można chwalić efektami.

W zasadzie tuż po szalu pojawi się Prolog i dość szybko zaczniemy dziergać sportowy sweterek męsko-damski według wzoru Purl Bee. Przy okazji odpracujemy ogólne zasady dziergania męskiego, których w takim „kroju” swetra wielu nie ma. O taliowaniu i dostosowaniu do damskiej sylwetki też będzie. Dlaczego będziemy robić to, co było na drugim miejscu w głosowaniu? Przede wszystkim dlatego, że jest tam rozwiązanie kieszeni, o którego wyjaśnienie prosiłyście od roku. Po drugie jego uniwersalność to wielka zaleta. Po trzecie i najważniejsze Ślubny chce! :D

A co z Rosiną? Po Waszych komentarzach wywnioskowałam, że więcej osób jednak nie ma na nią ochoty, niż będzie ją dziergać. Jeżeli mamy poświęcić trzy tygodnie na coś, czego nie wykorzysta większość, to dla mnie jest to nie do przyjęcia. Z drugiej strony mój szacunek dla tych, którzy na Rosinę głosowali i chcą ją stworzyć dla siebie, nie pozwala zostawić jej ot tak za nami. Dlatego – po konsultacjach z autorką – decyzja jest taka – dostaniecie polskie, bardzo dokładne tłumaczenie wzoru Rosiny oraz moje i autorki wsparcie przy dzierganiu, jeśli się ktoś na to zdecyduje. Tłumaczenie pojawi się najprawdopodobniej w lipcu, mam nadzieję, że w pierwszej połowie. Mam nadzieję, że to jest rozwiązanie, które będzie akceptowalne dla wszystkich.

Przy okazji moja mała refleksja i nauczka na przyszłość – głosowanie na coś takiego jak swetry nie ma racji bytu. Nasze gusta są różne – i bardzo dobrze, ale nasze sylwetki też są i kiedy pojawia się tak kontrowersyjny model jak Rosina, to okazuje się, że głosowanie powoduje zachwyt jednych i warczenie drugich. A w przypadkach takich udziergów możliwość modyfikacji jest w zasadzie zerowa. Kiedy sama wybieram swetry do wspólnego dziergania to zawsze jest to decyzja, u podłoża której leżą dwie kwestie – edukacja, czyli nauczmy się czegoś nowego i uniwersalność, czyli 90% osób się w takim udziergu pokaże chociaż na zakupach w Biedronce :) Stąd już teraz informuję, że w przyszłości w odniesieniu do swetrów, bluzeczek i innych owijaczy będę Was prosić o propozycje, ale decyzja, co robimy wspólnie, będzie moja, autokratyczna i w tym obszarze demokrację uznajemy za marny system.

Wracamy do planów. W lipcu moje zobowiązanie się do stworzenia ślubnego szala spowoduje, że zaproponuję Wam wspólne dzierganie szala Something Borrowed.

Jak tylko skończymy, to w końcu pojawi się pierwsza chusta w Waszym głosowaniu, czyli Alpine Meadows, czyli też lipiec, zapewne końcówka. I nie jest to jedyna chusta z głosowania, która powstanie! Ale Alpine Meadows pozwoli nam nauczyć się konstrukcji szala, jakiej wcześniej nie było.

I tak, dobrze zaczynacie kombinować – Razemrobienia będą się na siebie nakładać! Uprzedzałam przecież, że to plan roboczy dla ambitnych :)

Najpóźniej na przełomie lipca i sierpnia dostaniecie też w prezencie ode mnie i od autorki wzoru polskie tłumaczenie chusty Begonia Swirl. Mam nadzieję, że kilka osób to ucieszy!

Do końca lipca będziemy kończyć wszystkie rozgrzebane robótki, a ja gdzieś „w międzyczasie”, czyli chyba nocami będę jeszcze robić swoje wymarzone ponczo. Tym razem to wzór płatny, więc będziecie miały raporty na bieżąco, ale nie robimy tego razem.

Sierpień zaczniemy letnią bluzeczką. Nie mam pojęcia, jaki będzie wzór! Będę się konsultować, jeśli wpadnie mi w oko kilka pomysłów, ale na pewno będziemy sterować się w kierunku „zwyklaczka”, dającego wielkie możliwości własnego zdobienia, kombinowania i dostosowywania.

W sierpniu pojawi się też ten wymarzony przez wiele z Was orenburski szal. Wykorzystamy kursy przygotowane przez – oczywiście – Rosjanki. Poopowiadamy sobie o historii i stworzymy własny. Przy okazji będzie nauka dziergania orenburskich borderów, a ich tworzenie jest dość nietypowe, ale raz opanowane może być zastosowane w wielu szalach, nie tylko tradycyjnych orenburskich.

Wrzesień to powrót do chust i prezent dla Was i dla mnie, bo też mi się bardzo podoba – wydziergamy Ascalon. Edukacyjnie będzie może „średnio”, ale to kolejny sposób na dzierganie szali, inny niż w Maluce.

We wrześniu może się też pojawić coś, co zażyczył sobie Ślubny, a ja mam ochotę zrobić – rozpinany sweter z zamkiem błyskawicznym. Nie ma pewności, że się Ślubnemu nie zmienią potrzeby i pomysły, ale na razie taki jest plan. Przećwiczymy przy okazji wszywanie zamka i wykańczanie takiego zapięcia, stójki itp.

Pojawi się kołowiec! W październiku. Jeszcze nie wiem, czy zrobimy zwykły najzwyklejszy z jakimś nietypowym brzegiem, czy może coś bardziej skomplikowanego, ale koło z rękawami będzie. Decyzję podejmę później, po przejrzeniu propozycji wzorów, może coś mnie zauroczy i uznam za warte wspólnego dziergania.

Późną jesienią (koniec października i listopad) to będą dwa ostatnie projekty w tym roku. Pierwszy z nich to będzie zwykły męski sweter męski – rękawy z główką, same prawe, ściągacz. Czyli zwyklak, który można dostosować też do kobiecych potrzeb. Będę miała jednak okazję pokazania Wam, jak robić rękawy z główką z grubszych włóczek tak, żeby nie wszywać, a łączenie rękawa i korpusu było perfekcyjne. Drugi to mój wymarzony żakardowy żakiecik/płaszczyk/sweter. Dziergany tradycyjnie w technice Fair Isle. Będziemy robić rozszerzające się i zwężające tuby, ciąć dzianinę i robić stylowe wykończenia. Zabawa na koniec roku jak żadna :)

Żebym później nie wpadała w panikę, jeśli życie zweryfikuje moje szalone plany, to od razy zastrzegam sobie prawo do postawienia całego tego planu do góry nogami :) Tak na wszelki wypadek.

Możliwe też, że pojawią się też jakieś drobiazgi „w międzyczasie”, ale to potraktujmy jako szalone pomysły tworzone na bieżąco.

To teraz czekam na Wasze: radosne piski, że fajnie!; pojękiwania, że czegoś nie ma; głębokie westchnienia, że życie dziewiarki będzie piękne; okrzyki paniki, że chyba zwariowałam, bo za dużo! :D :D :D

Kobieta z syndromem ciągłego niepokoju twórczego.

148 komentarzy

  • szkoda, że tej bluzki nie będzie bo miałam go w planie. Tak w między czasie. Ale może dam radę sama. Poza tym plany ambitne. W moim przypadku do zrealizowania w ciągu 10 lat :)

    • Bluzka będzie jako tłumaczenie i jeśli zaczniesz robić, to w każdej chwili masz mnie na wyciągnięcie maila :) Więc planuj i wybieraj włóczkę!

    • Lipiec 21, 2015

      Angelka

      Zacieram ręce na wszystkie szale i kołowca, jestem początkującą dziergającą na drutach po rozgryzieniu o co chodzi w Gail mam ochotę na inne szale i na wcześniej wymieniony kołowiec urzekł mnie strasznie, uwielbiam twoje dzierganie i bardzo pomocne są twoje filmiki :)

  • Hmmm.
    Nie, za dużo nie…
    Ale…kiedy będziesz jeść, spać i robić mnóstwo innych niezbędnych do podtrzymania życia czynności?
    :)
    Fajnie, że są już plany bo moja nowa, dziwaczna Nurmilintu schnie i właśnie się zastanawiałam „co dalej?”
    Miłego weekendu.

  • Czerwiec 12, 2015

    ewasosnowiec

    jes jes jes orenburski szal

  • Ok,wszystko jest do przyjecia,jesli pojawi sie polskie tlumaczenie sweterka,na ktòry prawie wszyscy warczeli i begoni.Postaram sie nadazyc,bo tu w takie upaly druty kleja sie do reki.Ale jak plan,to plan i trzeba go wykonac.A sweterek z taka kieszonka mile widziany :) Czytasz w naszych myslach.

  • Czerwiec 12, 2015

    jmanska

    Szkoda ze nie będzie tego sweterka Rosina. Troche mi smutno bo to ja go podalam w propozycjach i bardzo chciałam taki zrobic. :-( Nie sadzilam ze wywoła on aż takie dyskusje i ze pomimo wyboru przez większość to nagle okazało się ze w sumie nikt go nie chciał zrobic. To skąd tyle głosów zdobyl…

    • Też się nad tym zastanawiam, ale po wymianie maili z wieloma osobami mam wrażenie, że był wybierany, bo nietypowy, a później przychodziła refleksja, że można się w nim źle poczuć, bo poszerza i uwydatnia.
      Ale będzie bardzo, bardzo dobre tłumaczenie krok po kroku, więc nie skreślaj go! Masz wielkie szanse go zrobić.

      • Czerwiec 13, 2015

        violica

        Mysle, ze nazbieral wiele glosow, bo mozna bylo wybrac 5 propozycji i moze znajdowal sie czesto na pozycji ” na co by tu jeszcze zaglosowac… aaa ten niech jest”.
        Tym sposobem nazbieral, co nazbieral a tak na prawde prawie nigdy nie byl pierwszy.
        Przyznam, ze ja tez na baaaardzo dlugo zatrzymalam oko na nim, bo bardzo oryginalny jest. Wzgledy prakryczno-”budowlane” otrzezwily jednak moje zapedy.

        • Rosina od początku była w pierwszej trójce, faktycznie bardzo długo na drugim miejscu. Ale to nie o to chodzi. Chodzi o ogólny odbiór przy ogłoszeniu wyników. Nigdy tak nie było, że ja piszę, co wygrało i zaczyna się fala komentarzy, że nie, ja go robić nie będę. Pojedyncze decyzje, że się czegoś nie chce robić, były zawsze, a tutaj na początku były tylko głosy, że „to nie dla mnie” i że krój swetra irytuje. Jedna Czajka i jej głośne „chcę” kazało mi w ogóle myśleć o tym, żeby zapytać autorkę, czy mogę zrobić tłumaczenie.
          Poza tym, jeśli ja sama nie jestem przekonana, czy coś jest dobrym materiałem do razemrobienia, bo niewiele można zmodyfikować, to zaczyna się jeszcze większy problem.
          To tak, jakbym Was zmusiła do robienia Vesper i upierała się, że każdy będzie się dobrze czuł z zakładeczkami na biuście :D

  • Czerwiec 12, 2015

    Lienka

    Plan poważny, trzymam kciuki za wykonanie w stu procentach :) Ja całego się nie podejmuję, ale trzy rzeczy bym na pewno chciała razemrobić. Czekam przede wszystkim na orenburski szal, strasznie się cieszę, że będzie :) Oprócz tego ciekawa jestem, co zaproponujesz na letnią bluzeczkę, bo czekają na przerobienie na takową resztki lace dropsa, więc wszelkie inspiracje bardzo pożądane, no i mam nadzieję, że nie wypadnie z planów mój wymarzony kołowiec :)

  • Czerwiec 12, 2015

    basia

    Jupppi :-D cieszę się niezmiernie. Bardzo ale to bardzo podoba mi się plan działania. Pewnie i tak nie nadążę ale jestem zdeterminowana do intensywnej nauki. Fakt, demokracja czasami się nie sprawdza :-D. Letnia bluzeczka – ekstra :-)

    • Oj, Ty biedna, jeszcze nie do końca przyzwyczajona do tego, co tu się potrafi wyrabiać na tej stronie. Na bardzo głęboką wodę skoczysz z nami :) I dobrze! W razie wątpliwości, czy dany projekt jest dobry dla uczących się, pisz maile, będę podpowiadać i motywować.

  • Begonia kiedyś wpadła mi w oko, więc jestem na tak!

  • Onie, męski sweter w dodatku cisnący pod szyją. Onie. ;)
    Cieszę się bardzo, że Rosita będzie miała wsparcie, bo już od tygodnia obmyślam dla niej włóczkę. :D
    Tak, tak, autokratyzm górą. Demokracja jest do niczego.

    • Obmyślaj włóczkę! Wzór jest doskonale rozpisany i jak go przełożymy na „nasze”, to nie powinno być najmniejszych problemów ze zrobieniem. Po wymianie maili z autorką ja zostałam uczulona i uczulam dalej na wybranie włóczki o zalecanej grubości, bo inaczej zaczynają się problemy z dostosowaniem wielkości wzdłuż i wszerz tak, żeby się wzory wpasowały. Dowiedziałam się, przekazuję.
      A i tak jesteś łaskawa, bo nie warczysz :D

  • Czerwiec 12, 2015

    Karola

    Suuuper, mi się plan podoba. ;)
    Jedyne co mnie smuci, to letnia bluzeczka robiona dopiero w sierpniu, kiedy lato będzie dobiegać końca ;(

  • Czerwiec 12, 2015

    anniq123

    Bardzo ambitne plany, jeśli uda mi się zrobić chociaż połowę z tych rzeczy to popadnę w samozachwyt ;-). Na pewno zabiorę się za chusty i szal orenburski – jakże się cieszę, że umieściłaś go w swoich planach.

  • Czerwiec 12, 2015

    MariaJola

    Jestem rozczarowana. Myślałam, że to głosowanie to na poważnie.
    Osoby, które głosowały na wygrany sweterek nie odzywały się licząc, że nie ma takiej potrzeby.
    Czekam w takim razie na polski opis Rosiny. Mam nadzieję, że w ciągu miesiąca pojawi się.
    Bliżej jesieni mam zamiar skorzystać z opisu swetra – unisex (też na niego głosowałam).
    A tymczasem miłego dziergania chusteczek, bo tego zachwytu z kolei ja nie podzielam.

    • Głosowanie było na poważnie, ale równie na poważnie potraktowałam później wypowiedzi w komentarzach, gdzie nagle okazało się, że większość jest na nie.
      I może właśnie zabrakło tej silnej reprezentacji osób, które głosowały i nie zmieniły zdania. Szczerze pisząc, byłam bardzo blisko anulowania całego głosowania i rozpoczęcia go na nowo. To po pierwsze.
      Po drugie ukłonem w stronę tych osób, które wyraziły jednak chęć jego robienia jest tłumaczenie, a to nie jest zadanie na dwie godziny.
      Z autorką jesteśmy umówione, że ja jej to prześlę na początku lipca, ale uprzedzała, że ona ma wtedy zaplanowany urlopowy wyjazd, więc termin jego pojawienia się do ściągnięcia na Ravelry jest uzależniony od jej możliwości.
      A tymczasem zajmiemy się chustami i innymi projektami, bo jednak zwolenniczek i takich robótek jest mnóstwo.

  • Ambitny plan ale znając Ciebie inaczej byc nie może-:))))))

    Kilka propozycji na pewno przemyślę.
    Może warto by było zamienic miejscami sweter z letnią bluzeczką?Byłaby większa szansa na noszenie jej tego lata.

    A co do kołowca znalazłam ostatnio ciekawy jeśli chodzi o konstrukcję .Jest wprawdzie na szydełko ale może kogoś zainteresuje
    https://pl.pinterest.com/pin/315463148875329235/

  • Czerwiec 12, 2015

    iwus

    FANTASTYCZNIE!!!! Plan ambitny, nie wiem, co uda mi się z niego wykonać, ale podoba mi się! :) Szal zacznę z opóźnieniem, bo przyszły tydzień pod znakiem włoskich klimatów, no i jeszcze trzeba zamówić włóczkę. Na Szal orenburski mam już coś baaardzo cieniutkiego, co zalega już w szafie ze dwa lata (Grignasco Merino silk 350m w 25 gramach), więc już się cieszę na razemrobienie, a na pozostałe udziergi to coś, co zapodasz :D Męski się przyda, bo ewentualnie jeden z trzech bliskich panów chętny będzie, no i wszystko pozostałe też by się chciało mieć. Włącznie z czasem na ich włóczenie ;) Jesteś wielka!!! :)

  • Czerwiec 12, 2015

    morgana

    Ogólnie z planów jestem zadowolona, a jeszcze bardziej przerażona, bo niestety doba nadal ma tylko 24 godziny ;) .
    Takie dwa malutkie marzenia mam. Jedno juz się przewijało w komentarzach, żeby letnią bluzeczkę zrobić na lato :) A po cichutku będę też sobie trzymać kciuki, że skoro ta cudna Shipwreck ma kilka amatorek, to może kiedyś… :)
    Generalnie już nie mogę się doczekać i to nic, że mam aktualnie rozgrzebane na drutach trzy robótki :D .

    • To ja to przemyślę, bo Ślubny może poczekać, to znaczy zapytam, czy poczeka. I jeśli szybko znajdę coś, co będzie dobrym modelem, to może to jest dobry pomysł, żeby zamienić.

      Ten Shpiwreck to ja kiedyś zrobię, od lat na niego patrzę i kiedyś nie wytrzymam :D A wtedy obiecuję, że Cię zaproszę do wspólnego dziergania.

  • Jako zwolenniczka orenburskiego apeluję, żeby po połowie sierpnia go zaczynać, bo wcześniej lecę pieszo po Camino, z całym dobytkiem na plecach. Co prawda miejsce na druty w plecaku się znajdzie, ale raczej coś prostego w planach.

  • Czerwiec 12, 2015

    Gonia

    Pełne szaleństwo!!! Nie wiem czy wszystko zdążę z Tobą zrobić ale będę się starać. Ta letnia bluzeczka by się przydała, tylko czy mi się uda? Jeszcze nie robiłam takich rzeczy choć kolowca zrobiłam nie było trudno praktycznie same prawe, i przy tym nauczyłam się korzystać z drutów skarpetkowych :-D

  • Czerwiec 12, 2015

    zying

    Dołączam się do okrzyków radości tych zachwyconych. Ja też pewnie wszystkiego się nie podejmę, ale tego, co bym bardzo chciała jest i tak mnóstwo. I to bardzo dobrze, że czasem razemrobienia zachodzą na siebie w czasie – wtedy więcej osób znajdzie coś dla siebie.
    Nawiązując do moich poprzednich sugestii i zagabywań, chciałabym, z tego miejsca, podziękować Ślubnemu za podjęte decyzje :) I niech się Jemu tego swetra z zamkiem nie odechciewa.
    Chciałabym napisać, co mnie cieszy szczególnie, ale prawie wszystko mnie cieszy: sweter z kieszenią, niespodzianka z Something Borrowed (miałam na niego chrapkę), chusta Alpine Meadows, ukłon w kierunku Begonii i że będzie Ascalon. Szal orenburski i kołowiec dopełniają mojego dziewiarskiego szczęścia. Jak to dobrze mieć plany :) No i zaczęłam się zastanawiać nad żakardowym płaszczykiem. Ja tego wszystkiego na bieżąco nie dam rady, ale jak cudownie mieć plany :):):) i nieustannie coś na drutach.

    • To na razie ciesz się z planów i myśl nad żakardowym płaszczykiem! Coś czuję, że szaleńców na dzierganie tego będzie niewiele, to będę potrzebowała „koleżanki do szaleństwa” :D

      • Czerwiec 15, 2015

        kasianka

        OOO mnie żakardowy płaszczyk skusił.. właściwie głównie on :) więc jak nie będę miała rzutu mojej przyjaciółki (choroby :P) to ja się piszę

        • Mam nadzieję, że już wkrótce dotrze literatura fachowa, żebym się mogła zacząć zastanawiać nad formą, modelem, wzorem. To chyba najbardziej ambitny udzierg na ten rok i najbardziej wymagający czasu i umiejętności.

  • Czerwiec 12, 2015

    Izag

    Bardzo ambitne plany, dodając do tego co jeszcze mam na karteczce „do zrobienia” wręcz nierealne, ale chętnie się piszę na 3 chusty i może męski sweter.
    Pozdrawiam

  • Czerwiec 12, 2015

    ewasosnowiec

    • CU-DO-WNY!!! Ja myślę, że z tym żakardem to zrobimy tak, że każdy sobie wybierze własny wzór, a razem zgłębimy techniki dziergania,cięcia i wykańczania takiego cuda. Wtedy każdy będzie miał taki żakiecik, jaki mu się marzy.

  • Czerwiec 12, 2015

    BasiaZ

    Witam, jak dla mnie to plan BARDZO ambitny! I żeby zrobić wszystko to niewykonalne (dla mnie):))) Ale sweter kangurek i Alpine bardzo kuszą
    Pozdrawiam:)

  • Czerwiec 12, 2015

    uldar

    A czy ten szal można zrobić w wersji koronkowy obrus na zabytkowy stół? Bo wielką fanką szali i chust nie jestem, ale tak mi do mózgoczaszki przyszło :) A propos chust to i tak popełniłam ananasy (x2) dla samej przyjemności robienia, bo noszalne są średnio z uwagi na kształt (albo ja nie umiem tego nosić) i Malukę, która finalnie mi się nie podobała i została unicestwiona. Tą proponowaną też zrobię, bo jest śliczna, a czy będę nosić -hmmmm. Cieszę się na kangurzy sweter – dorobię do niego kaptur i będzie na jesień. Również postuluję bluzeczkę wcześniej. Kołowiec (x2) popełniłam wg kursu Doroty (blog swetry Doroty) i wnoszę o modyfikację części górnej, bo taka obfita jest, powiedzmy, trudna….
    Proponowane żakardy są cudowne, ale mnie przerastają (chyba dostałabym apopleksji z powikłaniami :))
    Podsumowując, ponieważ stres uchodzi ze mnie przez palce, a stresów w mojej pracy (i życiu prywatnym) nie brakuje, prorokuję owocne dzierganie.
    A na koniec to, od czego powinnam zacząć – Aga, dzięki za wszystko :)
    Kocham ludzi pozytywnie zakręconych.
    Urszula

    • Orenburski? On tak naprawdę powinien być kwadratowy! Takie były te pierwsze.
      A jeśli to pytanie o pierwszy szal Shetland Shell, to też – szeroki na początku i później na wysokość tyle, żeby był kwadrat.
      Wszystko się da!
      I też pozdrawiam i macham obiema łapami w kierunku pięknej części Polski!

      • Czerwiec 12, 2015

        uldar

        A dzięki :)
        pochodzę z Gór Świętokrzyskich, mieszkam w Lublinie a pokochałam ten rejon i miasto od pierwszego wejrzenia. Szkoda tylko, że sami mieszkańcy nie dostrzegaj urody i potencjału tych stron, ale to chyba ludzkie.

  • Czerwiec 12, 2015

    Annika

    Tak bardzo mi się podobają Twoje plany.Nie do wszystkiego się włączę lecz to że jest sweter z kieszenią oznacza,że to będę robić w wersjach i damskiej i męskiej :) Cieszę się na tłumaczenie Begoni i dziękuję Ci za ten pomysł ,to ta jedyna wybierana przeze mnie świadomie :) Z polskim tłumaczeniem ,mam nadzieję dam radę . I jeszcze dołożyłaś do planów bluzeczkę a ja koniecznie potrzebuje takiego udziergu :) Tu od razu przyłączam się do próśb o zamianę czasu dziergania swetra na rzecz bluzeczki – ona letnia ma być a sweter to później potrzebny ;)
    O chustach się nawet nie wypowiadam – to tu się nimi zaraziłam i muszę dziergać :)

  • Czerwiec 12, 2015

    Icha

    CUDOWNIE. Wszystko zrobię tylko duużżo później bo to tak:praca, dom,ogród a do emerytury jeszcze troszkę brakuje. Powoli wszystko zrobię bo kocham odpoczywać z Tobą :)

  • Czerwiec 12, 2015

    Icha

    Też mi dzisiaj tego brakuje więc szybko za nie chwyciłam i macham bo nie chce być aż tak bardzo w tyle :) Pewnie że myślę o emeryturze w końcu mam osiemnaście lat 2,5 raza więc bliżej niż dalej. Dobra macham dalej bo długo już dzisiaj nie po macham bo dzień się kończy :)

  • Czerwiec 12, 2015

    Maeriss

    Cieszę się, że będzie w Razemrobieniu taki piękny szal. Wymyśliłam, że będzie na prezent dla mamy. Nigdy nie robiłam żadnej chusty i się boję takiego projektu, swetrów zresztą też nie. No ale jak komuś odpisałaś – wrzucenie na głęboką wodę nie zaszkodzi :)
    No ja niestety bardzo mało zaawansowana ale dzięki Twoim kursom daje radę jakoś :) No i ostrzę sobie ząbki na Begonię i nie zawaham się pytać co i jak w razie problemów.

    • Nie bój się chusty! Ona jest piękna i dasz sobie radę, bo ona nie należy do tych bardzo trudnych. A i ze sweterkami możesz spokojnie zaplanować co najmniej jeden! Ta głęboka woda nie jest taka zła. Jak robiłyśmy Ananasy (jeszcze na starym blogu), to dziewczyna umiała prawe i lewe i robiła tylko szaliczki wcześniej i spróbowała. Dzisiaj nie tylko chusty dzierga :) U Ciebie będzie tak samo, zobaczysz!

  • Czerwiec 12, 2015

    jestem zielona

    to jest nas więcej … :) ja umiem robić na drutach całkiem sprawnie ale dotychczas ograniczałam się do czapek i szalików – byle puchato i kolorowo, no kiedyś daaawno ze 3 swetry może zmajstrowałam…
    a teraz jak znalazłam razemrobienie, te wszystkie wskazówki, filmy, ciekawostki to mnie zapał ogarnął :)) dziękuję bardzo!

  • Czerwiec 13, 2015

    skowronek

    Brawo ! Podoba mi sie twoje podejscie do sprawy .Glosowanie glosowaniem ,ale ktos musi podjac decyzje w waznych sprawach ,moze czasem wbrew wszystkim.Ty jestes wspanialym kandydatem na prezydenta ,ba na cesarza nawet .Nie boisz sie trudnych decyzji.Jestem twoja zagorzala fanka .Trzymaj tak dalej .Pozdrawiam

  • Bardzo ambitne plany, ale muszę przyznać, że jestem nieco zawiedziona. Żal mi Rosiny, zapewne sama dam radę, ale filmiki są tak motywujące, że dzierga się z nimi nieporównywalnie przyjemniej. Męskiego swetra robić nie będę, szali raczej też nie, żakard mi się podoba, ale nie widzę się w takim odzieniu. Pozostają mi więc tylko chusty i może letnia bluzeczka. Wolałabym, żeby była niedługo, może bym się dołączyła. Marzy mi się taka letnia bluzka z dwóch kół, którą pokazała ostatnio Dorota ze Swetrów Doroty. A w dodatku w Sklep-iku pojawiła się Bella! Może by połączyć zapotrzebowanie na bluzeczkę i kołowca w jedno? W każdym razie będę coś kombinować w tym temacie.

    • Dasz radę z tłumaczeniem! I spokojnie możemy Cię zmotywować terminem turniejowym :)
      Co do „dwukołowego” sweterka, to Dorota wrzuciła chyba tutorial do niego… Tak mi się wydaje, więc masz gotowy materiał szkoleniowy. I raczej nie w tym kierunku będzie kombinowanie, bo to nie jest model, który pozwala później na wiele samodzielnych dodatków, modyfikacji itp.

  • Czerwiec 13, 2015

    Anita

    Napewno zapisuję się na szal:) mam 2 rodzaje kid mohaira i napewno męski sweter – oczywiście dla mnie:P Tu też mam i owczą wełnę (przeznaczoną na ciepły sweter na zimowe spacery z pieskiem, ale to włóczka przywieziona z gór, bez metki, nie wiem czy się nadaje i jaką ma grubość) i wełnę kupioną w Lumpie niedawno, nową z metkami. Na Rosinę głosowałam, ale też mam już mieszane uczucia – biust wprawdzie niewielki, ale moje ramiona zdecydowanie nie wymagają poszerzenia. Ale skoro będzie tłumaczenie to pewnie spróbuję. Orenburski pięknie wyglądałby właśnie jako obrus. Zasadniczo to wszystkie Twoje planowane razemrobienia pokrywają się z moimi marzeniami, więc zblokować może mnie tylko brak czasu i nieposiadanie akurat odpowiedniej włóczki! No więc głaszczę kidmohairy i czekam na prolog:) wykańczając rękawki mojej letniej bluzki. Idealnie zostanie zakończona w ten weekend.

    • Jeżeli Rosina zastanawia Cię tylko z powodu poszerzania ramion, to spróbuj, ale wybierz ciemniejszą włóczkę, to nie będzie tak widoczna ta linia łączenia (ażury nadal będą) i to powinno zniwelować nieco ten poszerzający efekt.

  • Plan faktycznie dla bardzo ambitnych :) zamierzam zrobić chustę i szal, męski może zmniejszę do rozmiaru dla 9-latka, no i bardzo się cieszę na tłumaczenie begonii :)

  • Czerwiec 13, 2015

    sylwietta

    Plan dla bardzo ambitnych. I już się cieszę na szal ślubny. I jeszcze bardziej na chusty i sweterek :) Dużo pracy, ale ile przy tym będzie radości i satysfakcji, jak się uda wszystko skończyć :)

  • Czerwiec 13, 2015

    violica

    Zwalniam sie z pracy! Mysle, ze kazdy „normalny” czlowiek zrozumie dlaczego hahahaha.
    Wspaniale plany.
    Szanowny zmienil zdanie, wlasnie dzisiaj rano, gdy poinformowalam, ze w planach jest tez meski sweter na zamek. Zapragnal na 100% „zamkowego”, pewnie dlatego, ze nie grozi mu w takim „duszenie”. Ja przychylam sie. Sportowy zrobie sobie (welny u mnie dostatek po ostatniej promocji u Dropsa hihi), ja tez bede musiala zrobic cos innego pod szyja, mnie to juz w ogole wszystko „dusi”, lubilam takie „wyhehrane (nie wiem czy pisze prawidlowo, babcia tak mawiala) prawie do dydkow” hahaha. Teraz nie, bo byloby za nisko hihi, ale duszenie odpada.
    Ciesze sie na bluzeczke (sprulam przeciez swoja), zamiana jak najbardziej ale z pokora przyjme kazda Twoja decyzje.
    Ja jeszcze chcialabym sobie w swoj plan wcisnac „moja” chuste, bo skoro teraz „na nowo” przypomnialam sobie o niej, to „wzielo mnie i nie odpuszcza”.
    Tak, zdecydowanie musze zwolnic sie z pracy hahahaha.

    • :) Nie zwalniaj się z pracy, bo Ian mi napisze, że to przeze mnie i mam Cię wziąć na utrzymanie :D
      Poprawki w dekolcie będą, przy okazji pokażę „domowy” sposób na rozpisanie sobie dekoltu. A rozpinany pewnie też będzie, tylko na razie Ślubny się bardzo zastanawia, czy rękawy ciemne, czy jasne, czy może wszystko w jednym kolorze…

  • Czerwiec 13, 2015

    nina

    Pisk z mojej strony jest mocny! Brawo! Oprócz pierwszego szala wszystko mi się bardzo podoba. W tym miejscu stwierdzam, że Twoje decyzje są najtrafniejsze, dla szerooookiego zastosowania i wykorzystania. Bardzo dziękuję za zmianę sweterka, bo mimo iż nie zabierałam głosu w dyskusji, to warczałam pod nosem na wynik głosowania, a w duchu jednak liczyłam na cud. I oto cud się zdarzył. Jest decyzja (wiem co innego postanowienie, a zupełnie czym innym jest zrobienie), a teraz nie wypada nie zakasać rękawów. I szal Orenburski, dziękuję! Czy mogę liczyć na Twoją podpowiedź w sprawie zakupu włóczek odpowiednich na wydzierganie powyższych projektów, aby zrobić to hurtowo i mieć pod ręką? Byłabym bardzo wdzięczna, aczkolwiek odpowiedź nie musi być natychmiastowa.

    • Nino, pisk słychać :) Czuję się ucieszona Twoją radością.
      Co do włóczek, to hurtowy opis będzie raczej trudny. Ale jeśli Tobie zechce się usiąść i spisać, co być sobie wymarzyła na poszczególne projekty i wysłała mi to mailem, to spojrzę i albo potwierdzę, że to dobry wybór, albo podpowiem coś innego. I podpowiem, ile mniej więcej potrzeba. Tak będzie szybciej i łatwiej dla mnie, bo jak ja zacznę wypisywać, co można zastosować… :)

      • Czerwiec 13, 2015

        morgana

        Hmmm, rzekłabym że wypisanie rekomedowanych włóczek pomogłoby na pewno wielu robótkoholikom ;) .
        Sama zaczynam kombinować, bo jak już będę zamawiać len na muszelki, to od razu bym resztę zakupiła…

  • O ja pierdziu! Ambitnie! Moj plan robotkowy, tak doskonale opracowany do konca roku musze delikatnie mowiac przeorganizowac (czyt.wywalic do gory nogami i napisac od nowa). Sportowy meski, kolowiec, Begonia – gicio. Z chwcia zglebie teorie (poki co tylko teorie!) orenburskich. Reszte pewnie odpuszcze, ale kto powiedzial ze trzeba zrobic wszystko?
    Bedzie sie dzialo! Dobrze ze mam duzy zapas Yerba Mate bo mnie czekaja nieprzespane noce z drutami w rekach. Juz sie ciesze! :)

    • Dasz radę, jesteś zorganizowana i zdeterminowana! Będzie dobrze.
      I nie, nie trzeba robić wszystkiego, wybieraj to, co Ci wpada w oko i współgra z chęciami.

      • Bo ja mam na drugie Organizacja a na trzecie Determinacja. Nowy plan juz rozpisany w terminarzu :)
        Acha, i podpisuje sie za propozycja przesuniecia letniej bluzeczki przed kangurka. To logicznie uzasadnione :)

  • Czerwiec 13, 2015

    violica

    Stwierdzilam, ze w oczekiwaniu na „zamkowy” sprobuje „moja chuste”, bo i tak mialam jakies dziergacze zaparcie. Wydrukowalam i…nie wyglada to tak strasznie jak myslalam. Nie ma wprawdzie schematu ale to jest do zrobienia. Czy w razie zatkania moglabym usmiechnac sie do Ciebie o „hydrauliczna” pomoc? Nie przewiduje i nie nastawiam sie na wyludzanie pozakolejkowego Twojego czasu ale w razie czego…

  • Czerwiec 13, 2015

    Asia

    Plan cudny! Idą wakacje, więc i czasu więcej na dzierganie :) Z radością przyłączę się do wspólnego dziergania chusty Alpine Meadows w lipcu oraz letniej „zwykłej” bluzeczki w sierpniu – te dwa projekty bardzo wpisują się w mój plan dzierganiowy!
    Co do głosowania – cóż, czasem tak bywa, że nie wszyscy są zadowoleni, ale cudownie zrobiłaś, że i wilk będzie syty i owca cała, tzn. – razem zostanie zrobiony sweter sportowy, a ten drugi będzie z dokładnym tłumaczeniem (ja też nie robiłabym jej, nie z powodu „niepodobania mi się” :) lecz dlatego, że źle bym w takim kroju wyglądała.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Asia

  • Czerwiec 13, 2015

    Jagoda

    Moja radość sięga nieba :-) dziękuję autorce bloga, że tyle wspaniałości nam zafundowała i zwyklaczka i szal ślubny i orenburski! sweterek z zamkiem i wszystko i wszystko :-) a jeszcze dodam (żeby nie było, że kogoś wkurzyłam ;-), będę miała na to wszystko czas!!!!!!! kocham was, a życie jest naprawdę piękne :-) z….intensywną :-)

  • Czerwiec 13, 2015

    Puchatieux

    Aga!!!!!!!!!! Dziękuję dziękuję :) Begonia i Kołowiec! Suuuuper :) Już się nie mogę doczekać :) A jak tak patrzę na plany dziergania to mam chęć od razu działać z Tobą :) Tylko gdzie ja w to jeszcze wcisnę moje torty… że też doba się nie rozciąga…

  • Czerwiec 13, 2015

    Ela P.

    plany rzeczywiście dla bardzo ambitnych, ale za to jakie !!!! Twoje decyzje są jak najbardziej trafne, na razie trochę wyłamię się z razemrobienia, bo muszę zrobić chustkę na lato (na wakacyjne słońce), która zakryje skutecznie moją „poderżniętą szyję”, ale potem włączę się może w bluzkę albo kangurzy sweterek:)) i cieszę się z tego, że będą opisy do begonii i Rosiny, na którą głosowałam:)

  • Czerwiec 13, 2015

    morgana

    No dobra, nie marnując czasu poleciałam na zakupy i za kilka dni będę przygotowana do robienia muszelkowego, bluzeczki oraz orenburskiego…
    Zwariowałam, jak nic zwariowałam :D .

  • Super! Dziękuję bardzo :-)
    Sportowy dla mnie, rozpinany z zamkiem dla męskiej części rodziny, kołowiec dla mamy. Bluzeczkę na lato właśnie robię ale nie jestem pewna czy nie pójdzie do sprucia bo coś mi się w niej nie podoba, więc może też. O szalach/chustach nawet nie myślę bo co prawda kocham je miłością wielką ale już wszystkich chętnych obdarowałam ze sobą włącznie a szafy nie powiększę. Poza tym te swetry będę robić co najmniej pół roku, chyba że pójdę na bezrobocie :-)

  • Czerwiec 13, 2015

    bajka

    Wspaniałe plany i fantastyczna strona, najbardziej się cieszę na szal orenburski, bo przymierzałam się do niego od lat. Shipwreck też mam w planach, może połączymy siły – super inicjatywa, pozdrawiam serdecznie i idę buszować w sklepiku.

  • Czerwiec 14, 2015

    Ania

    A na garsonkę czas się znajdzie? :) :) :)
    To tylko tak…. bo …. ach szkoda mówić „oczy i łapki by chciały” ale…. umiejętności na poziomie pierwszoklasisty :( i prędkość przebierania drutami nie ta :(
    pozdrawiam dziewiareczki które zrobią wszystko o czasie z IK :)

    • Aniu, jaką garsonkę? Bo akurat planowania czegoś takiego nie pamiętam.

      • Czerwiec 14, 2015

        Ania

        Ojej, Ago, ale zrobiłam zamieszanie :( żadnych planów na garsonkę nie było, to tylko taka moja „dygresja” do różnorodności i ilości rzeczy do wspólnego dziergania i na marginesie moje marzenie o którym kiedyś wspomniałam. Jest taka jedna w książce z worami i jestem nią zauroczona. Kiedyś sobie zrobię, tylko jeszcze muszę się poduczyć u Ciebie – a razemrobienie jest świetną szkołą :) :) :)

        • Bo ja czasami coś napiszę, bo mi wpadnie do głowy i później rezygnuję z pomysłu. Myślałam, że tu też tak było, ale jakoś mi się wierzyć nie chciało, że ja napisałam o garsonce. Ale skoro to Twoje marzenie a nie moja obietnica, to już jestem spokojniejsza.

      • Czerwiec 14, 2015

        Ania

        :) miało być z wzorami a wyszło „worami” :) :) :)

  • Czerwiec 14, 2015

    JoannaAsia

    Ciesze sie niesamowicie na te wspolne „razemrobienia”. Ani szalu ani chusty nigdy w zyciu nie robilam (chociaz cos mi sie przypomina, ze kiedys dawno temu, jako mloda panienka robilam jakas chuste na szydelku). Mam juz nawet dwie piekne wloczki na te szale. Jeden z mysla o prezencie dla przyjaciolki. Sweterki tez bede dziergac. Glownie licze na to, ze czegos sie naucze. Wrocilam do robotek pare miesiecy temu( po wielu latach przerwy ) i niestety mam chwilami problemy, szczegolnie z nowymi technikami. Nie mam nikogo w okolicy, kogo moglabym zapytac o rade. Czasem zanudzam Agnieszke e-mailami, jak jestem sfrustrowana, gdy mi cos kompletnie nie wychodzi. Poza tym uwielbiam te filmiki, na ktorych wszystko jest pieknie pokazane- co i jak. Doceniam Twoj czas i fachowosc z jaka to robisz. Bede tez dziergac plaszczyk, chociaz nie radze sobie z tymi wieloma nitkami trzymanymi jednoczesnie. Niemniej jednak bedzie okazja czegos sie nauczyc. Zapasow wloczkowych mam ogromne wielkie pudlo plastikowe (chyba ze 150 litrow) wypelnione po brzegi. Duza czesc z odzysku, bo uwielbiam pruc stare swetry i je przeksztalcac w nowe nitki. Acha obecnie mam rozgrzebane cztery swetry, ale szal tez zaczne robic. A co mi tam :)

    • Czerwiec 14, 2015

      Ania

      Ja też wróciłam do robótek po 30 latach przerwy i jestem zachwycona Agą. Jest wspaniała, cierpliwa i niesamowicie tłumaczy i do tego pokazując to na filmikach. Codziennie cieszę się, że trafiłam jak jeszcze był blog Na Rogu Renifera. Zresztą zaglądam tam nader często, pozdrawiam Ciebie serdecznie :)

    • Jakoś nie zauważyłam tego zanudzania. :) Za wszystkie komplementy dziękuję, ale one się Tobie należą znacznie bardziej, bo się uparłaś i się uczysz „na nowo”. Zobaczysz rok lub dwa i będziesz z uśmiechem wspominać te frustrujące początki.

  • Czerwiec 14, 2015

    JoannaAsia

    NO wlasnie ja tez jestem zachwycona Agnieszka. Mnie to wogole jest trudno uwierzyc, ze ktos taki istnieje w „dzisiejszym” swiecie i robi tyle wspanialych rzeczy dla innych.

    • Czerwiec 14, 2015

      Ania

      Aga jest dowodem na to, że są wspaniali, dobrzy i wartościowi „przedstawiciele czlowieczeństwa” :)

    • Oj, dziewczyny, dziewczyny! Jak mi woda sodowa do głowy uderzy, to będzie przez Was. A takich normalnych ludzi trochę jest, może nawet więcej niż się wydaje.

      • Czerwiec 14, 2015

        Ania

        Eeeee tam, wodę sodową można odbąbelkować pozostawiając trochę otwartą. Jak co to upuścimy bąbelków i dalej będziesz Naszą Agą Intensywnie Kreatywną. Powiedziałam.

  • Czerwiec 15, 2015

    jlipka

    Plany dotyczace razemrobien podobaja mi sie i mam zamiar wykonac przynajmniej dwie chusty i jakis sweterek.

  • Czerwiec 15, 2015

    EwaHandmadeArt

    Wspaniałe plany ,szczególnie „Alpine Meadows” mnie cieszy bardzo mi się ta chusta podoba ,sweterek z kieszonką kagura tez fajny ,a ogólnie to wszystko fajne i super że będziesz naszym przewodnikiem po tych tematach .

  • Czerwiec 15, 2015

    Anpar

    nie mam pojęcia czy jestem, aż tak ambitna :))))))))))
    ale spróbować nie zaszkodzi – to oznacza ze już chyba muszę zacząć gromadzić wełny na przynajmniej część tych wspaniałości które tu się razem będą tworzyć – jutro chyba skocze do lokalnej pasmanterii bo na chusty to już coś upatrzyłam :D – oj będzie się działoooooooooooo ;)

  • Czerwiec 16, 2015

    Hahnoma

    Wszystkiego raczej nie dam rady zrobić, ale zdecydowanie się piszę na „suwaczek”. Chusty są w planie zawsze :-) Ciekawa jestem jaką letnią Aga zaproponujesz. Właśnie kończę bawełnianą Palomę (http://www.ravelry.com/patterns/library/paloma-cap-sleeve-blouse), ale przecież jedna letnia bluzeczka to stanowczo za mało :-)
    Plan jest bardzo ambitny, ale od czegoś trzeba zacząć – parafrazując powiedzenie, że nawet najdłuższa podróż zaczyna się od pierwszego kroku :-)
    Jeszcze słówko w kwestii Rosiny – wpadła mi w oko, a zaraz potem zaczęłam się zastanawiać, że jednak inny dekolt, że może motyw rękawa lepiej byłoby zacząć jednym liściem na ramieniu i potem dodawać motyw. Tak więc cieszę się, że wyszło, jak wyszło :-)

  • Czerwiec 16, 2015

    Stokrota

    Wspaniałe plany, dobrze że nie na wszystko mam ochotę bo i tak kiedy ja to zrobię :D. Szalenie się cieszę na Ascalon.

  • Czerwiec 17, 2015

    Ania

    Na Rosinę się zapisuję. Mnie się bardzo podoba i troszkę żałuję, że będzie poza razemrobieniem

  • Ten plan dla mnie jest na sześć lat, a nie zaledwie sześć miesięcy. Podoba mi się jednak bardzo i może uda mi się w którymś momencie dołączyć. Pozdrawiam.

  • Czerwiec 27, 2015

    Anneczka13

    Ja też trochę popiszczę, maluke wielokolorową skończyłam, zostało tylko zrobić zdjęcia i wrzucić na bloga. Uwielbiam z tobą dziergać a ponieważ mam piękną koralową wełenkę na chustę, prezent urodzinowy na sierpień, to dołączę się do wspólnego dziergania, jeszcze nie wiem którą chustę wybiore. Podoba mi się bardzo to poncho, chyba też wrzucę w kolejeczke. Kołowany sweterek, chętnie obejrzę i jako fanka kołowanych sweterków może dołączę.

Musisz się zalogować aby komentować