Plany na dziś, plany na weekend, plany na rok

IMG_2727

Zacznijmy od planów bardzo krótkoterminowych, czyli planów na dziś. Rozpinany Razemrobiony „filmowo” jest na etapie wykańczania wykończeń i materiał poglądowy dostaniecie dziś bardzo późnym wieczorem lub jutro. Na dzisiaj zaplanowałam zrobienie wszystkich plis, plisek itp. Czyli przygotowanie „rekwizytu” do kręcenia następnego odcinka pod tytułem „Rękawy”. A to oznacza, że wielkimi krokami zbliżamy się do końca Rozpinanego i w przyszłym tygodniu będzie finisz filmowy, a może i rzeczywisty, chociaż rękawy… Rękawy zawsze robi się bardzo długo, a ja za każdym razem stwierdzam, że mam bardzo długie łapy. Tym razem będzie tak samo.

W tej chwili jest wykończony dekolt, a brakuje plis zapięcia:

IMG_2728

Plany na weekend też są bardzo sprecyzowane – Lisie Łapki! Kończę je i kończę. Zostało mi dosłownie kilka powtórzeń wzoru i nie mogę sama siebie zapędzić do ich zrobienia, zblokowania i zaprezentowania. Trzeba się wziąć i zawziąć, bo przeleżą do wiosny.

Ale druty to nie całe moje plany weekendowe. W tym tygodniu poczty dwóch narodów starały się, żebym przed świętami dostała przesyłkę z zamówioną książką. Dzierganie Lisich Łapek i jednoczesne czytanie nie wchodzi w grę, bo to wzór wymagający całkowitego skupienia, ale może wizja czekającej książki przyspieszy machanie drutami.

IMG_2731

To teraz plany na rok… Szerokie i ambitne :)

IMG_2736

Po zrobieniu listy tego, co mnie samej się marzy i tego, co marzy się Wam, udało mi się przygotować plan ramowy. Obowiązujący luźno, mogący podlegać modyfikacjom i uzupełnieniom, jeśli coś nas w trakcie najbliższych dwunastu miesięcy zachwyci lub zaintryguje.

Oczywiście kończymy Rozpinanego, ale to jest zadanie jeszcze na koniec tego roku. Nowy Rok powitamy przepiękną chustą Aeolian. A jako kolejny większy projekt zaczniemy robić jakąś wariację na temat Ogoniastego. Bardzo prawdopodobne, że skorzystamy z gotowego wzoru Dropsa, ale czy nie go nie zmodyfikujemy… w zasadzie na pewno coś zmienimy!

Żeby mieć chwilę oddechu zapewne w trakcie Ogoniastego wydziergamy jakąś czapkę, bo pojawiły się prośby o takowe. Jaką, jeszcze nie wiem. Na pewno taką, żeby był w niej element „edukacyjny”, bo przecież o to w Razemrobieniu chodzi, żeby się nauczyć czegoś nowego. Nowa wiedza jako dodatek do przyjemności wspólnego dziergania.

I mam nadzieję, że jeszcze późną zimą zacznie powstawać ponczo – prawdopodobnie w warkocze i ażury.

Wiosną zrobimy też trzecią z chust wybranych do Razemchustowania, czyli Dew Drops. A latem zapewne Malukę.

W ramach planów „na sto procent” pojawią się jeszcze dwa kursy. Kurs robienia kaptura i to może być dość szybko, bo „rekwizyt” już powstaje. Będzie też brioszka. I tutaj jest szansa, że kurs to będzie opis zrobienia konkretnego szala tak, żeby przećwiczyć wszystkie podstawowe umiejętności w obszarze „brioszkowania”.

Na osiemdziesiąt procent pojawi się też Projekt Bardzo Elastyczny, czyli „przepis” na zrobienie ażurowej bluzki, którą można spokojnie przedłużyć do długości tuniki, a jeśli ktoś będzie miał taką fantazję – to i do pełnowymiarowej sukienki. A kto sobie wymarzy, to zrobi tylko dół i będzie miał spódnicę – pełna elastyczność! Przy okazji bluzki/tuniki/sukienki popracujemy nad bardzo dopasowanym taliowaniem.

Późnym latem zacznie powstawać żakardowy sweter Ślubnego – tak, ten norweski skomplikowany. Ślubny stwierdził, że chce go nie na koniec tego, ale na cały kolejny sezon. Jeżeli będzie na to czas, to podepniemy go pod Razemrobienie. Przy okazji nauczymy się cięcia żakardowej dzianiny.

Oprócz tego mam wielką ochotę na zrobienie jeszcze dwóch rzeczy – swetra kołowca i czegoś w technice double knitting, czyli dwustronnego żakardu… Może właśnie kołowiec dwustronnym żakardem… To jest plan, nie zdecydowałam, nie wiem, czy wystarczy nam czasu, bo to też jest wielki projekt, ale może się uda.

Mam też pomysł na projekt wykorzystujący resztki – tym razem szydełkowy – koszyki lub torebki w bardzo kolorowym klimacie z nietypowymi ozdobami w postaci plecionek i geometrycznych wzorów.

Kwestia kocyka z elementów – nie będzie razemrobiony, ale co miesiąc, od stycznia do listopada będzie się pojawiał wzór, a prawdopodobnie dwa wzory żakardu, które będzie można wykorzystać do dziergania kolejnych kwadratów. Grudzień rezerwujemy sobie na wykończenia całości tak, żeby pod choinkę można było obdarowywać milusińskich jakimś cudownym kocem.

Prawdopodobnie ja sama będę też dziergać jakiś „całościowy” kocyk. Jeśli tak, to podzielę się opisanym pomysłem, ale też poza Razemrobieniem.

A teraz nie pomysł, nie ochota, a wielka nadzieja na to, że w 2015 uda się Wam podarować dwa kolejne wzory na chusty, które łażą za mną od kilku miesięcy, ale nie było czasu i warunków, żeby je przetestować i rozpisać. Trzymajcie kciuki, może uda się w przyszłym roku.

I w kategorii „mam nadzieję” są też kolejne tłumaczenia wzorów. Druga wielka serweta to jedno, ale oprócz tego może uda się dołożyć do naszej „biblioteczki” coś jeszcze, co będzie oryginalne i przydatne.

Ufff… to dość ambitne plany, ale podejrzewam, że nam się uda i będziemy kończyć 2015 z co najmniej pięcioma lub sześcioma sporymi Razemrobionymi Udziergami i kilkoma drobiazgami.

Kobieta z syndromem ciągłego niepokoju twórczego.

66 komentarzy

  • Grudzień 11, 2014

    kropka

    Świetne plany :) wspominałam o hexipufach robionych ciągiem. Znalazłam, tutorial na you tube: hexapuff tutorial.mov. Autor: joe wilcox

  • Podoba mi się zdjęcie regałowo-kartonowo-włóczkowe ^_^

  • Grudzień 11, 2014

    babaruda

    Ambitne plany! W ramach ogoniastego i ciekawej konstrukcji polecam bezpłatny wzór z Dropsa http://www.garnstudio.com/lang/us/pattern.php?id=5556&lang=us

  • Grudzień 11, 2014

    graszka

    Bardzo,ale to bardzo podobaja mi sie poleczki zapelnione welenkami(sama chcialabym miec takie w domu).U mnie 4 robotki zaczete i co jakis czas siegam po jedna z nich.Ale plany mamy ambitne i ja pisze sie do nich :)

  • Ambitne plany, pod sporą częścią projektów się podpisuję i będę chciała dołączyć do Razemrobienia. Chociaż wiem że połączenie ich z moimi planami dziewiarskimi i macierzyństwem, które pożera mi 90% czasu będzie sporym wyzwaniem.
    Regały z włóczkami cudowne. Chyba każda z nas Ci ich zazdrości :) Ja bym tam siedziała i miziała, kiziała moteczki… Po ostatnich zakupach w sklepi-iku mam nowy sposób na relax: miziam sobie moje motki nubuka. Bardzo odprężające, polecam :D

    • Wbrew pozorom tych planów nie jest tak bardzo, bardzo dużo, kiedy się je rozłoży na 12 miesięcy. Ale wolę zaplanować mniej i mieć pole manewru na ewentualne zmiany i dodatki.
      A Nubuk – potwierdzam, samo dotykanie motków działa jak terapia antystresowa. Może powinniśmy go sprzedawać z ulotką informacyjną: „Jak użytkować w celach uspokajających” :D

  • Grudzień 11, 2014

    Wiedzma_z_Gor

    Na mnie też zrobiło wrażenie zdjęcie półek z włóczkami.
    U mnie na razie plany są proste – powykańczać trochę zaczętych robótek. A od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie założenie bloga robótkowego, tylko
    a) skąd wziąć czas?
    b) przy moim stylu robienia, zanim coś skończę to mijają wieki
    c) prędzej czy później skończyłoby się to blogiem robótkowo-gadającym_na_różne_tematy

    Ech, ech…

    • To ja napiszę tak – jeśli zaczyna komuś chodzić po głowie założenie bloga i mniej więcej po pół roku nie puszcza nadal, to… chyba warto spróbować! A że będzie to blog nie tylko robótkowy. Dla mnie bomba. Ja kocham czytać i jeśli się lekkim piórem napisze o fizyce kwantowej… a czemu nie?!

  • Fantastyczne plany. Sweter z koła chodzi mi od dawna po głowie, może w końcu się zmotywuje. Cała reszta planów też mi się podoba. Tylko dobę muszę rozciągnąć ;)

  • czymam paluchi! wiadomo! :D
    i uściki przesyłam, wiadomo!

  • Grudzień 11, 2014

    Jagoda

    Plany cudowne :-) dlatego postanawiam :-) od dzisiaj nie pracuję, nie gotuję, nie mam męża ani dzieci, zamykam się z drutami i włóczkami, koniec nie ma mnieeeeee!!!!!!!

  • Grudzień 11, 2014

    Katarzyna

    Plany ambitne, podziwiam. Mam nadzieję, że z etapu kibicowania przejedę w przyszłym roku do Razemrobienia – wiele z wymienionych rzeczy sama planowałam. Nie mam wielkiej wprawy w dzierganiu, ale pod tak świetnym kierownictwem robótki powinny się udać

    • To ja zapraszam. Zawsze staram się, żeby nawet to, co skomplikowane było pokazane tak, żeby sobie poradzić nawet bez wieloletniego doświadczenia z drutami w rękach. A plany są tak różnorodne, że na pewno znajdzie się coś wartego czasu i wysiłku :)

  • Grudzień 11, 2014

    Makarena

    Dzieñ dobry, jeszcze nie wiem jak bedzie u mnie z czasem ale brioszka, to cos co za mna chodzi juz od bardzo dawna, a czy mozna by bylo jakis kursik na temat skarpetek ? ja wiem , ale to juz bylo ;) wlasnie tak tafilam tutaj .:)))Ale polubilam skarpetki zwlaszcza te z wzorkami ,i marzy mi sie nauka takich z inna prosta pieta, czy mozna je tez robic na zylce i od palcow?,ostatnio je pokazywalas , w propozycjach , nie pamietam nazwiska autorki.mozna miec nadzieje?
    I jescze jedno ,probuje zapisac sie na newsletter i nie moge…. wychodzi mi napis ,potwierdz i nie wiem co zrobic, „naciskanie wszystkiego” niczym nie skutkuje , jak to zrobic? No i przepraszam za te moje literki bez „ogonkow” ale nie mam ich w mojej klawiatorze.

    • Skarpetki z taką fajną, mocną piętą też za mną chodzą. Może jeśli nie cały filmowy kurs, to uda się zrobić dokładne tłumaczenie jakiegoś dobrego wzoru… Zobaczę :)
      A co do newslettera, to powinien przyjść po zapisie mail i tam w mailu trzeba kliknąć. Ale jeśli nie przychodzi, albo jest jakiś inny problem, to zapiszemy „odgórnie”, przez panel administracyjny, to nie mam problemu. Proszę tylko o sygnał, że ten mail z potwierdzeniem zapisu nie przychodzi.

  • Grudzień 11, 2014

    Makarena

    JUZ,poprawiam przyszlo mi do glowy zajrzec do spamowej skrzynki i znalazlam cala korespondencje od Was.Juz im powiedzialam, ze to nie spam!!! potwierdzilam wszystko i jest ok pa

  • Grudzień 11, 2014

    Jagoda

    Oni winną już doskonale znają i jak chcą troszkę „odpocząć” ode mnie, to automatycznie pytają co tam słychać „u naszej Intensywnej” :-) rozumiem tę aluzję doskonale ;-)

  • Piękne plany, a ja muszę się wyżalić, mam chwilowego doła :( Nie dość, że razemrobiony jednak za duży i pójdzie do przeróbki, to jakaś alergia powoli mnie łapie i mam przykre wrażenie, że to od wełny. Albo to alergia, albo ktoś niecny laleczkę wudu zmajstrował i szpilki we mnie wbija od trzech dni. Rozpacz po prostu:( A tyle motków czeka na przerobienie na czapki przed świętami. Na razie jeszcze mam nadzieję, że to inna przyczyna, ech…

    • Oj :( Może to jednak nie alergia na wełnę, co najwyżej jakiś składnik farbowania albo w ogóle coś innego jest przyczyną.
      Razemrobionym się nie martw – drugi raz dzierga się dwa razy szybciej. Odrobisz to, co masz w tej chwili, zanim się obejrzysz.
      I… mogę podesłać łopatkę, żebyś się wykopała z tego doła. Trzymaj się!

  • Grudzień 11, 2014

    Ola

    Plany rzeczywiście ambitne, ja się dopisuję, przynajmniej do większości. Jeżeli chodzi o chustę to ja, pomimo 5 rozpoczętych robótek i kompletnie braku wolnego czasu, jestem w blokach startowych, tym bardziej że będzie to prezent dla pewnej wyjątkowej osoby. Od półki z moteczkami nie mogę oderwać oczu, szczęściara jesteś, gdybym ja miała chociaż połowę z tego w domu to oszalałabym ze szczęścia. Pozdrawiam.

    • Chusta to taka robótka, że się ją ze spokojem serca zaczyna nawet jako szóstą rzecz :)
      A co do ilości motków… powiedzmy, że to jest jedna piąta, a może szósta tego, co jest w ogóle. I sama siebie zaskakuję, bo bałam się, że zwariuję – bo mam, ale jakbym nie miała :) Nie da się dziergać tysięcy rzeczy na raz. I nie można zabrać sobie całych dostaw do Sklep-IKu :)

  • Grudzień 11, 2014

    Lienka

    Ambitne plany :) Z niecierpliwością czekam zwłaszcza na projekt mocno elastyczny, bo sama mam w planach właśnie ażurową bluzeczkę, oraz na sweter kołowiec. Najpierw musiałam sobie wyszukać co to w ogóle jest, ale jak zobaczyłam to się zachwyciłam, chociaż ja bym go widziała raczej z cienkiej włóczki i z ażurem ;)

    Sama chyba też muszę sobie stworzyć taki plan robótkowy z rozplanowaniem na cały rok, żeby w końcu zrobić to wszystko co bym chciała zrobić ;)

    • Taka lista to dobry pomysł, ale trzeba do niej „z luzem”, żeby nie zaczęła ograniczać, zamiast porządkować.
      Kołowiec to jest świetna forma, ale właśnie – nie taki melanżowy, a taki lekki, ażurowy. Albo właśnie z żakardem jako elementem ozdobnym, żeby się ta forma zgrała z nietypową „treścią”, niekoniecznie melanżowymi prawymi.
      Zobaczymy – może zaszaleję z jakiś pomysłem. Może mi się przyśni :)

  • Grudzień 11, 2014

    Ela P.

    to mamy zaplanowany cały rok:) na część dziergotek oczywiście się „piszę”, najchętniej robiłabym wszystko co zaplanowałaś, ale z moim tempem nie mam szans:))

  • Grudzień 11, 2014

    Alva

    Zmobilizowałaś mnie do sprecyzowania moich własnych planów robótkowych :) One są pod hasłem „czego chcę się nauczyć” (bez wskazania konkretnych wzorów), a nie oszukujmy się, jest tego dużo – to strasznie frustrujące, być początkującą, chcę umieć wszystko i od razu, a ręce mam tylko dwie :(
    Sweterek zwykły i rozpinany, entrelac, żakard, double knitting, technika magic loop, robienie na pięciu drutach… no i chusty, bo po trzech udzierganych doszłam do wniosku, że złapałam chuścianego bakcyla :) Jak słońce raczy wyjrzeć na dłużej niż trzy minuty, to pstryknę fotki i się pochwalę.

    • Na wpisy chwalebne czekamy niecierpliwie, ale to racja, że pogoda jest bardzo mało fotograficzna.
      Co do frustracji początkujących, że chce się wszystko o szybko i na raz, to normalne :) Ale z czasem pewne techniki i modele lubi się bardziej, a inne niekoniecznie. Następuje naturalna selekcja i zaczyna być lżej.
      A zaraza chuściana… straszna rzecz, łapie wielu i nie puszcza :D

  • Jeszcze nigdy nie uczestniczyłam w razemrobieniu na zasadzie równoległego dziergania, choć korzystałam z Twoich filmików, ale obecnie mam na drutach Nimfę, tylko przed świętami mogę nie zdążyć skończyć… Cieszę się z proponowanych dwóch chust, zapowiedzi brioszki i czapki. Pierwsze sześć dni nowego roku mam wolne, więc może zaszyję się z drutami i nadrobię zaległości.

  • Grudzień 11, 2014

    melman

    o tak,czapka i kołowiec i chusta,to jest to,co melmanki lubią najbardziej :)o regałach nawet nie wspomnę-dostac się do raju i umrzeć :D

  • Grudzień 11, 2014

    zabciak

    Na pewno dołączę się do razemrobienia chusty Aeolian. Jest piękna! Moją pierwszą chustą była Windsbraut Padua. Schemat znalazłam na stronie e-dziewiarki ponad 2 lata temu, ale jej nie widziałam na oczy zrobionej i tylko się dziwiłam, że dodawanie oczek jest na środku i po bokach. Po zrobieniu okazało się, że ma bardzo użyteczny kształt z wydłużonymi rogami którymi pięknie się można omotać i jest to moja najukochańsza z chust. Aeolian ma podobny kształt.

  • Duże i intensywne plany. Od nadmiaru głowa mnie rozbolała. Znalazłam też kilka planów dla siebie. :)

  • Grudzień 11, 2014

    ElaM

    Plany na nowy rok bardzo mi się podobają . Dużo , bardzo dużo się nauczę. Ogoniastego zrobiłam sobie ale mi nie wyszedł za szerokie ma przody :) więc myślę ze razem robiony wyjdzie mi . Kołowiec też świetny pomysł , tylko nie wiem czy nam starczy roku na zrobienie tego wszystkiego . Dobrze, że ja jestem na emeryturze :)

    • :) Ta mityczna emerytura z mnóstwem czasu! Moja Mama ciągle powtarza, że nie ma czasu, bo… jest na emeryturze :) Zajęcia się same znajdują.
      A czasu powinno nam wystarczyć, bo mamy cztery duże projekty – takie na kwartał, a resztę upchniemy pomiędzy :D

  • Grudzień 12, 2014

    Hahnoma

    Z przyjemnością podłączę się do Aeoliana i żakardowego dla małżonka. Czy na coś więcej starczy mi czasu? Pewnie na jeszcze jakąś chustę :-D

  • Grudzień 12, 2014

    agnie

    Piękne te zawartości kartonów na dole !
    Trzymam kciuki za czapkę z daszkiem! Może mieć mnóstwo trudności: i listki pasujące do Semele i żakardowe wzorki albo sploty aranowe, reliefy czy inne warkocze – aby tylko pouczyła mnie jak ładnie obrobić włóczką daszek i wyglądało to lekko i współcześnie.

  • Grudzień 14, 2014

    eb

    Mam propozycje do planu na nowy rok dotyczy czapek – może z resztek włóczek lub do szalika w lisie łapki jako komplet lub swetra ostatnio robionego -zrobić czapkę kolorową – może z tych estońskich włóczek w sklepiku ik
    takie jak na stronach
    http://antosia2.blogspot.com/2013/07/zakardowy-toczek.html
    lub
    http://zapiski-z-manufaktury.blogspot.com/2013/03/wiecej-czapek-oraz-powrot-przadki.html
    też trzymam kciuki za plany ik
    eb

  • Grudzień 18, 2014

    Annika

    Plany ambitne a ja w wiele się wpisuję :) Aeolian,ogoniarty i projekt bardzo elastyczny to u mnie będzie na 100% Ponczo także a kołowiec jakby był ażurowy to też będę dziergać,bo mnie kusi ale nie taki melanżowy tylko delikatny ażur

  • Brioszka ambitna, ale bardzo mnie kusi, bardzo.Chusty lubię, robię – więc też. Z kołowcem poczekam jak szał minie (no tak już mam). Jak czas pozwoli to do czegos jeszcze sie przyłączę. Tymczasem życzę pokoju, spokoju i radości – prawie świeta.:)

    • Dziękujemy za życzenia i ślemy gorące w druga stronę – niech ten świąteczny czas będzie magiczny.
      Do kołowca i ogoniastego miałam bardzo podobne podejście – wszyscy robią, to ja nie. Ja sobie poczekam. I chyba dojrzałam do tego, żeby wymyślić coś swojego „w temacie”. Tym bardziej, że największy szał chyba minął.

Musisz się zalogować aby komentować