Podwójna kratka

IMG_7941

Podwójna, bo dwustronna. Podwójna, bo wyprodukowana w technice dwustronnego żakardu (double knitting). Podwójna, bo dwuwarstwowa.

Nie zdecydowałam, którą stronę wolę, ale na szczęście najlepiej układa się, kiedy góra jest wywinięta na zewnątrz i dylemat znika, bo i tak widać obie wersje – ciemną i jasną stronę. Jednak ta ciemna chyba „mówi” do mnie bardziej.

IMG_7937

Technicznie to mieszanka Malabrigo Silky Merino i Opus Roxi Natura. Waży łącznie 125 gramów i jest mniej więcej pół na pół, jeśli chodzi o zużycie obu włóczek. Dziergane na drutach 3.25.

I oczywiście Malabrigo musiało – inaczej nie potrafi – zafarbować. Tym razem nie wytrzymały czerwienie i już na etapie moczenia było widać, że kolor puszcza. A że jest to dwustronne i nie da się ułożyć tak, żeby kolory nie leżały na sobie, bo one są jedne na drugich z założenia, to nagle szarości też stały się czerwonawe.

IMG_7938

Taki urok mieszania ciemnych odcieni Malabrigo z jasnym czymkolwiek – prawdopodobieństwo zafarbowania graniczy z pewnością. I nie ma znaczenia temperatura wody – to było moczone w zimnej, nawet nie chłodnej. To taka podpowiedź dla osób, które chcą łączyć intensywne, ciemniejsze kolory Malabrigo z czymś jasnym – może zafarbować. Bezpieczniej łączyć z czymś ciemniejszym. Albo zaakceptować niezwykłe efekty kolorystyczne.

Lelewel 4 – Z miłości do Szkotów

Kobieta z syndromem ciągłego niepokoju twórczego.

19 komentarzy

  • cuuuuuuuuudne! ♥

  • Piękne!!!! Już na etapie tworzenia mi się podobało, ale teraz – rewelacja :D Świetny dobór kolorów i nic to, że podfarbowało, całość wygląda super :D

  • Lipiec 11, 2016

    Mikra

    Bardzo mi się podoba wykorzystanie kratki do podwójnie dzierganej dzianinki ! Jeśli pomysł Twój to gratuluje , proste a daje świetny efekt :D Kolory też dużo „robią” w tym projekcie !
    Taką małą podpowiedź mam : fajny efekt w otulaczu dwustronnym daje włoskie zamknięcie oczek , wtedy jest złudzenie dzianiny dzierganej na okrągło .

    • Pomysł pośrednio mój, bo podobny otulacz rzucił mi się w oczy na Ravelry, ale z innym podejściem do kolorów. Ale nie, nie mogę sobie przypisać całej chwały :)
      A włoskie zamykanie oczek owszem, ale jeśli się pomyśli chwilę na początku robótki i można zamykać oczka z dwóch stron i mieć identyczne krawędzie (a raczej ich brak). A ja nie pomyślałam i nabrałam oczka tradycyjnie. I przy zamykaniu zostało mi już tylko zrobienie tego tak, żeby góra i dół wyglądały identycznie, czyli z wąziutkim szarym paseczkiem.

  • Na etapie tworzenia bardziej podobała mi się jasna strona, ale teraz skłaniam się jednak ku ciemnej :) Fajny efekt.

    Tak sobie myślę – natknęłam się w sieci (w runetach, a jakże!) na dokładny, krok po kroku, opis płukania estonki jeszcze przed zwinięciem w kłębek, właśnie po to, żeby uniknąć farbowania przy praniu gotowej robótki. Może w przypadku Malabrigo też by zadziałało? Trochę to czasochłonne, ale jeśli komuś zależy na idealnych jasnych kolorach, to może warto się pomęczyć. Sama zamierzam spróbować, bo chcę połączyć Ocean z czymś kremowym i wolałabym, żeby mi to kremowe nie zrobiło się znienacka morskie ;)

    • Estonka nie ma takich tendencji do farbowania. Sama produkowałam chustę z bieli plus Tęcza i prałam w pralce. Śladu farbowania nie było. Ale warto się zabezpieczyć. A podejrzewam, że wpadłaś na opis płukania, które utrwala kolor i ono powinno pomóc. Jeżeli kiedyś wpadnę na pomysł łączenia Malabrigo w sposób kontrastowy, to bardzo mocno to przemyślę.

  • Lipiec 11, 2016

    Ela P.

    efekt końcowy jest zachwycający, lekkie zafarbowanie nie zaszkodziło otulaczowi, jest piękny:)

  • Lipiec 11, 2016

    Erinia

    Otulacz wygląda jak z żurnala. Bardzo podoba mi się double knitting i muszę go w końcu spróbować. Z tym farbowaniem to nigdy nie wiadomo. Niektóre barwniki jakoś słabiej trzymają. Najkoszmarniej puściła mi farbę turecka Magic Fine yarn artu – woda była dosłownie czarna. Takich cudów nigdy nie miałam ze swoimi farbowankami. Odpowiednia ilość octu dodana do farbowania załatwia temat. Można również pomoczyć taki nowy precelek w wodzie zakwaszonej octem , zawinąć w folię spożywczą i godzinkę utrwalać w garnku na parze. Myślę, że zadziała. W kwaśnym środowisku barwnik wnika pod łuski włosa, a temperatura utrwala ten proces. Jakby ktoś chciał sprawdzić, to tylko przypominam, że po parowaniu wełna musi całkowicie ostygnąć, jeśli gorącą włożymy do chłodnej wody to na bank się sfilcuje.

    • Czasami to się nawet różni pomiędzy poszczególnymi farbowaniami, kolorami.
      I pytanie, czy zamiast garnka na parze może być piekarnik?

      • Lipiec 11, 2016

        Erinia

        Może być i piekarnik i mikrofala – piekarnik jest bezpieczniejszy, bo się nic nie spali – nastawiasz go na temperaturę około 100 stopni i grzejesz. Woda nie wyparuje, bo folia bardzo szczelnie okrywa wełnę. Najlepiej umieścić zawiniątko w szklanym naczyniu żaroodpornym. Ale jest zasada, że naczynia używane do farbowania nie powinny być wykorzystywane do celów spożywczych. Ja mam osobny garnek tylko do farbowania.

  • Lipiec 14, 2016

    miszerej

    Piękny ten otulacz :) chętnie bym go przygarnęła :) obojętnie czy ma jasną czy ciemną stronę i czy widać zafarbowanie- jest super i tyle.

Musisz się zalogować aby komentować