Przypominajka inspiracyjna

img_8229

Ja tak nieśmiało przypominam, że my mamy KONKURS! Estoński Konkurs trwa i pojawiły się już pierwsze zgłoszenia, ale czasu jest jeszcze tyle, że pozwalam sobie ponownie napisać, że jest i macie szanse na wygranie dużego zestawu akcesoriów HiyaHiya. Wszystkie szczegóły znajdziecie w Regulaminie.

I te dwa zdania to była część przypominajkowa, a teraz przechodzimy do części inspiracyjnej.

Poniżej macie małą galerię rzeczy zrobionych z Estonki, w wersji cienkiej i grubszej. Może ktoś znajdzie wśród nich natchnienie.

Zaczniemy od bardzo tradycyjnego zestawu: berecik i chusta, ale… Zwróćcie uwagę na grubości – cienka chusta i filcowany berecik. Świetne! (Wpis: elena_mas) I zauważcie, że pierwszy projekt wcale nie jest z Tęczy.

est12

Drugi projekt to też nie Tęcza, a chusta jest zjawiskowa w swoich niebieskościach. (Wpis ze strony LuxuryLace):

est11

To teraz porzucimy cienkie nitki i rzucimy okiem, co można stworzyć z wersji 8/2. Spódnica, genialna kolorystycznie. I przyjrzyjcie się uważnie, jakie efekty daje łączenie tego samego farbowania jako tła i włóczki na wzór – wystarczy przesunięcie pasm wobec siebie, żeby uzyskać efekt jak z bajki. (Wpis: olgabah)est10

Teraz mój osobisty faworyt – ponczo w szarościach. Ja nic nie napiszę, popatrzcie tylko. (Znalezione na Pintereście)est9

Nadal nie Tęcza, ale sweter jest genialny i bardzo podoba mi się ten nieoczywisty wzór i te zestawienia fragmentów o bardzo wyraźnych kolorach i fragmentów pastelowych i lekko rozmytych. (Projekt Fialkamz na podstawie wzoru Anny Marii Busch)

est8

I w końcu Tęcza! Ona mnie zawsze zachwyca. Tutaj w wersji szerokiego, ażurowego szala. (Projekt Anny Chernegi według wzoru Kierana Foleya – znalezione na Pintereście)est7

I ponownie Tęcza. Ja się zawsze zastanawiam, jak by wyglądały żakardy z dwóch tęczowych motków, czy to nie przesada. Czy to nie cyrkowo-jarmarczne. I z jednej strony jest to kolorowe i przesadne, ale z drugiej… Mnie się to, co poniżej bardzo podoba. (Wpis Allover-al Sirkler Cardigan)est6

Porzucamy Tęczę, a wpadamy w sferę dziergania geometrycznego. Poniżej trzy sweterki, które są dziergane w nietypowy sposób, tworząc skosy. W zlinkowanym wpisie znajdziecie też rysunki i tłumaczenie, jak część z nich powstała (tekst po rosyjsku). (Wpis Lev igra)

est5

est4

est3

A na koniec coś bardzo nowoczesnego. Szarość i Tęcza plus skosy i… getry! Getry bym sobie darowała, ale sweterek jest genialny. (Znalezione na Pintereście)est1

Podrzucę Wam jeszcze jeden link. Tak się składa, że najgorętszymi wielbicielkami wełenek artystycznych są Rosjanki i na ich najpopularniejszym portalu, czyli Osince znajdziecie mnóstwo projektów z tej wełny. A tutaj znajdziecie efekty ich konkursu z Estonką w roli głównej. Wiele projektów po prostu zapiera dech w piersiach (każde zdjęcie można powiększyć). Zajrzyjcie.

Kobieta z syndromem ciągłego niepokoju twórczego.

38 komentarzy

  • Październik 5, 2016

    iwus

    Co prawda mój projekt konkursowy powoli zbliża się do końca, ale z wielką przyjemnością obejrzałam Twoje propozycje. Spódnica jest rewelacyjna! Na pierwszy rzut oka to koronka :) Poncho też jest świetne i szal wg Kierana Foleya, na który od dawna spoglądam z coraz większą chęcią wydziergania. I już wiem, z jakiej włóczki ;)

  • Październik 5, 2016

    Mikra

    No ja dopiero na początku swojego projektu .. mam nadzieję że zdążę . Czasu niestety ostatnio mniej bo dzieci szkołę zaczęły.
    Inspiracje przepiękne :) , jedynie odstraszają mnie właściwości żrące tej niteczki od tego żeby robić otulacze, czapki i golfiki . Przetestuję swoją odporność na tym co zrobię teraz , może nie będzie tak źle :D

  • Październik 5, 2016

    jasama

    Gdybym miała trzy życzenia do złotej rybki poprosiłabym o ponczo ,spódnicę i ten ostatni sweter a tak to tylko popatrzę sobie i powzdycham w zachwycie.

  • Październik 5, 2016

    Merghen

    Spódnica i poncho – cudowne i pewnie owa spódnica kiedyś powstanie bo to moje klimaty, na poncho nie mam zapotrzebowania.

    Mój projekt na razie dzierga się pomalutku, mam nadzieję, że zdążę. Muszę jednak wcześniej zakończyć dwa inne projekty by móc całkowicie się poświęcić estonce.

  • Ta spódnica to doskonała motywacja, żebym się w końcu nauczyła żakardu :) Ale mam tyle do wykończenia, że siebie żakardem będę wykańczać chyba dopiero w grudniu. Jakiś zastój mam, rozgrzebuję chętnie, a jak mam dokończyć, to mi się odechciewa, muszę się zmobilizować.
    A była jeszcze taka spódnica z estonki, robiona jakby po skosie, hm… :)
    Ostatni sweter – bomba! Tyle że oczywiście zamieniłabym szarości na coś innego, no nie pasuje mi szarość do tęczy. Czerń jak najbardziej, a szarość – nie :) Za to konstrukcyjnie – perełka.

  • Październik 5, 2016

    graada16

    Zakupiłam wprawdzie motek tęczowej Estonki, ale w konkursie nie biorę udziału bo uparłam się, że dopóki nie skończę przynajmniej trzech z pięciu rozgrzebanych robótek, to nie zacznę nic nowego. Na razie jestem uparta. Niedługo powinnam pochwalić się obrusem, który schnie i razemzamkowym, któremu brakuje tylko zamka. A z pokazanych propozycji najbardziej zachwyciła mnie chusta w pięknych niebieskościach i chcę wiedzieć co to za kolor, bo chętnie kupię, oraz ostatni sweter. Sweter jest cudny i ja taki chcę tylko nie mam bladego pojęcia jak go zrobić.

    • Czekam niecierpliwie na chwalenie się. Co do tego niebieskiego koloru, to ja go nie zidentyfikowałam, żeby były takie biele i fiolety z niebieskim, ale to może być jakaś partia farbowania Nieba. A druga opcja, którą podejrzewa Ślubny, to filtry w Photoshopie :)

  • Ojej. Kręci mi się w głowie od pomysłów. Do mnie najbardziej przemawia spódnica i ponczo.

  • Ach!!! Spódnica!!!

  • Październik 5, 2016

    Ela P.

    prawdziwy kolorowy zawrót głowy, numer jeden u mnie to ponczo, jest świetne:)

  • Przy ponchu zapowietrzyłam się z zachwytu… I okrutaśnie podoba mi się efekt uzyskany na spódnicy ale obawiam się, że tak idealne połączenie kolorów jest poza zasięgiem moich zdolności.

  • Wszystko piękne, tylko od tego patrzenia nie mogę przestać się drapać :-D

  • Październik 6, 2016

    Merghen

    Ciekawa jestem ile by włóczki wyszło na taką spódnicę? Choć ja myślę raczej nie o estonce 8/2 a 8/1. Nie robiłam wprawdzie nic z tej grubszej ale cienka do mnie mocno przemawia, tym bardziej, że i tak musi być podszewka. No i mam już jeden duży motek estonki, wystarczyłoby kupić następne i można by zacząć dziergać. Wieczory dłuższe, piwnica zapełniona, ogród pomalutku się porządkuje, projektów z drutów ubywa…

  • Październik 6, 2016

    Hahnoma

    Mnie również urzekł ostatni sweterek, mimo że wszystkie projekty są obłędne. Jeszcze nic nie robiłam z estonki – przeraża mnie jej żartość :-)
    Nie mniej trzymam kciuki za wszystkie nasze konkursowiczki. Bardzo jestem Ciekawa Waszych dzieł :-)

  • Październik 6, 2016

    miszerej

    W konkursie nie biorę udziału po prostu nie mam czasu i estonki. Estonkę można kupić, ale czasu, jak każda z nas wie niestety nie. Jeszcze doszła mi do opieki kobyła Majka (dostała ochwatu )-muszę ją doglądać 24/dobę. Jest silna i mamy nadzieję, że da sobie radę. Walczymy i ona i my. A gdybym miała estonkę, to moim faworytem jest ostatni sweter (kolory moje), potem ponczo i szal według wzoru Kierana Foleya. Mnie osobiście nie przeszkadza podgryzanie, mogę czystą żywą wełnę nosić na gołym ciele :)

  • Ja tam się wcale nie dziwię, że Rosjanki lubią Estonkę. Gdy u nich jest tak zimno i ciemno, to piękne kolory nawet w gryzącej wersji nikomu nie przeszkadają ;) Bo może mają tak jak ja – gdy zrobi się naprawdę zimno, to wełna przestaje mnie gryźć :D

  • Październik 11, 2016

    Balbinka

    Od jakiegoś czasu „chodzi” za mną sweter z koła. Moim skromnym zdaniem, kołowce najlepiej wyglądają robione z wełny cieniowanej o dość długich odcinkach jednego koloru. I tak sobie myślę, że może właśnie ta estonka by się nadała…

Musisz się zalogować aby komentować