Ptaszki ze Stryszawy

58cae1a722902

Po opublikowaniu zadania „Na ludowo” od początku wiedziałam, że powstać musi coś związanego z moim regionem. Najbardziej oczywista i najbliższa odległościowo wydawała się koronka koniakowska, której historię mogę opowiadać przez sen i nawet poczyniłam kroki w kierunku wytworu, grzebiąc w posiadanych wzorach i biegając na wystawy w ROK-u, by poczynić odpowiednie fotografie ilustrujące zagadnienie. W międzyczasie jednak Inez124 poczyniła koronkowy naszyjnik, co sprawiło, że zmieniłam tory poszukiwań, powiedziawszy sobie, że plagiatować nie będę.
W efekcie w poszukiwaniu inspiracji zamieniłam Beskid Śląski na Żywiecki, a koronkę- na drewniane zabawki, z których słyną zwłaszcza okolice Stryszawy, będącej jednym z najstarszych i najbardziej aktywnych ośrodków zabawkarstwa w Polsce. Jak to w ubogich wsiach, tak i na Żywiecczyźnie zabawki powstawały z materiałów, które można było znaleźć dookoła- a więc z drewna, gliny, siana, a inspirowane były otaczającym światem przyrody i domowego gospodarstwa. Aby uczynić je bardziej atrakcyjnymi, gotowe wyroby malowano na jaskrawe kolory.
Drewniane zabawki zaczęto wytwarzać w ośrodku żywieckim w I połowie XIX wieku. Chociaż były
produktem ubocznym przy wyrobie różnych przedmiotów z drewna, ich sprzedaż przynosiła dochód. Po pewnym czasie zabawkarstwo stało się samodzielną działalnością rzemieślniczą. Poszczególni członkowie rodziny zajmowali się różnymi etapami tworzenia zabawki (struganie, malowanie,
ryzowanie, etc.). Dzięki temu, że przy wyrobie zaangażowana była cała rodzina, tradycje zabawkarskie przekazywane były z pokolenia na pokolenie.
Wśród najstarszych wzorów zabawek, znanych jeszcze przed pierwszą wojną światową
należy wymienić bryczki z konikami zwane „karetkami”, kołyski zwane „kolybkami”, grzechotki
zwane „scyrkowkami” oraz taczki. Od początku XX wieku popularne stały się także ptaszki wykonywane w Stryszawie. Najprawdopodobniej pierwszym ich twórcą był Teofil Mentel (1876-1944). Jako młody chłopak pomagał pustelnikowi z Kalwarii Zebrzydowskiej, od którego w podzięce dostał atlas ornitologiczny. Wystrugane przez siebie ptaszki malował inspirując się ilustracjami z atlasu, tworzył też „rajskie ptaki”, których kolorystykę określała jedynie jego wyobraźnia.
W okresie międzywojennym popularność zyskały między innymi koniki na podstawce, koniki z wozami drabiniastymi oraz ruchome„klepoki” czyli ptaszki klepiące skrzydełkami i karuzelki. Z zabawek tych słynęły zwłaszcza Lachowice, Koszarawa i Pewel Wielka.
I tu mała dygresja- niejednokrotnie na blogach związanych z rękodziełem spotykałam się z ochami i achami wydawanymi pod adresem szwedzkich koników Dala. Ciekawa jestem, ilu admiratorów wie, że mamy naszą polską wersję, która- moim zdaniem w niczym im nie ustępuje.
Co do klepoków, to większość rodzinnych dzieci- w tym ja sama w odpowiednik okresie wiekowym- takową zabawkę posiadała i z upodobaniem eksploatowała, przyprawiając resztę rodziny o mordercze myśli.
Zainteresowanych żywieckimi zabawkami zapraszam do Beskidzkiego Centrum Zabawki Drewnianej w Stryszawie, gdzie można zapoznać się z ich historią, zasadami tworzenia, twórcami i wziąć udział w warsztatach zabawkarskich. Niewątpliwą atrakcją jest także mieszczący się w ogrodzie obok Centrum Park Drewnianej Zabawki Ludowej, w którym podziwiać można zabawki w wersji XXL.
A mnie żywieckie zabawki zainspirowały do stworzenia szydełkowej torby w rozmiarze A4, ozdobionej ptaszkowymi aplikacjami oraz jednym zwisającym dyndokiem, też w postaci ptaszka. Eksponuje się mało, bo koniecznie chciałam wcisnąć na zdjęcie posiadane przeze mnie oryginalne stryszawskie ptaszki drewniane.
Śniegiem się nie przerażajcie, już zdążył zejść. Po prostu torba powstawała głównie w międzyczasie innych robótek lelewelowych, łatwiej mi było nosić ją ze sobą w trakcie produkcji niż spore swetry. Heklowała się między innymi w Dolnośląskim Urzędzie Marszałkowskim, pomiędzy egzaminem pisemnym a ustnym :)
Lelewel 8- Raz na ludowo

4 komentarzy

Musisz się zalogować aby komentować