Rozpinany Razemrobiony – PROLOG

sweter

Zacznijmy od tego, że przy okazji tego Razemrobienia nauczymy się też „podstawowej obsługi intelektualnej” gotowych wzorów.

Nasz Rozpinany będzie oparty o bezpłatny wzór DROPS Design, który oglądamy sobie tutaj, a drukujemy sobie tutaj. Wzór jest po angielsku, ale nie panikujemy z tego powodu, ponieważ i tak nasze modyfikacje sprawią, że będzie nam służył na początku do określenia, co i w jakich ilościach nam potrzebne oraz jako źródło schematu karczka w norweskiej, żakardowej wersji.

Zazwyczaj dzierganie z wzorem zaczyna się od:

1. Wpada nam w oko wzór. Zachwyca nas wielkim zachwyceniem. Pojawia się potrzeba „mania odzienia”.

2. Wzór drukujemy, o ile jeszcze go nie mamy w wersji papierowej. I numerujemy strony (!!!), jeśli numeracja nie raczyła nam się wydrukować. Dlaczego wzory drukujemy, nie korzystamy jedynie z „podglądu” na monitorze? Ponieważ taki wydruk służy nam później jako miejsce na notatki, które nie zaginą.

3. Oceniamy, jaki rozmiar odzienia jest nam potrzebny. Przy czym wybór między L, M czy XXL bywa zwodniczy. Dlatego najlepiej, jeśli nasz wzór ma rysunek poglądowy. Nasz takowy posiada. Dlatego przenosimy się na stronę szóstą wydruku, gdzie sweterek jest namalowany w wersji „na płasko” z podanymi centymetrami tu i ówdzie. Do oceny rozmiaru najlepiej spoglądać na liczby mówiące o obwodzie swetra. U nas mamy takie na samym dole i pokazują one, że sweter złożony na pół może mieć 40-45-50-55-60-65 centymetrów. Czyli obwód wyjdzie nam odpowiednio: 80-90-100-110-120-130. Wybieramy sobie to, co nam do figury i potrzeb odpowiada najbardziej. Ja chcę luźno, ale nie za luźno, więc wybieram sobie liczbę 55 (czyli 110 cm całego obwodu), bo to mi da sweter układający się idealnie na biuście odzianym w bluzeczkę, z lekkim zapasem. Pamiętajcie, że to sweter narzucany na coś, nie może być jak druga skóra, bo nam to „coś” pod niego nie wejdzie :)

Zapamiętujemy, która w kolejności ta cyferka jest, bierzemy w kółeczko, mażemy markerem… Ja będę miała cyfrę czwartą od początku. To ważne, bo później wszystkie oznaczenia są podawane dla rozmiarów.

Uwaga dla osób, którym ta rozmiarówka nie wystarczy w biuście – wybieramy największy rozmiar, a to, czego zabraknie, dorobimy sobie szerszą plisą zapięcia :) Tylko uwzględnijcie to w zakupach włóczki – należy  mieć zapas!

4. Rozmiar jest, teraz pytanie o włóczkę. Wracamy na stronę pierwszą i w trzecim akapicie, gdzie zaczynamy od słowa SIZE, czyli rozmiar, mamy też MATERIALS, czyli materiały.

Z poprzedniego punktu pamiętam, że mnie interesuje 4. liczba od początku (rozmiar XL, jak się okazuje :) ). Napisano mi, że potrzebuję włóczkę DROPS Alpaca w ilości (i tu liczę czwartą liczbę od początku) – 400 gramów czarnego oraz (patrzę rządek niżej) 50 gramów białego.

I teraz pytanie podstawowe – czy ja muszę dziergać z tej konkretnej włóczki??? Nie. Mogę dziergać z czegoś innego, ale to coś innego musi być zbliżone grubością. Zaglądamy zatem do danych tej włóczki „przepisowej” i okazuje się, że Alpaca ma grubość około 335 metrów w 100 gramach. I to jest dla nas informacja ważna – bo wiemy, że jeśli chcemy dziergać z innej nitki, to poszukujemy czegoś zbliżonego, czyli powiedzmy między 310 a 360 metrów w 100 gramach.

Ale metry w gramach to nie najważniejsze, co nam się musi zgodzić. Musi nam się zgodzić… próbka!

5. Szukamy informacji o próbce. Jest tuż pod akapitem z materiałami i tam jest podane, że dziergając na drutach numer 3.00 24 oczka szerokości ma nam dać 10 cm i 32 rzędy wysokości ma nam dać 10 cm. I to jest dla nas kluczowa informacja. Nawet jeśli dziergamy z włóczki przepisowej, to nasze robótki mogą mieć inną „ścisłość” i na drutach 3.00 uzyskamy z 24 oczek nie 10, a na przykład 13 cm. Wtedy zmieniamy druty na cieńsze. Zmieniamy druty do tej pory, aż nasza próbka będzie miała pożądane wymiary.

To samo z dzierganiem z innej włóczki – wybieramy ją tak, żeby grubość była zbliżona, a później dotąd zmieniamy druty, aż uzyskamy to, co próbka nam powiedziała, czyli u nas 24 oczka ma dać 10 cm. Przy czym oczka wszerz są ważniejsze niż rzędy na wysokość! Bo zawsze można coś zrobić krótsze lub dłuższe, ale gorzej, jeśli wyjdzie nam za szerokie.

Podsumowując – wybieramy włóczkę, a do niej dostosowujemy druty. Nie wyciągamy od razu „przepisowych” 3.00, bo może nam wtedy nie wyjść odpowiednia wielkościowo próbka. Może trzeba będzie dziergać na 3.50 lub na 2.75.

6. Teraz będzie odpowiedź na pytanie – czy można dostosować wzór do włóczki o zupełnie innej gramaturze. Oczywiście, wszystko można, ale czasami jest to łatwiejsze, czasami trudniejsze, a bywa, że niemożliwe. Zasada jest taka – im mniej „dzieje się” w projekcie, tym łatwiej o przeliczenie oczek na inną grubość włóczki. Każdy skomplikowany wzór, każdy dziwny kształt, każdy rozbudowany żakard – to może być problematyczne. Wyobraźcie sobie skarpetki z mnóstwem cieniutkich celtyckich warkoczyków, robione oryginalnie z cienkiej wełny. Czy da się to przełożyć na wełnę dwa razy grubszą? Nie, bo warkocze nam się nie zmieszczą na wierzchniej części stopy. A jak się zmieszczą, to obwód skarpetki będzie ogromny.

My nasz Rozpinany też pozostawimy bez zmian. To nie znaczy, że go się nie da „przerobić” na inną grubość włóczki. Da się, ale tym razem – ponieważ pierwszy raz dziergamy razem z wzoru – to nie będziemy tego robić. Oczywiście, jeśli ktoś czuje się na siłach, to zachęcam, ale ja będę „filmowo” dziergać zgodnie z wzorem i grubością włóczki w tych newralgicznych miejscach, czyli w obwodach, bo długości swetra i rękawów, to już inna bajka i to oczywiście dostosujemy. Podobnie dodamy lekkie taliowanie.

Czyli wiemy już, jak określić, jaka włóczka jest nam potrzebna. Wiemy, gdzie szukać informacji, ile jest jej potrzebne (uwaga! nigdy nie kupujemy „na styk”, bo jakakolwiek modyfikacja „na plus”, na przykład przedłużenie swetra, staje się niemożliwe; chyba, że wiemy, że będziemy skracać rękawy czy cały sweter). Wiemy, że rozmiar drutów wybieramy tak, żeby nasza włóczka i nasze druty dały nam odpowiednią próbkę.

Teraz jeszcze informacja na temat wariantów karczka i włóczki na nie potrzebnej.

Będzie wersja jednokolorowa, wtedy ilość włoczki czarnej i białej z opisu musicie sobie zsumować i to, co Wam wyjdzie to już będzie włóczka z zapasem do kupienia, bo przy wersji jednokolorowej nie ma nitek ciągniętych po lewej stronie żakardu.

Będzie wersja w paseczki – czyli na karczek potrzebne będzie od 50 do 100 gramów (zależnie od rozmiaru) kolorowych włóczek, w dowolnej ilości kolorów – zależnie od Waszej fantazji.

Będzie też wersja ze znacznie prostszym żakardem (tam potrzeba będzie maksymalnie 50 gramów włóczki w innym kolorze).

I oczywiście oryginalny żakard z wzoru – tutaj ilości szukamy dla naszego rozmiaru w opisie.

Co poza włóczką i drutami oraz wydrukowanym wzorem? Oczywiście standardowe dodatki: markery, nożyczki, centymetr, szydełko i resztki włóczki na prowizoryczne łańcuszki, bo sweter będziemy zaczynać „od środka” :)

Tym razem dodatkiem do filmów będzie też sporo opisów do nich we wpisach na stronie. A to z powodu tego, że pozmieniamy w oryginalnym wzorze sporo, jeśli chodzi o sposób robienia chociażby. Rozpinany oryginalny to sweter robiony od dołu… Nie lubimy robić od dołu, dlatego zrobimy sweter od środka, żeby zachować sposób robienia karczka, ale mieć też pełną kontrolę nad długością rękawów i całości. Nie robiłyście jeszcze od środka? :D Czas najwyższy na takie szaleństwo!

Sweter najprawdopodobniej zaczniemy robić w okolicach połowy listopada. Czyli macie dwa tygodnie na decyzję, jaka włóczka i zrobienie próbek, żeby wybrać druty.

Ja jeszcze nie zdecydowałam, z czego będę dziergać, ale pomysł się rodzi, przewrotny dość. Dam znać po weekendzie, co wykombinowałam, ale raczej nie będę dziergać z Alpaki :)

Kobieta z syndromem ciągłego niepokoju twórczego.

35 komentarzy

  • Październik 31, 2014

    Bonia

    A ja mam 400 m w 100 g, jakoś się muszę dopasować.

  • Październik 31, 2014

    Jagoda

    Kochana jesteś, cieszę się jak wariat, tylko…….długo trzeba czekać :-( ech…..jak ja wytrzymam…….

    • Jeżeli będę wiedziała, że wszyscy się już zaopatrzyli w materiały, to może zaczniemy nieco wcześniej, ale… moje motki jeszcze za granicą :)

      • Październik 31, 2014

        Jagoda

        A bez komandira nic tu po nas :-) dlatego kocham pudła i szuflady pełne włóczek, bo zawsze jestem gotowa ;-)

        • Ja też teoretycznie jestem, gdybym wyjęła to, co mam w szafie, ale sobie nawymyślałam, więc muszę zamówić i poczekać, aż dotrze.

          • Październik 31, 2014

            Jagoda

            Zaraz, zaraz czy ja się przypadkiem nie pogubiłam czy dobrze zrozumiałam, dobieram druty i włóczkę żeby było tyle ile jest w naszym wydrukowanym opisie? czy np. jeśli wyjdzie mi, że robię na drutach z włóczki gdzie odpowiednia próbka to np. 10 oczek, czy jednak musi zgadzać się ilość oczek z ilością wg wzoru? sorki za zamieszanie

  • Październik 31, 2014

    Kalliope

    O rety, rety…! Już sweterek, a ja dopiero zaczynam Nimfę (początek idzie mi nieźle, mam nadzieję, że szybko się z nią uwinę!). Ale bardzo się cieszę na ten żakard, bo właśnie takie wzorki chodzą mi po głowie :))) I taką śliczną ząbkowaną pliskę – jak w tym różowym – nauczymy się robić ?!

  • Październik 31, 2014

    Ela P.

    kawał roboty znów wykonałaś, a ile jeszcze przed Tobą… wielkie podziękowania przesyłam:) włóczkę jakąś wyszperam z moich zapasów, zrobię próbki i będę wyczekiwać razemrobienia sweterka, bo nimfa już się suszy:)))))

    • Ale to satysfakcjonująca robota, bo wiem, że się przydaje i że ktoś na nią czeka :) Ale fakt, dużo jeszcze przede mną i przed nami. Nikt nas nie goni, podziergamy sobie spokojnie, do połowy grudnia skończymy, a sądzę, że wcześniej.

  • Październik 31, 2014

    violica

    Ha! Nie ma to jednak jak miec wloczki „na zas”, kupione calkowicie bez planu,
    bo byla promocja. Mam wymagana w oryginale, w nieco kontrowersyjnym zestawie kolorystycznym ale mnie podoba sie…chyba hahahaha.
    Skonczylam kocyk, „siusi” sie i zaraz potem zrobie zdjecie, Nimfa sie dzieje, Szanowny nie podjal jeszcze decyzji co do celtyckiego, prawdopodobnie chodzi jednak o wloczke, bo podziwia i jednoczesnie watpi, czy mu bedzie w takiej „do krat”, zobaczymy. Tym sposobem mam szanse zrobic sobie z Toba sweterek dla siebie w sensownym terminie.

  • to ja będę trochę kombinować. Ale to nic. Mam włóczkę grubszą, a idealny sweter luźny to między 110 a 120. Ale chyba zrobię ten na 110 bo z grubszej włóczki wyjdzie większy. Zresztą, porobię próbki i pomyślę. I to jeszcze dzisiaj, bo potem kiedy :)

  • Może i ja do Was dołączę? Ale najpierw muszę skończyć trampki dla zięcia i 4 pary skarpetek równocześnie dzierganych. ;)
    Nic mnie jednak nie powstrzyma przed zrobieniem próbki z włóczki, która jest przeznaczona na sweterek dla mnie. Właśnie teraz idę po tę włóczkę.

  • Listopad 1, 2014

    olajdeska

    Ładny sweterek, może nawet się skuszę na zrobienie go, ale chyba uproszczę wykonanie i zrobię na okrągło….. muszę przeanalizować opis wykonania czy się da ;-)

  • W oryginalnym wzorze jest drops glitter 09 black. Czy ta włoczka jest konieczna? Nie mogę jej nigdzie namierzyć.

  • Już zacieram łapki na sweterek:) Zachomikowane zapasy sweterkowe czekają na zrobienie próbek. Akurat skończę moje pracochłonne rękawiczki.

  • Listopad 4, 2014

    Jagoda

    A ja mam jeszcze pytanko. Wybrałam włóczkę, z której pragnę dziergać ale przy wszystkich moich staraniach z dopasowaniem drutów próbka wychodzi mi troszkę więcej niż 11cm. I teraz czy sweterek będzie po prostu luźniejszy czy zejść o rozmiar mniejszy ;-)

Musisz się zalogować aby komentować