Zawirusowanie

IMG_7499

Ten wzór ma jakieś magiczne moce – łapie i nie chce się odczepić, wciąga i nie pozwala na odłożenie robótki, bo przecież jeszcze jeden rządek… który zamienia się zazwyczaj w jeszcze cztery rzędy.

Zaczęłam szydełkować z Lace’a i wpadłam w dwa stany emocjonalne – zachwyt totalny nad tym, co widzę i rozpacz kompletną, że przybywa tego w ślimaczym tempie i możliwe, że do września będzie gotowe.

IMG_7422

Wrzesień był nie do zaakceptowania. Nastąpiła gwałtowna zmiana planów. Lace się przyda do czegoś innego, a Virus powstanie z DROPS Delight w kolorze, który nie jest „mój” do noszenia, ale spodobał mi się od pierwszego wejrzenia (chyba rymuję :) ). Oto Jego Nasyconość Ognisty. Ta ognistość jest bardzo jesienna, a nie wściekle czerwona, ale przez to z każdym rzędem rośnie chusta ciepła w odcieniu i w sumie dość ciemna i stonowana, ale nie mdła, oj nie!

IMG_7503

Zużyłam równo 5 motków, czyli 250 gramów, pracując szydełkiem 3.50.

Chusta wyszła spora. Po zrobieniu wcale na to nie wyglądała, ale po praniu i lekkim naciągnięciu nagle się jej urosło – 90cm wysokości i 180cm wzdłuż górnego brzegu. Wzór znajdziecie na Ravelry – Virus Shawl Julii Marquardt oraz u Ani w Szkole Szydełkowania, gdzie jest kurs.

IMG_7497

Lelewel 3 – Szydełeczko, powiedz przecie…

Kobieta z syndromem ciągłego niepokoju twórczego.

28 komentarzy

  • Piekny kolor ma chusta juz zrobiona,ta druga tez.Ja pròbowalam ze swojej zrobic wirusa,i nie lezalo mi to.Po paru dniach przeszukiwania i prucia,najlepiej sie prezentuje jako „Elise shwal”.Jesli dostane tu gdzies taki kolor,napewno „skopiuje”.

  • Kwiecień 15, 2016

    kaja

    Piękny Virus i ukochane moje kolory.
    Kiedyś trafiłam na ten wzór, nawet go ściągnełam, ale jakoś nie zapałałam do niego miłością od pierwszego wejrzenia.
    Zobaczyłam Twoje wykonanie i zmieniłam zdanie. Muszę taką zrobić i to jak najszybciej.

  • Kwiecień 15, 2016

    agad_33

    Piękna jest rzeczywiście :) i naprawdę prosty wzór. Mam już jedną wyprodukowaną przez Julię z Nako Vals, i ta poszła szybko, teraz dzierga drugą ale z cienkiej włóczki i nie spodziewam się szybko końca ;) Przeczytała gdzieś że można zrobić wersję mniej dziurzastą z oczkami 4 na 7, a nie 5 na 10. Trzeba będzie wypróbować :)

  • Kwiecień 15, 2016

    iwus

    Śliczna ognistość, taka intensywna :D I bardzo ładnie się prezentuje. Co prawda, z szydełkiem nie bardzo mi po drodze, ale ten twój Virus ma w sobie coś :D

    • To jest bardzo dobra chusta jako pierwsza szydełkowa – łatwa, szybka, bardzo efektowna.

      • Kwiecień 15, 2016

        iwus

        Jakbym się za nią wzięła, to może byłaby pierwsza szydelkowa chusta skończona, bo jak na razie, to od roku rozgrzebane ananasy od Perfidnego Obiboka leżą i czekają na zmiłowanie ;) :) Kiedyś dużo na szydełku robiłam, ostatnio chwytam je do rąk wtedy, kiedy muszę

        • Robiłam obie i chyba przyjemniej mi się szydełkowało Virusa. Jakoś tak relaksacyjnie i zupełnie bezproblemowo. Tylko zdrowy rozsądek, że za sekundę wyprodukuję trójkątny pled dla słonia, spowodował, że się zatrzymałam, bo mogłam dalej :)

          • Kwiecień 15, 2016

            iwus

            Widać po wzorze, że bardziej relaksacyjna :D I chyba się na nią skuszę. Nie dla siebie, ale w tym roku znów siostrzane spotkanie i zaplanowałam chustę dla każdej, to Virus jednej z nich przypadnie :D

  • Ha, to -zdaje się- już wiem, co będzie moją inspiracją do czwartego czy piątego lelewela :-) Tylko, kurna chata, znów będę musiała dokupić włóczek, w życiu się z zapasów nie wygrzebię.

  • Z takiej choroby żadna dziewiarka nie chcę się leczyć. Ja na swoim kącie mam 1,5 wirusa (w trakcie roboty ale odłożona na bok) Jedyne co mnie irytuje w tym wzorze to to, że później pasma koloru robią się cienkie i z jednej strony inny a z drugiej inny. Cóż to urok cieniowanej włóczki :D

    • To jest problem przy każdym wzorze trójkątnej chusty dzierganej z gradientowej włóczki. Jeżeli motki są identycznie, w zasadzie co do centymetra, farbowane, to można w pewnym momencie dziergać z dwóch motków – rząde z jednego, rząd z drugiego i wtedy szerokość pasków się podwaja. Przy Delighcie nie ma na to szans.

  • Kwiecień 15, 2016

    graada16

    Też już dawno patrzę na ten wzór i dojrzewam powoli,powoli… To Twoje wykonanie to dojrzewanie zdecydowanie przyśpieszyło

  • Kwiecień 15, 2016

    Gonia

    Piekna jest i chyba się na nią skuszę,choć trzasnęłam kolejne ”tysiąc kroków” tak mi się spodobał ten wzór, muszę zrobić fotki i pochwalić się…. Czy na tego ”wirusa” odpowiednia będzie włóczka dennis? Nie za cienka?

  • Kwiecień 15, 2016

    Merghen

    Piękna i chyba jak się wygrzebię z obecnych projektów to sobie taką wyprodukuję. Muszę pomyśleć o kolorach i chyba jakiś zakupach bo w zapasach odpowiedniej nie mam. Dzięki za wieści, że włóczka z tych grubszych będzie bardziej odpowiednia :-)

  • Świetna chusta w tych kolorach. Mam ją w planach od jakiegoś czasu, a teraz dodatkowo tak polubiłam szydełkowanie (dzięki dropsowemu kocykowi), że zrobię napewno. Może w majowy dłuższy weekend :)

    • :) Jakie to zalety ma DROPSowy CAL :) A długi majowy weekend to doskonały moment na to. Przy odpowiedniej włóczce, po tych kilku dniach możesz mieć chustę gotową do prania i blokowania :)

      • O tak! Oprócz chwili przyjemności i radości z szydełkiem w ręku, zdecydowanie taki kursik przysparza nowych umiejętności, a przynajmniej ich usystematyzowania :) Polecam początkującym.

  • Kwiecień 16, 2016

    Ela P.

    bardzo ładna chusta, podoba mi się w niej układ kolorów, jaki tworzy ta włóczka:)

  • Kwiecień 18, 2016

    jolanta0808

    Piękny Virusik i kolorki cudne! Ja na tę chustę choruję już od jakiegoś czasu, tylko się zmotywować nie mogę. Kończę sukienkę szydełkową z elementów, więc tak z rozpędu po jej skończeniu może dam się zawirusować.

Musisz się zalogować aby komentować