Znalezione na… vol. 74

Idea

Dzisiaj swetry trzy. Kolorowe trzy.

Zaczniemy od najspokojniejszego, chociaż można go zrobić w znacznie bardziej krzykliwych kolorach. Jednak ta wersja bardzo mi się podoba. Oryginał to Robin autorstwa Josée Paquin, czyli prawie zwykły sweter w paski, z wydłużonym tyłem. Jednak Julida zrobiła z tego coś bardzo smakowitego, bo tak dobrała kolory, że kolejne paski różnią się od siebie, ale w tej samej tonacji. Świetny efekt i znowu wychodzi nam, że kolor ma znacznie. Julida Coffee And Cream:

latte

Zostajemy w brązach, ale ciepłych i od pasków idziemy do żakardu. Trochę nietypowego, bo jak sweter i żakard, to jakieś linie wzorów dokoła karczka lub jako pas na przodzie. A gdyby pas zamienić na kwadracik? Zdjęcie z Instagrama Stajnchick. Takie kwadraty dają wiele możliwości, bo można je „ułożyć” na płaszczyźnie swetra bardzo dowolnie.

żakard kwadraty

A na koniec porzucimy uporządkowane projekty i pokażę Wam coś, co bardzo, niemożliwie wręcz, mnie się podoba. Połączenie czerni, bieli, szarości i czerwieni, ale połączenie w przeróżnych włóczkach i nieprzewidywalnych kształtach. Ten lekki chaos i faktura są genialne. Ja to nazywam „resztkowym dzierganiem” i mam wielki podziw dla autorek takich dzieł, bo te resztki trzeba bardzo dobrze obejrzeć i przemyśleć własny pomysł, żeby nam nie wyszedł przypadkiem „śmieciowy efekt”, zbyt chaotyczny i nieestetyczny. Olesya Danilyuk ma talent.

bielczernczerwien

Kobieta z syndromem ciągłego niepokoju twórczego.

23 komentarzy

Musisz się zalogować aby komentować