Znalezione na… vol. 76

Idea

Pada, wieje i jest szaro, buro i lekko ponuro, więc będę Wam poprawiać humor.

Najpierw czymś związanym z tkaniem, ale ślicznym i pomysłowym. Można też użyć tej techniki do ozdabiania fabrycznych tkanin, wyciągając najpierw poziome nitki, żeby zrobić miejsce na… wstążki. Zdjęcie pochodzi z bloga Senhora de Arte:

tkanie ozdoby

To teraz coś, co zawdzięczamy Laurze, która o tym szalu napisała, kiedy pojawiła się informacja o CALu DROPSa. To też CAL organizowany przez producenta włóczek Scheepjes. Ja się zakochałam! Bez pamięci. Szydełko plus haft. Folkowe szaleństwo, któremu mnie jest się trudno oprzeć.

Scheepjes

Zostajemy w folkowych klimatach i będzie zwykły czarny sweterek… Inspiracja pochodzi ze strony Lucky Brand (zdjęcie z Pinterestowych tablic).

floral sweater

I jak? Lepiej Wam na świecie po obejrzeniu takich „kolorowości”?

Kobieta z syndromem ciągłego niepokoju twórczego.

24 komentarzy

  • Luty 24, 2017

    miszerej

    OOOOo dziękuję :) szal przyciąga najbardziej moje oczy stęsknione słońca :)

  • Luty 24, 2017

    Stokrota

    Szal! o ten przyciąga uwagę, w sumie dobry pomysł z pokazaniem projektu przed dzierganiem – może eliminuje element zaskoczenia ale przynajmniej wiadomo jakie to cudo :)

  • Szydełko z haftem jest piękne, jestem trochę zaskoczona po obejrzeniu detali, myślałam, że to cieniowana włóczka daje takie efekty kolorystyczne, a to chyba każdy kolor to osobny motek włóczki:))

  • Cudny jest te szal. Na zimę idealny i ze względu na grubość i kolory :-)
    Dlaczego doba ma tylko 24 godz. ja się pytam!!!

  • Zaczynam kombinować, z czego by tu…

  • Szal jest cudowny!!! Natychmiast przyciąga oko :) Oj, chciałoby się, ale czasorozciągacza brak ;)

  • Luty 24, 2017

    kasianka

    OOO nie jaki piękny!!! może nawet nie szal bo to chyba mięciutkie nie będzie :P ale pomysł idealny na torebki i pokrowco-otulaczerzeczy :) kiedyś próbowałam ale jakoś tak z głowy i nie miałam tylu kolorów do dyspozycji … a potem zapomniałam że to takie fajne. Będę dziergać, niech no tylko się w pracy opędzę od tych co mi sen z oczu spędzają wrrrr. No i muszę się pochwalić że moje oporne dotąd dziecię ostatnio za szydełko chwyciło. I coś se tam dzierga, już mniejsza o to co, ale przynajmniej nie wrzeszczy że „nigdy w życiu, nuda i wapno”… Może jeszcze ludzie z niej będą… Może coś wydzierga a ja wyszyję :P

  • Luty 24, 2017

    bociek321

    Ja wiem, że to tak nie na temat, ale jestem kompletnie początkująca i utknęłam na moim pierwszym swetrze robionym od góry. Czy ściągacz na drutach z żyłką (na okrągło) robimy tak samo jak na drutach prostych? Z góry dziękuje i tym samym ujawniam się tu na blogu, ponieważ do tej pory byłam tylko zachwyconym podglądaczem :-) Pozdrawiam Justyna

  • Luty 25, 2017

    Monik_a

    Nie lubię folkowych wzorów. Mam prawo ;) Są za kolorowe, za dużo dzieje się w jednym miejscu. Są zbyt dosłowne (?) czyli ogrom pseudo realistycznych kwiatków, ptaszków, listków itp mnie poraża … Ale ten szal… Szal muszę mieć!!! No nie wiem, co się porobiło, ale TAK dla tego projektu. Co prawda wybrałam zestawienie kolorystyczne pastelowe, ale i tak, przy tej ilości folku, to dziwne :D Tylko teraz pytanie, z czego go zrobić? Przyglądałam się moteczkom Himalaya Mercan i Batik, bo może właśnie batikiem załatwić ilość kolorów … Czy to będzie ok? Podobno ta włóczka nie trzyma formy, czy to ważne w tym projekcie?? Niby tylko szal, ale czy hafty nie stracą na uroku, jeśli coś się zwichruje? A może wymyśliłyście już jakieś zamienniki włóczek?

    • Czyli należy chylić czoła przed projektantką, skoro osobę nie przepadającą za folkiem tak zauroczyła :)
      A Himalaya nie trzyma formy głównie drutowo, szydełkowa wersja będzie znacznie „grzeczniejsza” i nie powinna sprawiać kłopotów, bo układ nitek jest ściślejszy i nitka nie ma tyle miejsca na rozciąganie się.

  • Luty 25, 2017

    Monik_a

    Projektantka faktycznie powinna zbierać oklaski.
    Czyli Himalaya może być. Mam jakieś resztki, to zobaczę, jak się układa w półsłupkowej wersji……. a inne sugestie?… Nada się jakaś bawełna dropsowa?

  • Raz na ludowo! :D Ten szal jest obłędny, ja coś podobnego popełnię, bo akurat pracowo siedzę w rosyjskich wzorach ludowych i zachwycam się gżelem i chochłomą, do tego stopnia, że kombinowałam, jak te wzory przenieść na druty. A tu proszę – szydełko..! Prześledzę ten CAL, żeby zapoznać się z techniką, a potem – pierwszy raz w życiu! – siądę do projektowania :D
    Perełki wynajdujesz i mobilizujesz do kreatywności, za co niski pokłon i podziękowania! :D

    • W przypadku tego szala byłam tylko przekaźnikiem, bo moją uwagę zwróciła na niego Laura.
      A projektowanie to miłe zajęcie i jeśli będziesz szła w rosyjskie wzory, to pochwal się koniecznie efektem, bo jestem bardzo ciekawa, co wymyślisz.

  • oh, nie zauważyłam nawet jakiego zamieszania jestem sprawcą :) Od Mandali Madness śledzę w miarę CAL-e, bo wzory są niesamowite! Ten szal Scheepjes pociąga mnie wizualnie niesamowicie, jednak nie garnę się za bardzo do roboty, bo z haftem mi nie po drodze. Za to jest CAL, który ciąąąąąąagnie i ciągnie, i chyba mu się uda, bo obecnie na drutach tylko jeden projekt. Chociaż ów projekt jest bardzo wyjątkowy/czasochłonny/wymagający, to brak drugiej robótki doskwiera. W każdym razie mowa o Nuts about squares CAL 2017 – szydełkowym kocyku z 35 dużych elementów, prawdopodobnie w zielono-niebieskich kolorach i z czegoś mięciutkiego i grubszego.

Musisz się zalogować aby komentować