Znalezione na… vol. 77

Idea

W marcu piątkowe Znalezione na… zniknęło na chwilę, ale przyznaję, że ja się za nim stęskniłam. Dlatego dzisiaj kolejny, niepiątkowy odcinek, zapewne jedyny w marcu, ale niech się pojawi!

Zaczniemy od guziczków w nietypowej roli. Najpierw zobaczyłam serduszka na ich bazie i spodobał mi się pomysł – z FB Tejiendo:

guziczki serca

A później na bardzo podobnej zasadzie użyto guzików jako ozdoby torby. Cały wzór jest dostępny do ściągnięcia w PDFie i efekt jest bardzo ciekawy, szczególnie z dodatkowymi chwościkami, pasującymi do użytych guzików – ze strony Naztazia.com:

crochet-bohemian-clutch-flower-button-tassel-naztazia

Zawsze powtarzam, że detale mają znaczenie, a wykończenia powinny być perfekcyjne, bo to one nadają charakter całości. Dlatego chyba Was nie zdziwi, że na widok zbliżeń tego sweterka zaczęłam się uśmiechać. Zazwyczaj ozdobna taśma jest w żakardowych swetrach podszywana pod plisą zapięcia, żeby ją ustabilizować. Tutaj została wykorzystana na wierzchu jako element ozdobny. Pięknie to wygląda! Sweter to propozycja ze strony Sidselhoivik.no:

sidselhoivik

Łatwy, ale dający ciekawy efekt wzór szydełkowy, który wygląda jak na drutach. Waistcoat Stitch i tutorial ze strony Nicki’s Homemade Crafts:

waistcoat stitch

A na koniec z innej artystycznej beczki. Zakochałam się w grafikach tworzonych we Flying Shoes Studio. Tylko wzdycham…

FlyingShoesStudio

Kobieta z syndromem ciągłego niepokoju twórczego.

10 komentarzy

  • Marzec 15, 2017

    NITKA

    Jak dobrze dostac bonusa w postaci kolejnego odcinka ulubionej serii :)
    Az podskoczylam z radosci na widok nowego wpisu!
    Guziczkowy pomysl kupuje, na pewno do czegos wykorzystam, bo mozliwosci jest ogrom.
    Wykonczenie sweterka genialne, tez sie do tego zdjecia szeroko usmiechnelam :D
    Szydelkowaniem nie bede zastepowac drutow, skoro mi to drugie nawet lepiej wychodzi, ale technike doceniam jako przydatna, zwlaszcza jak komus bardziej po drodze z szydelkiem.

    • W tym ostatnim szydełkowym wzorze o fakturze drucianej zaletą może być sztywność – jeśli potrzebujemy czegoś „niby drucianego”, ale mocniejszego i grubszego niż zwykła druciana dzianina. Może się komuś przyda do jakiś koszykowo-torebkowych celów :)
      A guziczki i ja kupuję jako pomysł i już kombinuję do czego :)

  • GUZICZKI!!! Strzał w 10, bo właśnie mam w planach wielki torbo-hobo-boho-worek z jutowego sznurka półsłupkami na szydełku i w głowie przymierzam różne formy ozdobienia – od marszczonych szytych kwiatów z różnokolorowych bawełnianych ścinków, poprzez skórzane kwiaty (ach te resztki z babcinych zapasów!), po drewniane guziki – a teraz właśnie guziki zyskały oprawę :D

    • To trochę dopomogłam w projektowaniu :) Ciekawa jestem, co zrobisz z tych guziczków, bo podejrzewam, że poszalejesz.

      • Bardzo dopomogłaś i dodałaś pędu w tyłku! W piątek lecę do makro po sznurek i w weekend chyba nie wytrzymam i zacznę! Obiecywałam sobie, że najpierw dokończę ledwo co zaczęty kocyk dla mającej się pojawić na świecie na przełomie kwietnia i maja kuzynki, ale chyba kocyk będzie dalej zalegał jako ufok… :/

        • :) Kocyk poczeka chwilę.

          • Poczeka, bo pewnie będzie wręczany jako prezent na chrzciny, jakoś latem… Ale już ileś robótek go „zdetronizowało” i muszę się w końcu za niego zabrać. Niestety potwornie się rozdwajająca bawełna z pudełkowych zapasów ciężko współpracuje i mimo pasiasto-zygzakowatego wzoru nie chce iść szybko. Planowany rozmiar ok 120×150 żeby wyrobić toto do zera sugeruje jeszcze dłuuugą drogę (ok 30cm dopiero wydziubane), więc staram się odmawiać sobie pokus przeszkadzających… Niestety silnej woli to ja akurat nie mam ;) Usprawiedliwiam się, że mniej-więcej od czerwca rozluźnią mi się obowiązki zawodowe i wtedy ruszę z kopyta, ale zdrowy rozsądek podpowiada, że rzuci się wtedy na mnie tyle innych rzeczy, które będę chciała dziergać bardziej niż kocyk… Ech ;) A tymczasem zamówiłam górę guzików i przy okazji innych „popierdółek” wykończeniowo-dziewiarskich :D :D :D

  • Marzec 16, 2017

    Merghen

    Świetny pomysł na pojedyncze, do niczego nie pasujące guziki. Jestem z tych chomikujących wszelkie pasmanteryjne drobiazgi, które potem leżakują i leżakują… Może w końcu przestaną się lenić? Jednak w tym miesiącu postanowiłam się rozprawić z innymi „leniami”, m. in. z Fair Isle. Dopiero gdy ilość robótek nie zmniejszy się do jednej nic nie narzucę na druty choć właśnie otrzymałam przesyłkę z fantastyczną estonką i mocno mnie paluszki świerzbią…

Musisz się zalogować aby komentować